Złożyli jedną Hondę z dwóch Hond – wszystko pokazali w Internecie

, 8 lutego 2016, 8:40

Niewielu blacharzy, którzy dokonują podobnych operacji chwali się nimi w sieci. Filmik pokazuje jak z dwóch, na pozór całkowicie rozbitych aut, zrobić jedno „bezwypadkowe”. Fachowość i moralność tej procedury pozostawiamy do oceny naszych Czytelników.

Recz działa się za oceanem, jednak nie mamy wątpliwości, że podobne "naprawy" przeprowadzane są także na naszym kontynencie, czego dowodzi np. ten filmik.

Blacharze złożyli jedno auto z dwóch rozbitych Hond Accord. Jak widzimy na filmie, robota została wykonana przez profesjonalistów w swoim fachu, a efekt wizualny jest piorunujący. Czy istnieje jednak możliwość, by tak pospawane auto zachowało właściwe parametry jezdne i było bezpieczne? Zapraszamy do dyskusji na ten temat w komentarzach pod artykułem.

Dowiedz się więcej

Co sądzisz o takiej naprawie BMW?
Co sądzisz o takiej naprawie BMW?

Mówi się, że nie ma gorszej inwestycji niż zakup luksusowego auta, które w momencie wyjechania z salonu traci od kilku do kilkunastu procent wartości. Łatwo zatem wyobrazić sobie, jak kosztowna dla limuzyny może być ewentualna stłuczka. Istnieją mechanicy, którzy są w stanie uratować każde auto. Żeby uprzedzić narzekanie malkontentów, że taka naprawa to zwykły szwindel, […]

Z tą naprawą to już przesadzili
Z tą naprawą to już przesadzili

Szanujemy mechaników, którzy w warsztacie potrafią zdziałać cuda. Praca mechanika wymaga niesamowitej precyzji, lat nauki i doświadczenia. Umiemy również docenić, gdy ktoś z beznadziejnego przypadku umie uratować to, co zostało z samochodu. Naprawy po mocnych stłuczkach należą do jednych z najtrudniejszych. Są jednak pewne granice, których przekraczać nie wolno, a o których Ci rosyjscy mechanicy […]

Tak wygląda silnik, w którym nie wymieniono oleju od 130 tys. km
Tak wygląda silnik, w którym nie wymieniono oleju od 130 tys. km

Dlaczego regularna wymiana oleju w silniku jest niezbędna? Żadne tłumaczenie nie jest w stanie przebić obrazu. Zobaczcie jak wygląda wnętrze silnika po przejechaniu 84 tysięcy mil, a więc około 135 tys. km bez wymiany oleju. Uważamy, że tego typu plakaty powinny wisieć na ulicach, by przestrzegać ludzi przed skutkiem niedbalstwa o silniki we własnych samochodach.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 8 lutego 2016, 11:03 0 0

Ładnie pomalują, kupią nowe spinki do plastików, ustawią przebieg na 180000 km i pójdzie w PL jako bezwypadkowa od 1-wszego właściciela, najlepiej od starszego Niemca.

Odpowiedz

Ambroży, 8 lutego 2016, 23:43 0 0

W teorii, jeżeli obydwa łączone elementy nie uległy zniszczeniu podczas wypadku i nie mają naprężeń powstałych na skutek przemieszczania się względem siebie elementów karoserii to największym problemem jest zmiana struktury stali w otoczeniu spoin spawalniczych. Na pewno pojazd taki inaczej zachowa się podczas zderzenia którego siła "dotrze do łączenia". Jeżeli chodzi o właściwości jezdne to teoretycznie idealne spasowanie elementów powinno pozwolić na ich zachowanie.

Odpowiedz

Glivek76, 13 lutego 2016, 12:40 0 0

Rozumie zatem ze jeśli w grę wchodzi BMW to sprawa jest ok jeśli wspawywanie tylu następuje w innej marce niż wspomniana powyżej to juz poruszana jest moralność i fachowość wykonywanej procedury? Czegoś tutaj nie rozumie panowie redaktorzy? Dla mnie jeden kit jakie to auto ale widze ze Wy na drogie auta przymykajcie oko i mówicie ze jest ok chyba ze cos złe rozumie.

Odpowiedz

Karlos, 19 lutego 2016, 9:58 0 0

Można takie cuda wyrabiać, ale łącząc w miejscach oryginalnych zgrzewów, tam gdzie są oryginalne węzły przenoszące obciążenia, a nie obciąć do równa gumówą i sobie pospawać. To nic nadzwyczajnego ze tam będzie pękało. Tak to można dwa płaskowniki pospawać na stojak do kwiatów.

Odpowiedz

michałek, 19 lutego 2016, 22:54 0 0

A ja mam podręczniki blacharstwa z końca lat 80-tył gdzie takie naprawy to normalka.

Odpowiedz