Najnowsze wyniki Barometru Rynku przynoszą wiele interesujących sygnałów dotyczących kondycji sektora części motoryzacyjnych i usług naprawczych. Obraz rynku nie jest jednolity, ale większość firm może patrzeć na pierwszą połowę 2026 r. z optymizmem.
Najnowsza edycja Barometru Rynku pokazuje dość optymistyczny obraz sytuacji w segmencie dystrybucji i produkcji części motoryzacyjnych. W pierwszym półroczu 2026 r. wzrost sprzedaży zadeklarowało 57% hurtowni oraz 62% producentów części. Dla obu grup jest to wynik wyraźnie lepszy niż w poprzednim badaniu, obejmującym porównanie roku 2025 z 2024.
W przypadku hurtowni, odsetek firm deklarujących wzrost sprzedaży zwiększył się o ponad 20%. Bardzo podobnie sytuacja wygląda wśród producentów części. Struktura odpowiedzi jest jednoznaczna: większość firm wskazuje na wzrost sprzedaży, a grupa przedsiębiorstw notujących spadki jest mniejsza niż rok wcześniej.
Wyniki Barometru Rynku pokazują, że rynek części nadal ma mocne fundamenty popytowe. Wzrost sprzedaży deklarowany przez większość producentów i hurtowni jest dobrym sygnałem, szczególnie, że nie jest to wynik oderwany od wcześniejszych obserwacji – już poprzednia edycja badania przyniosła przewagę wskazań pozytywnych.
Za wysokimi wynikami sprzedaży stoi między innymi struktura polskiego parku samochodowego. Na koniec 2025 r. w Polsce zarejestrowanych było 21,077 mln samochodów osobowych, o ponad 508 tys. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie średni wiek samochodu wzrósł do 16,24 roku.
Dla producentów i hurtowni części jest to korzystne połączenie. Samochodów jest coraz więcej, a jednocześnie znaczna część parku jest w wieku, w którym rośnie zapotrzebowanie na obsługę i wymianę części eksploatacyjnych oraz naprawy.
Nie oznacza to jednak, że cały potencjał rynku pozostaje wyłącznie w Polsce. Producenci i hurtownicy części coraz intensywniej rozwijają działalność zagraniczną. Ekspansja na kolejne rynki pozwala zwiększać skalę działalności, dywersyfikować źródła przychodów i uniezależniać się od sytuacji w jednym kraju. To również jeden z powodów, dla których wyniki sprzedaży poszczególnych firm nie muszą być prostym odzwierciedleniem kondycji polskiego rynku.
Wzrost sprzedaży nie oznacza jednak wprost wzrostu zysków
W tym miejscu warto jednak postawić ważne zastrzeżenie. Wielkość sprzedaży nie jest tym samym co wynik finansowy. Wyższe obroty mogą być efektem zwiększenia wolumenu sprzedaży, zmian cen, rozszerzenia oferty czy ekspansji na nowe rynki. Nie odpowiadają natomiast na pytanie, ile firma faktycznie zarabia.
Dla producentów i hurtowni kluczowe pozostają więc marże oraz koszty prowadzenia działalności. Logistyka, energia, wynagrodzenia, finansowanie zapasów, powierzchnie magazynowe, transport czy koszty związane z obsługą klientów powodują, że samo zwiększanie obrotów nie musi automatycznie poprawiać rentowności. To szczególnie ważne na bardzo konkurencyjnym rynku części, na którym walka o klienta może prowadzić do presji cenowej. Dobre wyniki sprzedaży są więc powodem do zadowolenia, ale nie powinny przesłaniać konieczności pilnowania marży.
Warsztaty: bardziej stabilizacja niż wzrost
Znacznie bardziej zróżnicowany obraz przynosi analiza odpowiedzi warsztatów. W pierwszej połowie 2026 r. ponad 1/3 badanych warsztatów zadeklarowała wzrost przychodów, podczas gdy nieco tylko mniejsza grupa wskazała na spadek. Największa grupa utrzymała przychody na podobnym poziomie.
Nie mamy więc do czynienia z sytuacją, w której zdecydowana większość warsztatów zwiększa obroty. Jednocześnie trudno mówić o gwałtownym pogorszeniu sytuacji. Najlepszym określeniem wydaje się stabilizacja, choć jest to stabilizacja bardzo zróżnicowana. Warto przy tym przypomnieć, że podobny rozkład odpowiedzi pojawił się w poprzedniej edycji Barometru Rynku (2025 vs. 2024).
Różnice są więc niewielkie. To kolejny argument za tezą, że rynek usług warsztatowych znajduje się obecnie raczej w fazie stabilizacji niż gwałtownego wzrostu lub załamania.
Takie wyniki należy jednak interpretować również z perspektywy dużego zróżnicowania polskich warsztatów. To grupa obejmująca zarówno niewielkie, jedno- czy kilkuosobowe firmy specjalizujące się w podstawowych naprawach mechanicznych, jak i duże, nowoczesne serwisy wyposażone w zaawansowaną diagnostykę, obsługujące samochody hybrydowe i elektryczne.
Trudno oczekiwać, aby warsztat, który nie inwestuje w rozwój, ogranicza swoją działalność do prostych napraw mechanicznych i obsługuje głównie starsze samochody, automatycznie zwiększał przychody tylko dlatego, że polski park samochodowy rośnie. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają szkolenia pracowników, inwestycje w wyposażenie i diagnostykę, rozwijanie kompetencji związanych z nowymi rodzajami napędów, a także profesjonalna obsługa klienta. Warsztat, który chce zwiększać przychody, musi być gotowy do obsługi coraz bardziej złożonych samochodów i oczekiwań kierowców.
Stabilizacja rynku warsztatowego nie oznacza, że wszystkie warsztaty mają przed sobą takie same perspektywy. Różnice między firmami będą się pogłębiać. Warsztat inwestujący w ludzi, wyposażenie i kompetencje może nadal rosnąć nawet na stabilnym rynku, podczas gdy przedsiębiorstwo, które nie rozwija swojej oferty, będzie coraz bardziej narażone na utratę klientów.
Rynek atrakcyjny, ale coraz bardziej wymagający
Wyniki Barometru Rynku pozwalają więc spojrzeć na sektor części i napraw z optymizmem. Producenci i hurtownie mają powody do zadowolenia – większość z nich zwiększa sprzedaż, a odsetek firm notujących wzrost jest obecnie wyższy niż w poprzednim badaniu. Sprzyja temu zarówno wielkość polskiego parku samochodowego, jak i jego struktura wiekowa. Dodatkowo wiele firm rozwija sprzedaż na rynkach zagranicznych.
Jednocześnie nie należy utożsamiać wzrostu sprzedaży ze wzrostem zysków. Presja konkurencyjna, marże i rosnące koszty operacyjne sprawiają, że samo zwiększanie obrotów nie jest wystarczającym celem.
W warsztatach sytuacja jest bardziej złożona. Jedna trzecia badanych zwiększa przychody, ale niewiele mniejsza grupa je traci. Wyniki są bardzo zbliżone do tych uzyskanych w poprzedniej edycji, co potwierdza obraz rynku znajdującego się w fazie względnej stabilizacji. Rynek części i napraw pozostaje atrakcyjny i perspektywiczny, ale właśnie dlatego jest również bardzo konkurencyjny. Producenci i hurtownicy odczuwają tę konkurencję w codziennej działalności, podobnie jak warsztaty walczące o klientów.
Potencjał nadal jest duży. Rosnący i starzejący się park samochodowy będzie generował zapotrzebowanie na części i usługi. Jednak najlepsze perspektywy będą miały te firmy, które potrafią ten potencjał wykorzystać – pilnując marży, rozsądnie budując ofertę, inwestując w kompetencje i reagując na zmiany zachodzące w motoryzacji.



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.
Anonim, 3 września 2026, 11:40 2 0
Czy wzrost przychodów hurtowni uwzględnia wzrost cen, czy to tylko sucha liczba. Każdy kto kupuje w hurtowniach, prowadzi gospodarkę magazynową, to widzi jak zmieniały się ceny i czy aby to tylko nie odpowiada za wzrost w wielu przypadkach. Wśród zarejestrowanych aut zauważalny udział stanowią chińczyki, których właściciele wyszli z segmentu aut używanych kilkuletnich, popytajcie komisy, jeden z zaprzyjaźnionych, który robi u nas drobne serwisy opowiadał, że były miesiące, że sprzedał tylko jedno auto, a na placu ma ich około 50.
Odpowiedz