Dystrybutorzy części vs. unijny plan obowiązkowych poziomów aut elektrycznych we flotach

22 września 2025, 11:36

W ramach badania rynku, zapytaliśmy dystrybutorów części samochodowych o ich ocenę pomysłu, który pojawił się w planach Komisji Europejskiej – a mianowicie dekarbonizacji flot korporacyjnych poprzez wprowadzenie obowiązkowych udziałów pojazdów elektrycznych.

Warto zaznaczyć, że nie jest to jeszcze oficjalna propozycja Komisji, ale jedna z możliwych opcji, która wzbudza duże emocje wśród uczestników rynku motoryzacyjnego.

Jak pokazuje powyższy rozkład głosów, dystrybutorzy są jednoznacznie krytyczni wobec unijnych planów narzucania udziału pojazdów elektrycznych we flotach. Wyniki badania pokazują wyraźnie, że propozycje Komisji Europejskiej dotyczące wprowadzenia obowiązkowych poziomów udziału pojazdów elektrycznych we flotach spotykają się z negatywnym odbiorem wśród firm z sektora dystrybucji części motoryzacyjnych. Prawie 3/4 respondentów ocenia ten pomysł jako niekorzystny, wskazując na:

  • zwiększone koszty inwestycyjne i operacyjne,
  • zakłócenia w logistyce dostaw,
  • potrzebę rozbudowy floty, by zrekompensować czas ładowania pojazdów względem szybszego tankowania aut spalinowych.

Co znamienne, żaden z badanych nie ocenił tego rozwiązania pozytywnie – nawet w kontekście poprawy zrównoważenia środowiskowego działalności. To rzadko spotykana jednomyślność, która podkreśla, jak kontrowersyjna jest kwestia przymusowej elektryfikacji flot w realiach operacyjnych dystrybutorów.

To nie nowość – wszelkie przymusy dotyczące elektromobilności budzą silny opór. Firmy z sektora IAM przyjmują technologiczną neutralność jako zasadę – chcą same decydować o tempie i kierunku transformacji. Wyniki potwierdzają, że wszelkie narzucone odgórnie regulacje dotyczące elektromobilności – w tym obowiązkowe udziały pojazdów BEV we flotach – postrzegane są nie jako szansa, lecz jako obciążenie. I to w sytuacji, w której wiele przedsiębiorstw już dziś zmaga się z rosnącymi kosztami działalności, koniecznością inwestycji w cyfryzację oraz presją marżową i konkurencyjną.

Branża nie neguje samej potrzeby transformacji flot, ale sprzeciwia się jej administracyjnemu wymuszaniu bez realnego wsparcia (np. dopłat do zakupu, rozwoju infrastruktury, systemu zachęt). Widać też, że praktyczne bariery operacyjne (logistyka, zasięg, czas ładowania) są wciąż zbyt poważne, aby firmy mogły płynnie przejść na elektromobilność bez utraty efektywności operacyjnej. W tym kontekście postanowiliśmy zbadać strukturę flot pojazdów dystrybutorów części. Wyniki badania jasno pokazują, że silniki wysokoprężne wciąż stanowią fundament ich flot.

Wysoki udział diesli nadal odzwierciedla praktyczne uwarunkowania działalności dystrybucyjnej: konieczność pokonywania dużych dystansów, transportu towarów o znacznej masie oraz zachowania elastyczności operacyjnej przy jednoczesnym korzystnym zużyciu paliwa. To również wyjaśnia, dlaczego firmy tak krytycznie podchodzą do propozycji obowiązkowej elektryfikacji flot – zmiana struktury napędów wymagałaby całościowej przebudowy logistyki, organizacji pracy oraz modelu kosztowego. Można z tego wysnuć wniosek, że branża nie jest jeszcze gotowa na gwałtowną transformację flotową – zwłaszcza bez wsparcia infrastrukturalnego i finansowego.

Wyniki odpowiedzi na powyższe pytanie pokazują bardzo klarowny przekaz od dystrybutorów: jeśli Unia Europejska lub rządy krajowe oczekują od firm elektryfikacji flot, muszą zapewnić konkretne, mierzalne i kosztowo uzasadnione wsparcie.  Co istotne – żadna z firm nie zaznaczyła, że nie oczekuje wsparcia, co pokazuje, że branża nie jest przeciwna transformacji jako takiej, ale warunkiem jej akceptacji jest zapewnienie adekwatnych narzędzi do wdrożenia zmian.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!