Czy „polski gen” w motoryzacji pozostanie polskim?

, 18 września 2018, 12:01

Od jakiegoś czasu wiadomo, że druga największa pod względem przychodów ze sprzedaży polska firma motoryzacyjna tj. Solaris idzie pod młotek. Nowym inwestorem będzie hiszpański CAF. Cyklicznie pojawiają się także informacje o sprzedaży (zapewne w zagraniczne ręce), pierwszej pod tym względem Grupy Boryszew (segment motoryzacja). Jeśli i ta transakcja stałaby się faktem, nie byłaby to zapewne ostatnia rodzima firma motoryzacyjna kupiona przez podmioty z kapitałem zagranicznym. Wyznacznik sukcesu czy naturalna kolej rzeczy dzisiejszej motoryzacji?

Dynamiczny rozwój motoryzacji w Polsce – okazja dla zagranicznych inwestorów

Wiemy doskonale, że ze względu na relatywnie krótką historię gospodarki rynkowej w Polsce, nasze rodzime firmy nie miały tak dużo czasu na rozwinięcie skrzydeł i wyrobienie odpowiednich marek jak ich zagraniczni konkurenci. Jednak polski przemysł i rynek motoryzacyjny święcą rokrocznie kolejne rekordy i sukcesy. Nic dziwnego, nasze połączenie wiedzy i umiejętności oraz relatywnie niskich kosztów pozwoliło naszemu krajowi szybko zdobyć ważną pozycję przemysłową nie tylko w Europie, ale i na świecie. Dość wspomnieć, że Polska jest obecnie dziesiątym na świecie eksporterem części motoryzacyjnych przy wartości produkcji części w wysokości ponad 80 miliardów złotych, by zdać sobie sprawę, że nie bez powodu Polska określana jest „zagłębiem producentów części motoryzacyjnych”.

W globalnym wyścigu motoryzacyjnym biorą udział także firmy z polskimi korzeniami. Aktywne, dobrze zarządzane, z ciekawym portfolio produktów, często wykorzystując programy wsparcia ich działalności przez Państwo, dynamicznie się rozwijają, stając się… atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów. Przewrotnie zatem pomoc jaką polskim firmom zapewnia obecnie Państwo, promując krajowe przedsiębiorstwa może nie spełnić zakładanego celu, gdy rodzime firmy rozwinięte po części w wyniku pomocy publicznej będą przejmowane przez podmioty z kapitałem zagranicznym.

Sprzedaż przedsiębiorstwa daje z jednej strony szansę na zwiększenie skali działalności. Taką możliwość z pewnością zapewnia połączenie z międzynarodowymi koncernami motoryzacyjnymi. Z drugiej natomiast strony, to możliwość opuszczenia branży przez właścicieli przedsiębiorstw, z różnych względów, zainteresowanych upłynnieniem swojego biznesu. W przeszłości wiele polskich firm motoryzacyjnych zostało kupionych przez podmioty zagraniczne. Dość wspomnieć Filtron, czy np. InterTeam

– Osobiście nie do końca rozumiem i popieram dzielenie producentów na tych „zagranicznych” i tych „polskich”, w szczególności gdy mówimy o firmach, które prowadzą działalność produkcyjną w naszym kraju. Uważam, że w obecnej dynamicznie zmieniającej się motoryzacji warto łączyć a nie dzielić, tym bardziej, że bardzo dobrze widoczne jest zjawisko zmiany własnościowej firm, przejęć i konsolidacji. Wiele firm z korzeniami polskimi, gdy skala ich działań staje się widoczna za granicą, zostaje sprzedanych do zagranicznych przedsiębiorstw. Dlatego SDCM skupia zarówno olbrzymie międzynarodowe koncerny jak Valeo, ZF TRW czy Mahle, jak również uznanych polskich producentów jak m.in. Lumag, Asmet, Janmor czy WUZETEM. Oczywiście bardzo cieszymy się ze współpracy z polskimi firmami.Tylko w ciągu ostatnich miesięcy do SDCM przystąpiły cztery polskie firmy: Edison S.A., Iskra Zakłady Precyzyjne sp. z o.o., Carlex Design Ltd. Sp.z o.o. oraz Solvera Gawel Technology S.A. Z kilkoma kolejnymi prowadzimy intensywne rozmowy o współpracy – wskazuje Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Przypomnijmy, że Edison S.A. to firma specjalizująca się w systemie elektronicznej wymiany dokumentów i transferu danych między firmami na całym świecie. Iskra to doskonale znany producent wysokiej jakości świec zapłonowych i żarowych o prawie 60-cio letniej tradycji. Carlex Design to ekspert w designie i produkcji wnętrz samochodowych, zarówno edycji limitowanych np. dla Mercedesa jak i pojedynczych pojazdów jak np. „maluch” podarowany amerykańskiemu aktorowi – Tomowi Hanksowi. Z kolei Solvera specjalizuje się w zaawansowanej technologicznie produkcji elementów złącznych.

Wyznacznik sukcesu czy naturalna kolej rzeczy?

Dziś różnorodność asortymentowa, znaczący wzrost konkurencji i wiele innych czynników wymusza i będzie coraz bardziej wymuszała kooperację (a nawet konsolidację) między producentami i dystrybutorami części. Nic więc dziwnego, że kupowane są także polskie firmy motoryzacyjne. Nie można zatem mówić, że sprzedaż firmy jest wyznacznikiem sukcesu, bowiem z jednej strony jest to naturalny proces w gospodarcze wolnorynkowej z drugiej zaś strony nadal w Polsce działa wiele firm motoryzacyjnych z polskim kapitałem doskonale znanych na rynkach zagranicznych.

– O tym temacie, ale także o szansach i wyzwaniach stojących przed polskimi firmami z segmentu motoryzacyjnego będziemy dyskutowali podczas specjalnej sesji XIII Kongresu Przemysłu i Rynku Motoryzacyjnego, poświęconej wyłącznie polskim producentom, na którą już dziś serdecznie zapraszam – dodaje Alfred Franke.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!