Samochód legendarny

, 1 lutego 2021, 13:26

W kraju nastała dawno niewidziana zima. Spadło trochę śniegu, na ulice wyjechały pługosolarki, soląc wszystko jak leci, w tym osiedlowe uliczki, skutkiem czego na wiosnę uschnie parę drzew.

Grzegorz Kacalski

Śnieg sobie pada, a w światowej motoryzacji widać ciekawe fluktuacje. Oto zmienił się lider w rankingu największych koncernów samochodowych. Toyota odzyskała palmę pierwszeństwa, którą wyrwała Volkswagenowi. Tesla, najdrożej wyceniana samochodowa marka, odnotowała mniejszy zysk niż się spodziewano, ale wszystko wskazuje na to, że nie zmąci to miłości fanbojów.

Strącony z tronu już dawno temu General Motors, który po tym jak przed dekadą zbankrutował i przeżył tylko dzięki rządowej kroplówce, a ostatnio raczej zwijał interes, ostatnio przystąpił do rynkowej ofensywy, zapowiadając produkcję kolejnych modeli samochodów elektrycznych. GM powołał też do życia nową markę BrightDrop, pod którą będzie oferował elektryczne samochody dostawcze. Zmiany ma podkreślić nowe logo.

Logo zmieniła również KIA, która zapowiada marsz na szczyt rankingu producentów. Kiedyś stara motoryzacyjna gwardia patrzyła na koreańskiego producenta z politowaniem. Dziś zapowiedzi płynące z Seulu traktowane są z powagą.

Nasz rodzimy samochód elektryczny, który ma być zaprojektowany przez Włochów, z wykorzystaniem chińskiej platformy i niemieckich rozwiązań technicznych wciąż funkcjonuje jedynie jako temat konferencji prasowych, prezentacji i zapowiedzi. Można zatem śmiało powiedzieć, że jest to „samochód legendarny”, a legendę o nim należy umieścić wśród innych bajęd, takich jak te o Warsie i Sawie, złotej kaczce i Wandzie co nie chciała Niemca. Temat w sam raz na długie zimowe wieczory, kiedy z domu nie chce się wychodzić, bo za oknem albo odwilż i breja, albo na odwrót – to co niedawno stopniało, właśnie zamarza i można nogi połamać.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!