Budujemy drugą Japonię

, 4 stycznia 2021, 13:58

Fabryka Izery powstanie w Jaworznie – poinformowała spółka ElectroMobility Poland. Uruchomienie zakładu ma kosztować około pięć miliardów złotych. Zapłaci za to konsorcjum czterech państwowych firm energetycznych, a resztę dorzuci państwo, bo – jak zaznaczył prezes spółki – rodzimy przemysł samochodowy wymaga takiego wsparcia.

Grzegorz Kacalski

Docelowo fabryka ma produkować 200 tysięcy pojazdów rocznie. Kupować je będą Polacy, korzystający z atrakcyjnego finansowo abonamentu, płacąc od razu za samochód i prąd do niego.

Na tle tych radosnych zapowiedzi, bardzo ciekawa wydaje się opinia Akio Toyody, szefa koncernu Toyota, wygłoszona podczas niedawnej konferencji Stowarzyszenia Japońskich Producentów Samochodów, którego jest przewodniczącym. Otóż Toyoda stwierdził, że japońscy politycy forsujący wprowadzenie elektromobilności są oderwani od rzeczywistości.

Oznaczać to bowiem będzie cios dla całego sektora motoryzacyjnego w Japonii i znacznie ograniczy liczbę miejsc pracy. Toyoda przedstawił również szacunki, z których wynika, że jeśli dziś wszystkie samochody jeżdżące po japońskich drogach będą miały napęd elektryczny, latem w kraju zabraknie prądu. Prezes Toyoty wskazuje również, że wprowadzenie powszechnej elektromobilności paradoksalnie oznaczać będzie wzrost emisji dwutlenku węgla. Wynika to ze struktury tzw. miksu energetycznego Japonii, w której prąd w 80% pochodzi z elektrowni opalanych węglem i gazem. T

oyoda powiedział, wydawałoby się rzecz oczywistą, a mianowicie że elektryczne samochody mają sens wyłącznie wtedy, kiedy ładowane są prądem pochodzącym ze źródeł odnawialnych. To tyle o Japonii. O Polsce niech każdy sobie dośpiewa sam.

Rozpoczęcie produkcji Izery zapowiadane jest na rok 2024, tymczasem w 2023 odbędą się wybory, które mogą całkiem zmienić krajobraz polityczny. Pozostaje pytanie co z tym wszystkim poczną ewentualni nowi decydenci.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!