Na letnią kanikułę

, 26 lipca 2019, 11:13

Rządowe wysiłki na rzecz rozwoju polskiej elektromobilności ograniczały się dotąd do hucznych zapowiedzi i uroczystych ogłoszeń, z których niewiele wynikało. Teraz jednak mamy pewien konkret. Ministerstwo Energii skierowało bowiem do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia dotyczącego wsparcia transportu zeroemisyjnego. Projekt zakłada wprowadzenie dopłat do samochodów elektrycznych w wysokości do 36 tysięcy złotych.

Grzegorz Kacalski

Państwo polskie zamierza więc dopłacać do elektryków więcej niż na przykład państwo niemieckie, przy czym w Polsce, w odróżnieniu od Niemiec, nie wytwarza się samochodów elektrycznych, a zapowiadane rozpoczęcie produkcji narodowego elektrowozu należy raczej potraktować jako sen o potędze. Do tego prąd, którym ładowane będą dotowane samochody elektryczne jest w Polsce wytwarzany w 80 proc. z węgla, co pod znakiem zapytania stawia ekologiczny wymiar całego przedsięwzięcia.

Pieniądze na dopłaty pochodzić mają ze specjalnego funduszu, na który składać się będą wszyscy płacący za paliwa na stacjach. Krótko mówiąc, na zbytkowną Teslę dla milionera składać się będą między innymi mieszkańcy bieszczadzkich wsi, pozbawionych jakiejkolwiek komunikacji publicznej, którzy muszą jeździć choćby i najstarszymi samochodami, żeby móc w miarę normalnie funkcjonować.

Zobaczymy, co z ministerialnego projektu ostatecznie wyjdzie. Miejmy nadzieję, że podczas konsultacji wybrzmią wszystkie argumenty, również te przytoczone. Na razie przed nami letnia kanikuła, którą jakoś trzeba przeżyć. Tradycyjnie już w wakacyjnym numerze Świata Motoryzacji zamieszczamy wybór tekstów z naszego nieustającego cyklu poświęconego nietypowym awariom. Lektura to w sam raz na leniwy urlopowy wieczór.

Wszystkim naszym Czytelnikom życzymy udanych wakacji.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!