Kolejny oes mistrza

, 2 lutego 2018, 10:27

– Mój stary Star przez mój mnie wiezie kraj, przy drodze bar, a w barze pasta z jaj. Mój stary Star, ze Starachowic wóz, na rękach smar, a w kierownicy luz. Mój stary Star na pace wozi gruz, a czwarty gar nie pali dawno już… – śpiewał przed laty Janusz Rewiński w słynnym przeboju country o Heńku Starrze i jego Starze 25, dwóch gwiazdach polskiego transportu.

Nie wiemy, czy Heniek Starr jeszcze się pojawi w kolejnej piosence, ale ciężarówka Star ma szanse wrócić na drogi, tak przynajmniej wynika z prasowych enuncjacji. Stać ma za tym finansowe imperium Sobiesława Zasady. Deal ma polegać na tym, że Państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu odkupi akcje Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice od Grupy Zasada. W zamian zaś Grupa  zainwestuje w powrót na rynek słynnej marki. – To się musi udać – napisał na Facebooku prezes SSE.

No cóż, prezes zobowiązany jest do urzędowego optymizmu, ale my możemy trochę postękać. Kto pamięta wyczyny naszego mistrza Sobiesława, ten wie, że jeździł ostro i raz wygrywał, raz wypadał z trasy. Obecna próba wskrzeszenia marki Star nie jest pierwszą przymiarką Grupy do tej peerelowskiej ikony przemysłu samochodowego. Zasadzie nie wyszło również z sanockim Autosanem. Ale do trzech razy sztuka, może właśnie teraz uda się starego i nieco już zapomnianego Stara odpalić i wyruszyć w drogę, choć z pewnością będzie kręta i pod górę. Na górskich oesach Zasada nie raz pokazywał rajdową klasę. Będziemy mu kibicować.

Grzegorz Kacalski Artykuł ukazał się w numerze 1/2018 miesięcznika Świat Motoryzacji

Komentarze

Brak komentarzy