„Nie ma siły bez jedności.” Dlaczego niezależne warsztaty potrzebują własnego głosu i czemu właśnie teraz?

2 lipca 2026, 15:07

Rozmawiali ze sobą od lat. Przy stoisku na targach, przy okazji szkoleń, w kuluarach branżowych konferencji. Właściciele niezależnych serwisów motoryzacyjnych różnych wielkości, różnych specjalizacji, z różnych województw od dawna wiedzieli, że mają wspólne problemy. Rosnące koszty. Trudny dostęp do danych technicznych. Regulacje pisane z myślą o kimś innym. Poczucie, że wielkie decyzje dotyczące ich branży zapadają gdzie indziej i bez nich.

Przez długi czas ta świadomość nie przekładała się na zorganizowane działanie. Aż przekształciła się w Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Serwisów Motoryzacyjnych (PSNSM). O tym, co stało za tą decyzją i co stowarzyszenie chce osiągnąć, rozmawiamy z dwójką członków jego zarządu.

Skąd wziął się PSNSM?

Rynek usług motoryzacyjnych w Polsce wygląda imponująco w liczbach. Dwadzieścia pięć tysięcy niezależnych przedsiębiorców, sto pięćdziesiąt tysięcy specjalistów, setki tysięcy napraw dziennie. To fundament, na którym opiera się mobilność całego kraju od samochodu rodzinnego po ciężarówkę dostawczą. Trudno o sektor bardziej rozproszony, bardziej zróżnicowany i paradoksalnie bardziej pozbawiony reprezentacji na poziomie, który realnie decyduje o warunkach jego funkcjonowania.

– Przez lata działałam w tym środowisku i widziałam, jak decyzje regulacyjne, rynkowe, legislacyjne zapadają ponad głowami tych, których dotykają najbardziej. Producenci samochodów mają swoje stowarzyszenia, autoryzowane sieci mają swoich lobbystów, stacje kontroli pojazdów, stacje demontażu oraz wszystkie inne środowiska mają zasoby i kontakty. A zwykły właściciel niezależnego serwisu? Ma swoje cztery ściany i dobre rzemiosło. To za mało w świecie, w którym prawo zmienia się szybciej niż model samochodu. –  mówi Anetta Mieczkowska, Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Serwisów Motoryzacyjnych, właścicielka warsztatu należącego do sieci First Stop.

– Myślę, że decydującym momentem było uświadomienie sobie, że problemy, o których rozmawialiśmy w prywatnych rozmowach, są systemowe. Nie dotyczą tego czy innego warsztatu, tej czy innej sieci. Dotyczą całego modelu funkcjonowania niezależnego rynku. A problemy systemowe wymagają systemowej odpowiedzi. – dodaje Mieczysław Grzebalski, Członek Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Serwisów Motoryzacyjnych, właściciel warsztatu należącego do sieci Q Service.

Kto jest adresatem, czyli PSNSM dla każdego

Jedno z pierwszych pytań, które zadają właściciele warsztatów słyszący o PSNSM, brzmi: „A czy to dla mnie? Jestem w sieci. Albo: nie jestem w żadnej sieci. Albo: serwisujemy tylko elektryki. Albo: robimy tylko blacharstwo.”

Odpowiedź jest jednoznaczna: tak, dla każdego.

PSNSM od początku stawia sobie za cel zbudowanie platformy reprezentacji, która nie dzieli środowiska na warsztaty sieciowe i niezrzeszone, na duże i małe, na wyspecjalizowane i ogólne. Jeśli ktoś prowadzi niezależny serwis motoryzacyjny w Polsce to bez względu na to, czy ma logo jakiejś sieci nad wejściem, czy nie jego interesy są zbieżne z tym, o co walczy stowarzyszenie.

– Dostęp do danych technicznych jest kluczowy dla każdego, kto serwisuje nowoczesne auto. Rosnące koszty prowadzenia działalności bolą każdego właściciela. Przepisy, które faworyzują autoryzowane sieci kosztem niezależnych, uderzają we wszystkich niezależnych jednakowo i to niezależnie od tego, pod jakim szyldem działają. Dlatego PSNSM jest otwarte na wszystkich” – mówi Anetta Mieczkowska.

Mieczysław Grzebalski dodaje wymiar praktyczny:

– Warsztaty działające w ramach różnych sieci mają pewną ochronę ze strony centralnych struktur swoich organizacji. Ale nawet one nie są wolne od problemów, które stowarzyszenie chce adresować nierównego traktowania w dostępie do danych, presji kosztowej, luk w regulacjach. A warsztaty niezrzeszone są na te problemy absolutnie wyeksponowane, bo działają bez żadnej zbiorowej ochrony. Dla nich PSNSM może być szczególnie ważne.

Czego chce PSNSM – konkretnie

Stowarzyszenia branżowe bywają organizacjami, które organizują konferencje, wysyłają pisma i wydają komunikaty. PSNSM stawia sobie poprzeczkę wyżej i robi to świadomie.

Kluczowe postulaty są jasno sformułowane. Uproszczenie przepisów cyfrowych Unii Europejskiej w ramach trwających prac nad pakietem Digital Omnibus nie może osłabiać praw dostępu do danych zagwarantowanych w Data Act. „Dostęp do danych” musi oznaczać realną możliwość ich pobierania, przetwarzania i wykorzystywania, a nie jedynie podgląd w środowisku kontrolowanym przez producenta. Opłaty za dostęp do danych muszą być transparentne, a tajemnica handlowa nie może być używana jako wygodna wymówka do odmowy. Użytkownik pojazdu musi pozostać podmiotem decydującym o tym, co dzieje się z danymi generowanymi przez jego auto.

– To są postulaty bardzo konkretne i bardzo operacyjne. Nie walczymy o abstrakcyjne zasady walczymy o to, żeby mechanik mógł podłączyć swój tester diagnostyczny do auta i dostać dane, których potrzebuje do naprawy. Żeby właściciel warsztatu mógł inwestować w narzędzia i wiedzieć, że za rok nie okaże się, że zmiana regulacji odcięła go od dostępu, który dziś uważa za oczywisty. – mówi Elżbieta Zmarzlik-Galinowicz – członek Komisji Rewizyjnej Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Serwisów Motoryzacyjnych, właścicielka warsztatu należącego do sieci Eurowarsztat.

Osobnym, ale równie istotnym postulatem jest ochrona i aktualizacja rozporządzenia MVBER czyli unijnego aktu regulującego konkurencję na rynku motoryzacyjnym, który wygasa w maju 2028 roku. Jego treść i kształt po ewentualnej odnowie będą miały bezpośredni wpływ na to, jak wyglądać będą warunki działania niezależnych serwisów przez kolejną dekadę.

Dlaczego teraz i dlaczego to pilne?

Można by zapytać, czy nie można było poczekać. Rynek istnieje od dekad, jakoś sobie radził. Po co stowarzyszenie właśnie teraz?

Odpowiedź leży w dynamice zmian, które dotykają branżę jednocześnie z kilku stron. Cyfryzacja pojazdów postępuje w tempie, które jeszcze kilka lat temu byłoby trudne do przewidzenia. Auta elektryczne wchodzą na rynek i zmieniają profil niezbędnych kompetencji i narzędzi. Regulacje europejskie dotyczące danych, emisji tworzą nowe ramy, w których branża będzie funkcjonować przez lata. I wszystko to dzieje się jednocześnie, w czasie, gdy koszty prowadzenia działalności rosną, a dostęp do wykwalifikowanych pracowników pozostaje jednym z najtrudniejszych problemów.

– Branża motoryzacyjna zawsze się zmieniała. Ale tempo i zakres obecnych zmian są inne niż cokolwiek, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej. I właśnie dlatego niezorganizowane środowisko, które reaguje na każdy problem indywidualnie, jest w tej chwili szczególnie narażone. Siła wynika ze zjednoczenia i właśnie to PSNSM chce zbudować. – podsumowuje Anetta Mieczkowska.

Zaproszenie, które jest otwarte

PSNSM nie jest organizacją zamkniętą ani elitarną. Jest zaproszeniem – skierowanym do każdego właściciela niezależnego serwisu motoryzacyjnego w Polsce, niezależnie od wielkości firmy, specjalizacji czy przynależności sieciowej.

Uczestnictwo w stowarzyszeniu to nie tylko możliwość wpływu na decyzje regulacyjne, choć to cel podstawowy. To też dostęp do wiedzy, do sieci kontaktów, do narzędzi, które ułatwiają prowadzenie działalności od wzorów umów z pracownikami po analizy rynkowe.

Dwadzieścia pięć tysięcy niezależnych serwisów. Sto pięćdziesiąt tysięcy specjalistów. Miliony kierowców, którym zapewniają sprawność pojazdów. To jest siła, ale tylko wtedy, gdy działa razem.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Jacek, 3 lipca 2026, 10:21 3 0

„Nie ma siły bez jedności” – w dzisiejszych realiach to nie frazes, to kwestia przetrwania. Era „samotnych wilków” i podejścia „każdy sobie rzepkę skrobie” definitywnie minęła. Jeśli jako branża nie zbudujemy silnej reprezentacji, rynek – i regulacje – zdecydują za nas.

Z dużą nadzieją patrzę na dwie nowe inicjatywy: SNSM, która może stać się naszą tarczą w bieżącej walce o interesy (i to nie tylko w kontekście Data Act), oraz Fundację Horyzont Mobilności, która może stać się dla nas kompasem w nadchodzącej transformacji. Tylko współpraca tych dwóch organizacji pozwoli nam skutecznie odpierać biurokratyczny walec i jednocześnie mądrze planować rozwój w zmieniających się warunkach.
Dołączajmy, wspierajmy i działajmy razem, bo inaczej znikniemy w gąszczu nowych przepisów.

Odpowiedz

Anonim, 10 lipca 2026, 17:24 0 -2

Po co kolejny twór? Istnieje od poprzedniego wieku Cech Branży Motoryzacyjnej w całej Polsce zrzeszając tysiące niezależnych warsztatów.

Odpowiedz

Jaromir, 10 lipca 2026, 17:47 2 0

Nie zamierzam nikogo obrazić ale chciałem zapytać, jak Cech zabiega o dostęp do danych dla warszttatów - to przecież dla nas najważniejsza sprawa.

Odpowiedz