Rynek ogumienia rozwija się dziś w kilku kierunkach jednocześnie: technologii, ekologii, elektromobilności i zmieniających się preferencji kierowców. Jak podkreśla Paweł Skrobisz z firmy Continental, wiele kwestii, które w branży są oczywiste, dla użytkowników opon, a nawet serwisantów ogumienia wciąż pozostaje mało znanych. Oto cztery ciekawe fakty, które rzucają nowe światło na współczesne opony.
1. Podział opon na segmenty – jak to działa?
Podział na opony premium, średnie i budżetowe wydaje się prosty, ale – jak zaznacza ekspert – za tymi kategoriami stoi przede wszystkim poziom technologiczny.
– Główną różnicą pomiędzy segmentami będzie technologia, materiały i rozwiązania użyte w produkcji opony. To one warunkują później jej właściwości i ostatecznie cenę. – wyjaśnia Paweł Skrobisz.
Opony klasy premium są najbardziej zbilansowane pod względem osiągów – oferują dobre parametry zarówno na mokrej nawierzchni, jak i w zakresie trwałości czy oporów toczenia. Co ciekawe, technologie z tego segmentu z czasem „spływają” niżej.
– Rozwiązania stosowane dziś w oponach premium po kilku latach trafiają do segmentu średniego, a później do budżetowego. – dodaje ekspert.
2. Opony „eko” to już nie koncepcja
Temat zrównoważonego rozwoju nie jest już tylko marketingiem, lecz realnym kierunkiem rozwoju branży. Producenci coraz szerzej wykorzystują materiały odnawialne i pochodzące z recyklingu w produktach trafiających na co dzień do użytkowników.
– Wprowadziliśmy oponę, która zawiera do 65% materiałów pochodzących z recyklingu lub źródeł odnawialnych. – podkreśla Skrobisz.
W praktyce oznacza to wykorzystanie surowców, które jeszcze niedawno nie były kojarzone z motoryzacją:
- kauczuk z mniszka lekarskiego,
- sadza z łusek ryżu,
- oleje i żywice z biomasy,
- włókna z przetworzonych butelek PET.
3. Czy opony do aut elektrycznych to zupełnie inny produkt?
Elektromobilność wymusiła nowe podejście do konstrukcji ogumienia. Jak wskazuje Paweł Skrobisz, kluczowe są cztery obszary.
– Myśląc o oponach do pojazdów elektrycznych, musimy uwzględnić cztery elementy: nośność, opory toczenia, hałas i odporność na wysoki moment obrotowy. – wyjaśnia.
Samochody elektryczne są cięższe (ze względu na baterie), generują natychmiastowy moment obrotowy i nie maskują hałasu pracy opon dźwiękiem silnika. To wymusza zupełnie inne podejście konstrukcyjne.
Co istotne, część producentów – zamiast tworzyć osobne linie – dostosowuje całe portfolio:
– Jeśli opona spełnia wymagania pojazdów elektrycznych, to tym bardziej sprawdzi się w samochodach konwencjonalnych. – zauważa ekspert.
4. Nowoczesne opony całoroczne to zupełnie inna liga niż przed laty
Jeszcze kilkanaście lat temu opony całoroczne były kompromisem. Dziś – jak podkreśla Skrobisz – to zupełnie inna konstrukcja.
– Opony całoroczne najnowszej generacji są całkiem innymi produktami niż te sprzed 10 czy 20 lat. – mówi. – Ich rosnąca popularność wynika z praktycznych powodów: brak konieczności sezonowej wymiany, niższe koszty eksploatacji, wygoda użytkowania w mieście, mniejsze przebiegi roczne.
Ekspert zaznacza jednak wyraźnie:
– Najwyższy poziom bezpieczeństwa nadal zapewniają opony sezonowe, dostosowane do konkretnych warunków.
Rynek opon zmienia się szybciej, niż się wydaje
Z wypowiedzi Pawła Skrobisza wyłania się obraz branży, która przechodzi intensywną transformację. Technologie premium szybko trafiają do niższych segmentów, ekologia przestaje być dodatkiem, a elektromobilność redefiniuje wymagania wobec ogumienia.
Dla warsztatów i kierowców oznacza to jedno – wybór opony jest dziś bardziej złożony niż kiedykolwiek. I coraz częściej to nie cena, a technologia i dopasowanie do realnych warunków eksploatacji decydują o tym, czy wybór będzie trafny.
Więcej informacji w materiale wideo.
Komentarze