Starzejący się park samochodowy, wolniejszy niż przewidywano rozwój elektromobilności czy rosnące wymagania warsztatów to kontekst aktualnej działalności producentów oleju silnikowego. Giuseppe Pedretti, Regionalny Dyrektor Zarządzający EMEA, PETRONAS Lubricants International (PLI) w rozmowie z nami skomentował wszystkie te wyzwania. Kontekstem wywiadu była prezentacja nowej strategii marki wobec swojej flagowej linii olejów PETRONAS Syntium.
Witold Hańczka: PETRONAS Lubricants International zaprezentował nową odsłonę swojej głównej gamy olejów silnikowych. Jakich efektów rynkowych oczekujecie po jej wprowadzeniu, a zarazem uproszczeniu oferty?
Giuseppe Pedretti: Ograniczenie liczby formulacji i koncentracja na mniejszej liczbie produktów znacząco ułatwią pracę zarówno mechanikom, jak i dystrybutorom. Warsztaty będą musiały zarządzać mniejszą liczbą olejów, a sama oferta stanie się bardziej przejrzysta i zrozumiała.
Jednocześnie nowa linia jest bardzo zaawansowana technologicznie. Utrzymanie wysokich parametrów przy bardzo różnych wymaganiach silników jest złożone i wymaga specjalistycznej inżynierii oraz odpowiednich rozwiązań technicznych. Osiągi w zakresie oszczędności paliwa i wydłużonych przebiegów między wymianami już dziś znajdują się na poziomie porównywalnym z najlepszymi rozwiązaniami dostępnymi na rynku.

Średni wiek samochodów w Europie rośnie – w Polsce przekracza 14 lat. Czy to dla PLI szansa czy wyzwanie?
Wraz z rozwojem technologii motoryzacyjnych rosną również ceny pojazdów. Nowoczesne rozwiązania, takie jak hybrydy plug-in, są bardzo kosztowne, co naturalnie wydłuża okres eksploatacji samochodów używanych. To trend widoczny na wielu rynkach.
Nie postrzegamy go jako zagrożenia. PLI jest silny w obszarze OEM, ale ma również bardzo mocną pozycję w segmencie pojazdów kilku czy kilkunastoletnich. W zaprezentowanej dziś ofercie znajdują się produkty PETRONAS Syntium X, zaprojektowane specjalnie z myślą o starszych autach używanych.
Kluczowym wyzwaniem jest zapewnienie parametrów zbliżonych do produktów najwyższej klasy przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjnej ceny. PETRONAS Syntium X nie jest technologicznie gorszy – jest po prostu inny. Różnica polega głównie na braku części homologacji OEM, które generują wysokie koszty ze względu na konieczność autoryzacji i testów u producentów pojazdów. Wykonując równoważne badania niezależnie, można osiągnąć porównywalne osiągi przy znacznie niższej cenie.
Więcej o Syntium X w naszym filmie:
Wielu przedstawicieli aftermarketu zauważa, że rozwój elektromobilności przebiega wolniej niż wcześniej prognozowano. Czy PLI ma podobne obserwacje i jak wpływa to na strategię firmy?
W Europie przejście na w pełni elektryczne pojazdy prawdopodobnie będzie wolniejsze niż w Chinach czy innych regionach świata. Wynika to z odmiennych uwarunkowań infrastrukturalnych i energetycznych. Zamiast tego spodziewamy się dynamicznego wzrostu znaczenia hybryd – zarówno miękkich, pełnych, jak i typu plug-in.
Według analiz, nawet w 2040 r. około połowa samochodów może wciąż wykorzystywać silnik spalinowy. To dla nas dobra informacja, ponieważ hybrydy wymagają niskolepkich olejów, takich jak 0W-20 czy 5W-30 – segmentów, w których PETRONAS ma bardzo silną pozycję, dzięki własnej technologii baz olejowych i zaawansowanym formulacjom.
Mimo wszystko udział aut całkowicie elektrycznych w europejskim parku wzrasta.
W przypadku pojazdów w pełni elektrycznych oferujemy już kompletną gamę płynów: chłodziwa do baterii i inwerterów, oleje przekładniowe oraz smary do łożysk. Niezależny rynek serwisowy dla EV nie jest jednak jeszcze w pełni rozwinięty – obsługa tych pojazdów w dużej mierze pozostaje w sieciach OEM i trudno dziś jednoznacznie ocenić tempo zmian.
Choć samochody elektryczne zużywają znacznie mniej środków smarnych – nawet około czterokrotnie mniej niż pojazdy spalinowe – stosowane w nich płyny są bardzo zaawansowane i silnie wyspecjalizowane. Użycie niewłaściwego produktu może prowadzić do poważnych konsekwencji, włącznie z ryzykiem pożaru czy uszkodzenia elementów o właściwościach dielektrycznych. To obszar, w którym przewagę mają producenci dysponujący własną technologią, tacy jak PLI.
PETRONAS ma własne rafinerie, produkuje własne oleje bazowe. Jak duże ma to znaczenie w warunkach silnej presji cenowej na europejskim rynku?
To bardzo istotna przewaga. Nasz łańcuch dostaw jest zintegrowany – oleje bazowe grupy III+ produkujemy we własnych rafineriach w Malezji, a następnie blendujemy gotowe produkty w Europie. Niewiele firm na świecie ma bezpośredni dostęp do tak zaawansowanej technologii. Dzięki temu możemy znacznie skuteczniej kontrolować koszty, co ma szczególne znaczenie na dzisiejszym, bardzo wrażliwym cenowo rynku środków smarnych w Europie.
Kiedy nowa linia olejów będzie dostępna dla klientów w Polsce?
Produkcja już trwa. Oleje nowej linii PETRONAS Syntium powinny pojawić się w Polsce w ciągu około jednego–dwóch miesięcy, po zakończeniu procesów logistycznych i wyprzedaniu zapasów poprzedniej gamy. Przejście na nową linię nastąpi stosunkowo szybko, ponieważ wcześniejsza oferta została już wycofana.

Komentarze