Pierwsza śmiertelna ofiara autonomicznego samochodu

, 20 marca 2018, 15:08

49-letnia kobieta zginęła pod kołami pojazdu autonomicznego, testowanego przez firmę Uber. Dokładne okoliczności zajścia nie są jeszcze znane. Incydent może jednak mieć wpływ na opóźnienie trwających testów tego typu aut na całym świecie.

Screen z materiału video amerykańskiej telewizji ABC

Autonomiczne Volvo XC90 przemierzało drogi na przedmieściach Phoenix, w amerykańskim stanie Arizona. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w aucie obecny był kierowca testowy, jednak celem jazd próbnych było sprawdzenie możliwości autopilota, który miał być wkrótce zastosowany we flocie pojazdów sieci Uber. Nie wiadomo czy w chwili wypadku kierowca miał kontrolę nad autem. Wiele wskazuje na to, że nie, gdyż na miejscu nie odnaleziono śladów hamowania. Nie zareagowała także elektronika odpowiedzialna za zmniejszanie skutków kolizji.

Kobieta weszła na jezdnię z rowerem prawdopodobnie poza przejściem dla pieszych. Została uderzona przy prędkości ok. 65 km/h. Zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Na drodze było już ciemno, gdyż wypadek miał miejsce w niedzielę ok. godziny 22.00 lokalnego czasu.

Na wieść o wypadku, Uber wycofał wszystkie pojazdy autonomiczne, które w danym momencie testował. Incydent zdarzył się w szczególnie niekorzystnym dla firmy momencie.  Kilka dni wcześniej, Uber wraz z firmą Waymo, specjalizującą się w produkcji systemów autonomicznej jazdy, wnioskował do amerykańskiego parlamentu o przyjęcie ustawy, która pozwoli na szybsze wprowadzanie na ulice samochodów autonomicznych.

Obecnie o przyspieszeniu zmian w przepisach nie może być mowy. Co więcej, pierwszy śmiertelny wypadek, spowodowany przez pojazd autonomiczny może mieć wpływ na testy podobnych technologii, odbywające się na całym świecie. Amerykańska prokuratura bada obecnie szczegóły sprawy.

ABC

Dowiedz się więcej

Ofiara autonomicznego samochodu – nagrania z kamer
Ofiara autonomicznego samochodu – nagrania z kamer

W ubiegłym tygodniu opisaliśmy sprawę śmiertelnego wypadku z udziałem autonomicznego Volvo XC90, testowanego przez firmę Uber. Znamy już szczegóły i okoliczności zdarzenia.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

pierwszy wypadek?, 21 marca 2018, 9:31 2 0

Nie pierwsza ofiara, co najmniej druga.
2016: W maju na drodze ekspresowej na Florydzie samochód autonomiczny Tesla Model S wyposażony w najbardziej zaawansowany system pokładowej automatycznej inteligencji kierującej pojazdem bez udziału kierowcy wjechał wprost pod ciężarówkę. Kierowca, który według relacji kierowcy ciężarówki oglądał wtedy na przenośnym odtwarzaczu DVD film z Harrym Potterem, zginął na miejscu. Amerykańskie służby badają szczegóły wypadku.

Odpowiedz

jano, 22 marca 2018, 17:07 0 -1

O ile wiem z innego artykułu ,Policja stwierdziła na podstawie zapisu z kamer zainstalowanych w aucie że ewidentna wina była po stronie poszkodowanej. Nie zadziałała elektronika bo wyjechała przed samą maskę.

Odpowiedz

Elon, 23 marca 2018, 8:28 0 0

No niekoniecznie: https://youtu.be/HjeR13u74Mg

Odpowiedz

Krych, 26 marca 2018, 14:25 0 0

NIE PRAWDA - ZOBACZ SOBIE FILM. WYRAŹNIE WIDAĆ, ŻE KOBIETA PRZECHODZIŁA PRZEZ JEZDNIĘ, A NIE WTARGNĘŁA . SAMOCHÓD NIE ZAREAGOWAŁ.

Odpowiedz

WWwa, 26 marca 2018, 15:40 1 0

Przechodziła w miejscu do tego nie dostosowanym - przez kilka pasów drogowych, bez przejścia dla pieszych, bez doświetlenia, bez odblasków, ubrana w ciemny strój. Nie oszukujmy się, oglądając filmik widać że kobieta pojawia się w zasięgu świateł w takim momencie, gdzie człowiek również nie miał by szans zareagować. Nie wiem jak dokładnie zadziałałoby ludzkie oko przyzwyczajone do ciemności i skupione na drodze - oglądając film nie sposób tego ocenić, ale ja osobiście naprawdę nie jestem pewien czy bym nawet zdążył nacisnąć pedał hamulca. Nie zmienia to oczywiście faktu że po autonomicznych pojazdach i takiej ilości czujników jakie te samochody posiadają, wymaga się więcej. Pytanie jest tylko jedno - czemu brakowało takiego algorytmu w oprogramowaniu?

Odpowiedz

Anonim, 22 marca 2018, 23:10 0 0

Ciekawe czy auto pójdzie do więzienia, czy tylko "pasażer" siedzący za kierownicą...

Odpowiedz