5 scen, które nie powstałyby, gdyby nie opony Goodyeara

, 28 lipca 2015, 10:10

Filmy drogi, pościgi czy opowieści i animacje o wyścigach samochodowych przyciągają uwagę, rozbudzają wyobraźnię i przynoszą mnóstwo emocji. Niewielu widzów zauważa, że drugoplanową rolę odgrywają w nich opony.

Co sprawia, że niektóre filmy przechodzą do historii kinematografii, ale też motoryzacji jako kultowe? Emocje, widowiskowość, a przede wszystkim prędkość. Te elementy w połączeniu z dobrymi samochodami oraz charyzmatycznymi aktorami sprawiają, że dany film możemy oglądać wiele razy. Tymczasem za efektownymi scenami często stoją tygodnie przygotowań i dobrze dobrane elementy techniczne. Nieprzypadkowo wiele amerykańskich filmów drogi powstało przy użyciu opon Goodyeara, a firmowy sterowiec jest do tego stopnia ikoną popkultury, że stał się inspiracją dla twórców jednej z najpopularniejszych kreskówek.

1. Szybki jak błyskawica

O tym filmie mówiło się wiele złego, jeszcze zanim został skończony. Już w trakcie kręcenia pierwszych scen zyskał żartobliwy tytuł Top Car – film powstał bowiem z inicjatywy reżysera Top Gun Tony’ego Scotta i aktora Toma Cruise’a, którzy chcieli powtórzyć sukces swojego pierwszego dzieła. Tym razem Tom Cruise wcielił się w postać zawadiackiego kierowcy w wyścigach NASCAR, który musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale też ze swoimi własnymi lękami. Oczywiście nie mogło być inaczej: Cole Trickle jeździ na oponach Goodyeara. Marka już od ponad 60 lat sponsoruje bowiem amerykańskie zawody NASCAR.

W Szybkim jak błyskawica opony Goodyeara chwilami grają wręcz główną rolę. W pewnym momencie Harry Hogge grany przez Roberta Duvala tłumaczy niedoświadczonemu jeszcze Cole’owi, jakie znaczenie odgrywa ogumienie. „To opony wygrywają wyścig” – mówi Harry i proponuje kierowcy krótkie doświadczenie, podczas którego Cole może przekonać się na własne oczy, jak palenie gumy może wpłynąć na czas okrążenia.

2. Mistrz Kierownicy Ucieka – skok przez most

Ten film to właściwie niekończąca się scena pościgu. Dwóch kierowców, czyli Bandyta w kultowym Pontiacu Trans Am oraz Cledus, jadący ciężarówką ze swoim psem Fredem, przemycają alkohol między kilkoma stanami. Pewnie wszystko odbyłoby się spokojnie, ale Bandyta zabiera do swojego auta niedoszłą pannę młodą, której teść jest szeryfem. Ten rusza za dwójką przemytników w pościg, który nie kończy się właściwie przez cały film.

Na wielu widzach największe wrażenie zrobiła chyba scena, kiedy Bandyta znajduje się w pułapce – przed nim remontowany od dawna most, za nim kilka radiowozów. Mimo niekorzystnej nawierzchni, Bandyta rozpędza się, następuje zbliżenie na pracujące opony i auto przeskakuje niedokończony most, podczas gdy policyjny samochód ląduje w wodzie. Ciekawostką jest, że właśnie po tej scenie jeden z Trans Amów został kompletnie zniszczony.

3. Znikający punkt – scena finałowa

To jeden z najbardziej intrygujących, ale też niezrozumianych filmów drogi. Fabuły w zasadzie w nim brak, dialogów też niewiele. Jednak kiedy Barry Newman jako Kowalski przemierza pustynię Dodgem Challengerem, po plecach przechodzą ciarki. Choć nie wiemy, dlaczego właściwie bohaterowi aż tak się spieszy, kibicujemy mu do końca. Chcemy, żeby uciekł kolejnym pościgom, policja znów została w tyle, żeby odnalazł się na pustyni. Niewiele osób wie, że legendarny Dodge Challenger był wyposażony w opony Goodyear Polyglas, wyprodukowane po raz pierwszy w 1967 r. Opony miały bieżnik szerszy niż większość innych opon na rynku, a użyto w nim pasów wykonanych z włókna szklanego.

Finałowa scena tego filmu pozostawia widzom pole do interpretacji. Kiedy Kowalski prowadzi auto przy dźwiękach Over me, granego przez Segarini and Bishop, jeszcze nie przewidujemy, co stanie się za chwilę. Jednak gdy Dodge Challenger rozbija się o policyjną blokadę, wiemy już, że ten film nie mógł skończyć się inaczej. Trudno przecież wyobrazić sobie buntownika Kowalskiego rezygnującego z wolności i oddającego się w ręce stróżów prawa. Właśnie dlatego tę scenę pamięta się na zawsze.

4. Wyścig – starcie gigantów

Biograficzny film w reżyserii Rona Howarda, przedstawiający kulisy kilkuletniej rywalizacji legendarnych kierowców Formuły 1 – Brytyjczyka Jamesa Hunta i Austriaka Niki Laudy, dwóch zaciekłych antagonistów, których konflikt elektryzował świat sportów motorowych w latach 70. XX wieku. Obaj kierowcy – dwie silne, choć zupełnie różne osobowości – toczą ze sobą niebezpieczną walkę o tytuł  Mistrza Świata.  Hunt to hulaka i kobieciarz, który aby wygrać nie zawaha się zaryzykować. Zupełne przeciwieństwo Laudy – skupionego, chłodnego introwertyka minimalizującego potencjalne zagrożenia. Bohaterów dzieli w zasadzie wszystko, ale łączy jedno – nieprzeciętny talent i miłość do bolidów. 

Przez cały film widzom towarzyszy Goodyear  – od banerów i opon, poprzez kombinezony, aż po kaski – także w zapierającej dech scenie ostatniego wyścigu. W symbolicznej  rywalizacji w strugach deszczu, między bohaterami toczy się psychologiczna rozgrywka. W najważniejszym dla nich obu wyścigu, Hunta i Laudę w klasyfikacji dzielą tylko trzy punkty, które mogą zadecydować o zwycięstwie jednego z kierowców – okaleczonego fizycznie po ciężkim wypadku Laudy albo zmagającego się z własnym życiem prywatnym Hunta. Wygra tylko jeden z nich, ale czy to on będzie prawdziwym zwycięzcą? Reżyser nie próbuje odpowiedzieć na to pytanie – decyzje pozostawia widzom.

5. Auta – cz. I i II – Zygzak McQueen i sterowiec Lightyear

To doskonała komedia animowana dla całej rodziny ukazująca świat samochodów, które tak samo jako ludzie mają swoje marzenia i dążą do ich spełnienia. Główny bohater, Zygzak McQueen – zdolna, choć zarozumiała wyścigówka pragnie zostać mistrzem zawodów i zdobyć najważniejsze trofeum –  Złoty Tłok.  Aby to zrobić musi pokonać rywali: doświadczonego championa Króla oraz Marka Maruchę, głównego pretendenta do tytułu lidera. Auta wielokrotnie rywalizują na torach wyścigowych.

Otwierające film zawody na stadionie Motor Speedway of the South, są relacjonowane przez sterowiec firmy oponiarskiej Lightyear, łudząco przypominający sterowiec Goodyear. Sympatyczny statek powietrzny pojawia się także w kontynuacji kultowej bajki, w trakcie drugiej części zawodów Światowego Grand Prix. Opon Lightyear też nie sposób nie zauważyć podczas scen wyścigów z udziałem Zygzaka McQeena.  

Tematyka motoryzacyjna spaja różne gatunki filmowe – dramat, komedię, sensację. Filmy te bawią, wzruszają lub skłaniają do myślenia. Łączy je adrenalina, wartka akcja i  przygoda – wszystko co sprawia, że filmy, w których jedną z głównych ról grają samochodowy wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Widzowie kochają ryk silników i efektowne sekwencje z udziałem aut. Bez dobrych opon ekscytujące ewolucje kierowców, czyli to co czyni tę tematykę szczególnie atrakcyjną, nie byłyby jednak możliwe.

Komentarze

Brak komentarzy