Chemia zamiast remontu silnika

, 5 maja 2021, 23:52

Mocne dymienie, spadek mocy i głośniejsza praca nie zawsze muszą poważną usterkę silnika.

Zanim zdecydujemy się na poważną naprawę warto upewnić się, czy przypadkiem przyczyną niesprawności nie są… zanieczyszczenia. Za spalanie oleju może odpowiadać nagar na rowkach pierścieni, za stukające popychacze, szlam zapychający kanały olejowe. Czarny dym z rury wydechowej często ustępuje po wyczyszczeniu wtryskiwaczy. Właśnie dlatego warto dokładnie zdiagnozować silnik zanim zdecydujemy o poważnej naprawie.

Dodatki do oleju

Wielu kierowców na słowo dodatek do oleju automatycznie przywołuje na myśl – Motodoktora. Motodoktor, czyli innymi słowy, „zagęszczacz oleju” zapisał się w historii jako synonim oszustwa i tzw. „picowania” samochodu przed sprzedażą. Na szczęście powoli ten stereotyp przechodzi do historii, bowiem na rynku pojawiło się sporo ciekawych preparatów, które faktycznie mogą rozwiązać określone problemy silnika. Warto poznać właściwości najpopularniejszych z nich, dlatego że w wielu przypadkach chemiczna terapia może być dużo tańszą alternatywą kosztownej naprawy.

Rodzaje dodatków

Dodatki do oleju można podzielić na modyfikatory tarcia, czyli preparaty poprawiające właściwości smarne oleju, środki uszczelniające i wyciszające pracę hydrauliki i te, od których należy zacząć chemiczną naprawę, czyli preparaty płuczące.

Płukanie układu olejowego, czyli jak bezpiecznie przejść z oleju mineralnego na syntetyk?

Wbrew panującym poglądom, w niektórych przypadkach jest możliwe przejście z oleju mineralnego na syntetyczny z korzyścią dla silnika. Należy jednak wiedzieć, jak taką operację można przeprowadzić, aby uniknąć problemów.

Przewaga oleju syntetycznego nad mineralnym jest ogólnie znana. Silniki pracujące na oleju syntetycznym są wyraźnie czystsze, ale przede wszystkim wolniej się zużywają. Panuje pogląd, że zastosowanie oleju syntetycznego w miejsce oleju mineralnego, o silnych własnościach myjących, może spowodować nagłe rozszczelnienie silnika. Czy należy się tego bać?

Przy długotrwałej pracy na oleju mineralnym w silniku odkłada się więcej osadów. Jeżeli jest ich dużo, to nagłe ich uwolnienie, może spowodować szybką neutralizację dodatków uszlachetniających świeżo zalanego oleju i co najważniejsze może dojść do niekontrolowanego rozpuszczenia osadów i zapchania kanałów i filtra oleju, bowiem olej syntetyczny ma silne właściwości myjące.

Właśnie dlatego przed zmianą rodzaju środka smarnego zawsze konieczne jest wcześniejsze wypłukanie całego układu specjalnym preparatem Engine Flush nr art. 2662.

Dodatek należy zaaplikować do układu smarowania lekko rozgrzanego silnika i pozwolić mu na pracę przez około 10 minut (co ważne silnik powinien pracować na “wolnych obrotach”). Płukanie układu olejowego udrażnia wszystkie kanały olejowe poprawia pracę hydraulicznych popychaczy i zmiennych faz rozrządu, a co najważniejsze oczyszcza rowki pierścieni i poprawia kompresję.
Oczywiście w bardziej zanieczyszczonych silnikach po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów warto całą operację powtórzyć. Po prostu, jedno płukanie może od razu nie wyczyścić silnika, a wymywane przez olej syntetyczny zanieczyszczenia mogą szybko zapchać filtr oleju. W takiej sytuacji olej przepływa przez filtr tzw. „by pasem” i może dojść do uszkodzenia silnika. Oczywiście nie zachęcamy do tej operacji właścicieli wyeksploatowanych pojazdów, ale w przypadku samochodów, które przedwcześnie zostały zalane olejem mineralnym i mają stosunkowo nieduże przebiegi, taki zabieg jest uzasadniony. Płukanie układu olejowego polecamy przy każdej wymianie oleju.

Tuning oleju

Wielu użytkowników do momentu zastosowania markowego ulepszacza oleju pozostaje dość sceptycznie nastawiona do środków tego rodzaju.

Po co „tuningować” olej, przecież jego skład już w fabryce powinien być dopasowany do wymogów określonego silnika. Z jednej strony trudno odmówić logiki takiemu rozumowaniu, ale z drugiej, ingerencja w formację oleju często jest uzasadniona. Przede wszystkim, warto o tym pomyśleć w momencie pierwszych symptomów usterki. Choćby wtedy, kiedy   podczas przyspieszania z rury wydechowej naszego klasyka leci niebieski dym lub ciągle musimy dolewać olej. Po drugie modyfikator tarcia jest wręcz nieodzowny w sporcie samochodowym.

Modyfikatory tarcia to środki poprawiające właściwości smarne i możemy je podzielić na środki o działaniu mechanicznym i mechaniczno-chemicznym.

W tym segmencie (działanie mechaniczne) koniecznie trzeba wspomnieć o bardzo popularnym preparacie na bazie MOS2 (dwusiarczku molibdenu) – Liqui Moly Oil Additive. Jest to środek powszechnie wykorzystywany przez wielu właścicieli starszych samochodów. Właściwości dwusiarczku molibdenu, takie jak bardzo mały współczynnik tarcia i zdolność do uszczelniania silników przyczynia się do zwiększenia kompresji i ciśnienia oleju. Co bardzo istotne po zastosowaniu tego środka nie wzrasta lepkość oleju. Właściwości MOS2 zauważyli również producenci silników, którzy bardzo często już na etapie produkcji silnika pokrywają powłoką MOS2 najbardziej newralgiczne elementy silnika.

Oczywiście rynek nie znosi próżni i powstały też firmy specjalizujące się w profesjonalnym nakładaniu powłok MOS2. W praktyce dwusiarczek molibdenu przypomina sproszkowany grafit, który po dodaniu do oleju wnika we wszystkie rysy i ubytki, osadza się gładziach cylindrów i czopach wałów korbowych tym samym „uszczelnia” silnik i zmniejsza tarcie i chroni przed chwilowym brakiem smarowania.

Sposób na stare uszczelniacze zaworowe

Zużyte uszczelniacze zaworowe to bardzo częsta przypadłość. W tylko w nielicznych przypadkach można je wymienić na samochodzie. Po pierwsze taka operacja wymaga od mechanika saperskich umiejętności, a poza tym w wielu silnikach nie zawsze jest możliwa. W takich przypadkach trzeba zdjąć głowicę, co nie jest operacją tanią i prostą. Na szczęście pozostaje jeszcze możliwość trzecia polegająca na zastosowaniu preparatu, który przeciwdziała wyciekom oleju. Jak to działa?

Nie ma tu żadnej maggi, ot po prostu w dodatku Liqui Moly Stop wyciekom oleju silnikowego nr art 2671 znajdują się plastyfikatory, a więc substancje reagujące z gumą. Po wlaniu do oleju i przejechaniu około 1000 kilometrów środek zmiękcza i delikatnie powiększa wszystkie elementy wykonane z gumy pozostające w spektrum działania oleju. Dzięki temu ograniczymy przenikanie olej do komory spalania w końcu pozbędziemy się uporczywych plam którymi klasyki często znaczą swój teren.

Antidotum na głośną hydraulikę liczne popychacze

Hałas wydobywający się z góry silnika to bardzo częsta przypadłość wielu samochodów.

W wielu przypadkach spowodowane to jest usterką hydraulicznych popychaczy. Cóż, można je wymienić, ale w 16-zaworowych silnikach może się to zakończyć zawałem serca właściciela pojazdu. Zanim sięgniemy do portfela warto… wypłukać układ smarowania. Zanieczyszczenia blokujący przepływ oleju to najczęstsza przyczyna usterki tych elementów. Jeżeli płukanie nie pomoże pozostaje zastosować specjalistyczny preparat na bazie odpowiednich estrów Liqui Moly Hydrostossel Additiv nr art. 8345. Po dodaniu tego preparatu na ściankach szklanek pojawi się warstwa tłumiąca, która zdecydowanie zniweluje odgłosy wydobywające się spod maski.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!