Czym jeździł Gomułka

, 29 lutego 2012, 13:30

Do redakcji „Świata Motoryzacji” zadzwonił Czytelnik ze sprostowaniem. Otóż w grudniowym numerze ukazał się tekst, a w nim anegdotka dotycząca Władysława Gomułki oraz jego służbowej Warszawy. Czytelnik podaje tymczasem, że osobiście i to wielokrotnie widział tow. „Wiesława” uwożonego do KC luksusowym Mercedesem Pullmanem. Dziękujemy za tę jakże cenną informację wzbogacającą naszą historyczną pamięć. Swoją drogą przyszło mi do głowy, że być może ascetyczny skądinąd Gomułka korzystał z różnych aut i w mniej reprezentacyjnych okolicznościach wybierał skromniejszą Warszawę. Jeśli ktoś ma na ten temat jakieś wiadomości, prosimy o kontakt.

Świat Motoryzacji, nr 2/2012Tak czy owak, telefon Czytelnika sprawił, że redakcja pogrążyła się w nostalgicznych wspomnieniach o motoryzacji w Polsce Ludowej. Przypomniałem sobie przy tej okazji, że całkiem niedawno widziałem w Warszawie gablotę, na widok której kierowcy innych aut zwalniali, by dokładnie jej się przyjrzeć. Był to GAZ-13 Czajka, radziecki „amerykan” dla czynownika. Czarna landara toczyła się majestatycznie, połyskując chromem, a ja zastanawiałem się, jakich dygnitarzy woziła przed laty. Może radzieckiego ambasadora? Może pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Białorusi? Nie był to chyba żaden z polskich dostojników, bo ci wozili się raczej autami zachodniej proweniencji.

Swoją drogą Czajka jest bohaterką spiskowej teorii stanowiącej przykład niecnych knowań sił niegdyś antyradzieckich, dziś antyrosyjskich. Otóż wytwarzanie modelu GAZ-14 wstrzymano na osobiste polecenie Gorbaczowa, a wszystko to w imię pieriestrojkowej walki z przywilejami władzy. Miłośnicy radzieckiej motoryzacji do dziś nie mogą wybaczyć Michaiłowi Siergiejewiczowi tej nieprzemyślanej decyzji, tym bardziej, że kiedy już w warunkach gospodarki rynkowej, zakłady w Niżnym Nowogrodzie chciały wznowić produkcję Czajki, okazało się, że zaginęło nie tylko całe potrzebne do tego oprzyrządowanie, ale diabli wzięli również dokumentację techniczną. Wszystko to zniknęło bez śladu, tak jakby w sprawę zamieszani byli Korowiow z Behemotem, dwaj czarci asystenci ze słynnej powieści Bułhakowa.

Grzegorz KacalskiNa tym kończymy ten nietypowy tekścik, który pewnie nigdy by nie powstał, gdyby nie nasz drogi Czytelnik. Serdecznie go przy tej okazji pozdrawiamy.

Autor: Grzegorz Kacalski
Artykuł ukazał się w numerze 2/2012 miesięcznika „Świat Motoryzacji”

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 29 lutego 2012, 20:06 0 0

http://www.wykop.pl/ramka/824949/samochody-komunistycznego-rzadu-prl/
pozdrawiam Zygmunt

Odpowiedz

Anonim, 29 lutego 2012, 20:09 0 0

A za czasów "wiesia" ruszyła produkcja "wawy" i "seręki"..

Odpowiedz