GDi – na dobre rzeczy warto poczekać

, 10 kwietnia 2019, 23:36

Z pewnością jest tak w przypadku bezpośredniego wtrysku benzyny. To rozwiązanie, nazywane w skrócie GDi, istnieje na rynku już od dłuższego czasu. Mimo że debiut miał miejsce w połowie lat 50-tych XX wieku, ten paliwooszczędny układ zyskał największą popularność w samochodach osobowych dopiero w ostatniej dekadzie.

W związku z tym, że w kolejnych latach systemy GDi będą coraz istotniejszym elementem oferty, zastanówmy się co to oznacza dla warsztatów i ich dostawców oraz przyjrzyjmy się bliżej ewolucji technologii bezpośredniego wtrysku benzyny.

Chociaż przez wielu uważana za nową, technologia GDi sięga początków XX wieku, kiedy to Leon Levavasseur, inżynier specjalizujący się w budowie elektrowni, opracował ją na potrzeby pierwszego na świecie silnika V8. Od tego czasu ta konstrukcja szybko stała się preferowanym modelem do budowy wysokowydajnych silników lotniczych, zwłaszcza w Niemczech. Jednak zapotrzebowanie na zaawansowane materiały oznaczało, że rozwiązanie nie odniosło sukcesu w produkcji samochodów aż do modelu Mercedes 300 SL, słynnego Gullwing, w 1955 roku. Nawet wtedy „sukces” ograniczał się do małych, w dużej mierze produkowanych ręcznie, serii produkcyjnych. Przenieśmy się 60 lat w przyszłość – to czas rozkwitu technologii GDi! Ale skąd wynika ta nagła zmiana?

To proste – przyczyną są emisje, a raczej obowiązujące ograniczenia w tym zakresie! Od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku nowe samochody musiały spełniać coraz surowsze normy emisji spalin. Do 2021 r. europejskie normy wyznaczą ograniczenie całkowitej emisji CO2 do maksymalnej średniej wartości 95 g/km, co oznacza istotną redukcję w porównaniu ze średnią UE wynoszącą 118,5 g/km w 2017 r. Aby osiągnąć te cele, jak również zmniejszyć poziom zużycia paliwa, producenci pojazdów sięgają po wszelkie dostępne rozwiązania technologiczne. Jednym z nich jest znana już technologia GDi.

Obecnie ponad jedna trzecia lekkich pojazdów użytkowych produkowanych na świecie jest wyposażona w system paliwowy GDi – do których firma Delphi Technologies dostarczyła ponad cztery miliony układów! Według prognoz globalny rynek GDi będzie rósł o ponad 10% rocznie aż do 2026 r., co oznacza, że zwiększy się liczba właścicieli pojazdów poszukujących wysokiej jakości niezależnych napraw. Jest to znacząca okazja do świadczenia usług, której nie wolno przegapić!

Natomiast dobrą wiadomością jest to, że można łatwo skorzystać z nadarzającej się szansy do zwiększenia sprzedaży. Dzięki współpracy z Delphi Technologies, wiodącym producentem systemów GDi o jakości wyposażenia oryginalnego, możesz zyskać dostęp do wszystkiego, co potrzebne, aby wejść w jeden z najszybciej rozwijających się segmentów napraw pojazdów. Zupełnie nowy program serwisowy GDi Delphi Technologies obejmuje wtryskiwacze i pompy OE, które można stosować w ponad 2,1 mln popularnych pojazdów PSA wyposażonych w układy GDi firmy, a także zestawy serwisowe, elektroniczne i hydromechaniczne narzędzia diagnostyczne, sprzęt testowy oraz odpowiedni wybór szkoleń. Dzięki tym możliwościom będziesz w stanie świadczyć we własnym zakresie bardzo lukratywne usługi, generując dodatkowe przychody i zyski dzięki istniejącym, jak i nowym klientom. Rozwiązania GDi długo czekały na swój czas – ale teraz, gdy ich popularność gwałtownie rośnie, nie zwlekaj z inwestycją w ten ekscytujący, szybko rozwijający się segment rynku!

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

efs3faw, 11 kwietnia 2019, 9:48 0 0

Widac ze autorowi nawet nie chcialo sie sprawdzic w internecie kiedy 1 raz zaczeto uzywac GDI, byly lata 30 w samolotach wojskowych.
2 sprawa, skad to przekonanie ze GDI jest lepsze niz wtrysk posredni w aucie benzynowym :D ? Przecierz nawet na wikipedi mozna przeczytac ze emisje sa nizsze ale tylko CO2, cala reszte przekracza nawet emisje w silniku diesla. Nie wspominajac juz o tym ze osadzajacy sie nagar na zaworach po prostu uszkadza i obniza sprawnosc silnika. Wtrysk bezposredni w benzyniaku to porazka. Przez to zaczynaja kombinowac, jak np toyota ktora w swoich silnikach z bezposrednim wtryskiem montuje tez listwe z normalnymi wtryskami :D To ewidentnie pokazuje ze ta technologia to porazka.

Odpowiedz

Stokrotka, 11 kwietnia 2019, 17:21 1 -1

GDI to nie jest porażka.

1. Już we wczesnych rozwiązaniach stosowanych w latach 50 w dwusuwowych silnikach samochodów Borgward Goliath GP700 uzyskiwano nawet 30% oszczędność paliwa przy 18% przyroście mocy, w stosunku do pojazdów wyposażonych w gaźnik.

2. Emisja siła rzeczy będzie niższa jeśli silnik zużywa mniej paliwa.

3. Nagar w pojeździe zapewne się pojawi jeśli jeździsz po bułki 100 metrów i to nie tylko w GDI.

4. Toyota nie kombinuje tylko usprawnia spalanie mieszanki poprzez podział wtrysku miedzy bezpośredni i pośredni. Badania dowodzą że przy niepełnym wykorzystaniu mocy silnika, i podziale wtrysku: bezpośredni: 30%, pośredni 70%, front płomienia rozprzestrzenia się szybciej, dzięki większej jednorodności mieszanki.

To i tak był 2005 rok :d, technologia poszła nad przód, ale pewnie o tym też nie doczytałeś tak, jak w artykule nie umiałeś znaleźć wzmianki o samolotach.

Odpowiedz

Dziadek, 11 kwietnia 2019, 16:44 0 0

Ja tam doczytałem się w tekście informacji o zastosowaniu GDi w samolotach, ale do tego trzeba przeczytać artykuł, a nie tylko wyboldowany początek :)

Odpowiedz

Nikola Tesla, 26 kwietnia 2019, 9:28 0 0

lukratywne usługi

Odpowiedz