Ten producent nie zgadza się na kres diesla

, 27 lutego 2019, 9:34

Rozwój alternatywnych źródeł napędu jest motoryzacyjnym trendem widocznym w produkcji samochodów zarówno osobowych, jak i ciężarowych. Koncern Mercedes-Benz uważa jednak, że nie warto rzucać wszystkich sił na rozwój elektryfikacji. Według firmy ze Stuttgartu lepiej doskonalić silniki diesla niż rezygnować z ich produkcji.

Mercedes-Benz prowadzi inwestycje w transformację mobilności. Poza napędami elektrycznymi swoje miejsce w strategii producenta mają jednak jednostki spalinowe, w tym silniki wysokoprężne. Według producenta zrównoważona mobilność wymaga bowiem holistycznego podejścia, a nowoczesne silniki Diesla z powodzeniem mogą spełniać normy emisji spalin.

Wciąż pozostaje jeszcze wiele do zrobienia na drodze do długofalowego obniżania emisji spalin w transporcie pasażerskim i towarowym. Daimler prowadzi na tym polu różnorodne działania. Od 2010 r. koncern czterokrotnie zwiększył swoje nakłady na badania i rozwój w obszarach dotyczących strategii CASE (łączność, jazda autonomiczna, współdzielone usługi i napędy elektryczne). W rezultacie w ubiegłym roku zarejestrował więcej patentów niż jakikolwiek inny producent samochodów w Niemczech: 1946

W ciągu ostatnich dziesięciu lat cel ograniczania emisji spalin coraz bardziej oddalał się od koncepcji konwencjonalnych układów napędowych w kierunku napędu elektrycznego. Nieustannie trwa też rozwój „tradycyjnych” źródeł napędu – i przynosi wymierne efekty. Nowoczesne silniki spalinowe są wydajne i bardziej przyjazne środowisku niż wcześniej.  Owszem, zmienia się ich udział w sprzedaży: popularność jednostek wysokoprężnych spada w obliczu rosnącej efektywności nierzadko tańszych wersji benzynowych oraz popularyzacji pojazdów hybrydowych. Silniki Diesla pozostają jednak naturalnym wyborem jako źródło napędu samochodów pokonujących wysokie przebiegi na trasach szybkiego ruchu. Systematyczne doskonalenie napędu wysokoprężnego pozwoliło zmniejszyć problem emisji cząstek stałych, jak i tlenków azotu.

Wciąż spotyka się opinie głoszące, że zanieczyszczenie powietrza NOx (tlenkami azotu) w Unii Europejskiej nigdy nie było tak wysokie. Tymczasem według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA – European Environmental Agency) emisja NOx pochodząca z ruchu drogowego w latach 1990-2015 spadła o 59%. Jednym z głównych powodów tego spadku są innowacje technologiczne w pojazdach użytkowych i osobowych, a w ostatnich latach w szczególności – dalszy rozwój silników wysokoprężnych: od recyrkulacji gazów wydechowych i katalizatorów zatrzymujących NOx aż po system redukcji katalitycznej SCR (selective catalytic reduction) oraz – w przypadku silników najnowszej generacji – układ oczyszczania spalin zamontowany bezpośrednio przy jednostce napędowej.

Niemiecki automobilklub ADAC opublikował ostatnio wyniki testów pojazdów różnych marek, przeprowadzonych zgodnie ze standardem RDE – czyli w warunkach normalnego ruchu. Emisja NOx silnika Mercedesa A 180 d wyniosła 40 mg/km, a modelu C 220 d – 0 mg/km. Co więcej, 12 z 13 testowanych samochodów „zmieściło się” w limicie 80 mg NOx/km, który ma wejść w życie dopiero w 2025 r.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!