Przedsiębiorco, przygotuj się na BREXIT

, 28 listopada 2018, 12:26

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej dotnie wiele polskich przedsiębiorstw, także z branży motoryzacyjnej, działających na rynku międzynarodowym. Jakie będą konsekwencje i czy można się na nie przygotować?

BREXIT – stan aktualny

Opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię jest obecnie niemal stuprocentowo pewne. Trwają negocjacje odnośnie tego, na jakich warunkach ma się ono odbyć. Termin BREXITU został wpisany do brytyjskiego prawa i jest na ten moment niepodważalny. Istnieje zatem ryzyko, że strony nie dogadają się i Wielka Brytania opuści wspólnotę bez umowy. Oznaczałoby to duże problemy w wymianie handlowej dla całego kontynentu. Obecnie strona brytyjska rozważa propozycję umowy wystosowaną przez unijne organy. Premier Theresa May potwierdziła niedawno, że posłowie będą głosować nad porozumieniem 11 grudnia. Jeżeli odrzucą proponowane warunki, pozostanie już bardzo niewiele czasu na dalsze negocjacje. Terminem końcowym dla rozmów jest ostatni dzień bieżącego roku.

Dwa scenariusze BREXITU

Z konsekwencjami BREXITU w mniej lub bardziej bezpośredni sposób będą musieli zmierzyć się wszyscy. Przedstawiciele polskiego rządu apelują szczególnie do przedsiębiorców o wczesne przygotowanie się na pewne niedogodności. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zorganizowało w Warszawie spotkanie ws. konsekwencji BREXITU dla prowadzonej działalności gospodarczej, w szczególności w wariancie no deal – czyli w przypadku nieosiągnięcia porozumienia pomiędzy UE a Wielką Brytanią.

Dobrą wiadomością dla firm jest fakt, że tuż po BREXICIE zacznie obowiązywać tzw. okres przejściowy do 31 grudnia 2020 r., oznacza on chwilowe zachowanie status quo dla przedsiębiorców. Polska gospodarka tak czy inaczej będzie jednak musiała zmierzyć się z konsekwencjami. Wielka Brytania jest dla nas bardzo ważnym rynkiem zbytu. Trzecim najważniejszym dla polskich eksporterów towarów (ok. 6% udziału). Zajmuje też 3. pozycję wśród naszych najważniejszych rynków eksportowych usług. Wartość polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii tylko w pierwszym kwartale 2018 r. wyniosła ponad 3,2 mld EUR.

Rzeczywistość po okresie przejściowym

Jeżeli Wielka Brytania podpisze umowę z Unią Europejską, po okresie przejściowym będziemy mieli do czynienia z tzw. scenariuszem „deal„, czyli bardziej pozytywnym dla przedsiębiorców. Tak czy inaczej będą oni musieli stawić czoła wielu przeciwnościom. Polscy przedsiębiorcy nie będą już uczestnikami obrotu wewnątrzunijnego, tylko otrzymają status eksportera i importera, co potencjalnie implikuje koszty wynikające z konieczności dostosowania umów handlowych oraz kredytowych. Staną także przed koniecznością zapewnienia zgodności swoich towarów z normami Wielkiej Brytanii. Pojawią się nowe standardy, certyfikaty, możliwa będzie konieczność przeprowadzenia oceny zgodności. Koszty będą wynikać także z wprowadzenia świadectw pochodzenia, zgłoszeń i kontroli celnych, licencji, spełniania odmiennych norm sanitarnych. Zajdą także zmiany w zakresie zasad i form płatności podatku VAT.

Oprócz tego przedsiębiorcy spotkają się z utrudnieniami, których występowania wielu z nich może już nawet nie pamiętać, jak opóźnienia w dostawach towarów wynikające z kontroli granicznych i kolejek na granicy. Ten parametr może mieć znaczny wpływ na poziom konkurencyjności firm na rynku brytyjskim. Problemy napotkają także firmy świadczące usługi, zwłaszcza te transgraniczne. Możliwe są liczne ograniczenia w tym zakresie związane z utratą tzw. zasady państwa pochodzenia. Producenci pojazdów oraz części do nich muszą być przygotowani na zmiany w zakresie homologacji typu UE. Producent nie będzie mógł wprowadzać do obrotu w UE pojazdów silnikowych, którym towarzyszy świadectwo zgodności odnoszące się do homologacji typu udzielonej przez organ brytyjski.

W przypadku scenariusza „no deal„, czyli bez osiągniętego porozumienia stron, negatywnych konsekwencji dla przedsiębiorców może być jeszcze więcej. Pojawią się m.in. cła na większość towarów na poziomie stawek obowiązujących obecnie dla państw trzecich. Kontrole graniczne i celne mogą być o wiele bardziej szczegółowe niż dotychczas (co jeszcze bardziej wydłuży terminy dostaw). Usługi będzie trzeba świadczyć na podstawie przepisów UK, a nie tak jak teraz – zgodnie z zasadą państwa pochodzenia. W przypadku transportu drogowego konieczne może być otrzymywanie specjalnych zezwoleń.

BREXIT dla producentów części samochodowych

Do Wielkiej Brytanii eksportowanych jest bardzo dużo wytwarzanych w Polsce części motoryzacyjnych. Jest to dla nas rynek porównywalny np. z francuskim czy włoskim. BREXITU muszą obawiać się jednak nie tylko firmy eksportujące bezpośrednio na Wyspy.

– Problem BREXITU może dotknąć także tych przedsiębiorców, którzy nie prowadzą bezpośredniego handlu z Wielką Brytanią, ale np. z Niemcami. Na wyjściu Brytyjczyków z Unii Europejskiej ucierpią także firmy niemieckie, włoskie czy francuskie, a wraz z nimi ich polscy kooperanci. – mówi Robert Kierzek, Wiceprezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych,

Praca w Wielkiej Brytanii

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej dotknie także osoby pracujące w tym kraju. Zmienią się zasady pobytu – możliwe jest wprowadzenie ograniczeń pobytu, w tym czasowych, wymaganie pozwolenia na pracę. Podjęcie pracy na Wyspach także będzie po BREXICIE o wiele trudniejsze niż obecnie. Swoboda przepływu osób będzie obowiązywać tylko wobec pracowników, którzy udają się na Wyspy w celu wykonania konkretnej usługi, a nie podjęcia pracy stałej.

Co powinien wiedzieć przedsiębiorca?

Szczegółowe informacje na temat konsekwencji BREXITU oraz tego, jak przygotować nań swoją firmę udostępnia Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. W specjalnej zakładce „BREXIT” na stronie Ministerstwa można pobrać dedykowaną temu tematowi broszurę. Istnieje także możliwość zadania pytań ekspertom.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

REXI, 1 grudnia 2018, 13:14 0 -3

Czekam na Polexid, oby jak najszybciej wyjść z tego kosztownego i idiotycznego bajzlu

Odpowiedz