Dlaczego warto wymieniać żarówki samochodowe parami?

, 30 października 2018, 23:50

Część kierowców uważa zalecenia wymiany żarówki parami za niepotrzebną inwestycję. Jednak stawką w oszczędności kilku złotych może być zdrowie i życie wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Współczesne reflektory tworzone są właśnie z myślą o znaczącej poprawie widoczności na drodze. Przełomowym patentem był pomysł marki Philips, która wprowadziła do seryjnej produkcji lampy ksenonowe. Dziś coraz więcej nowych modeli wyposażanych jest w oświetlenie oparte na diodach LED, a nawet laserowych.

Wciąż jednak w parku zarejestrowanych pojazdów mechanicznych przeważają modele wykorzystujące tradycyjne konstrukcje reflektorów i żarówki halogenowe. To właśnie ich kierowcy najczęściej stają przed dylematem: wymiana tej jednej przepalonej czy pary? Odpowiedź niezmiennie jest ta sama – żarówki w reflektorach głównych samochodu zawsze wymieniamy parami! Dlaczego?

Każdy przedmiot ma określoną żywotność techniczną. Nie zawsze jest ona identyczna, ale w przypadku pary żarówek śmiało można założyć, że przepalenie jednej oznacza zbliżanie się do tej granicy także drugiej. W tej sytuacji kierowca i tak musi przywrócić sprawność oświetlenia samochodu, co w obecnych modelach nie zawsze jest łatwe do przeprowadzenia. Co więcej, może się wiązać z demontażem osłon w komorze silnika, a nawet nadkola. Włożony w to nakład pracy niebawem trzeba będzie powtórzyć. A to nie wszystko!

– Wraz z upływem czasu eksploatacji żarówki halogenowe tracą swoje właściwości. Zmniejsza się więc nie tylko intensywność świecenia, ale też długość wiązki padającej na drodze – Wioletta Pasionek, Marketing Manager Central Europe z Lumileds Poland, producenta i dystrybutora oświetlenia samochodowego marki Philips – Po upływie trzech lat żarówka halogenowa może stracić swój zasięg nawet do 25 metrów! Już samo to w sobie stwarza duże niebezpieczeństwo, a zamontowanie jednej nowej tylko pogłębi te dysproporcje.

Wymiana żarówek wiąże się z kolejnymi ważnymi uwagami. Po pierwsze, bezwzględnie nie wolno dotykać szklanej bańki palcami. Pozostawienie na niej śladów może zniekształcić emitowany strumień światła. Po drugie, należy odpowiednio zamontować nowe żarówki. Odwrócenie pozycji żarnika spowoduje nieprawidłowe odbicie światła w kierunku drogi, pobocza, a nawet nieba, pozostawiając kluczowe obszary w mroku. W przypadku pieszego skraca się czas na jego dostrzeżenie, a tym samym na podjęcie prawidłowej reakcji.

Po trzecie, sama konstrukcja reflektora przystosowana jest do ruchu lewo lub prawo stronnego, co oznacza asymetrię świecenia – krótszą od strony osi jezdni, dłuższą od pobocza. Taki rozkład pozwala kierowcy uzyskać optymalne pole widzenia i jednocześnie nie oślepia pozostałych uczestników ruchu drogowego. Nie uzyskamy tego po wymianie na nową tylko jednej żarówki. Co jeszcze?

– Po wymianie żarówek w reflektorach głównych należy je odpowiednio ustawić. Nawet niewielkie odstępstwo może skutkować oślepieniem innych użytkowników drogi – dodaje Wioletta Pasionek z Lumileds – Możemy tu nawiązywać do pogarszającego się wraz z wiekiem wzroku. Według badań specjalistów co 12 lat nasza zdolność do radzenia sobie z oślepiającym światłem maleje o 50 procent.

Ostatnim argumentem za wymianą żarówek parami jest ich model oraz producent. Nie zawsze pamiętamy, czy montowaliśmy tradycyjną konstrukcję czy o dłuższej bądź mocniejszej wiązce światła. Zastosowanie odmiennych produktów jeszcze bardziej pogłębi dysproporcje właściwości świecenia, a tym samym poziomu bezpieczeństwa na drodze.

Warto przy tym decydować się na znanych producentów oświetlenia samochodowego. Są oni gwarancją zastosowania wysokiej jakości materiałów i precyzji wykonania określonych normami i homologacjami. To również wpływa na żywotność żarówek, a tym samym częstotliwość ich wymiany.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

stef, 1 listopada 2018, 9:08 0 0

i tak i nie.

Odpowiedz

Adam, 1 listopada 2018, 22:33 2 0

Ja w Kia cee'd wymieniam spalona w 5 min nie muszę obie/ tylko zachodnie marki aut tak mają że trudny dostęp i zniechęcają człowieka do wymiany (ok50 Zeta) najlepiej z byle gównem do serwisu

Odpowiedz

Ryszard, 1 listopada 2018, 22:58 2 0

Ostatnio wymieniłem dla Klienta żarówkę na Phi...s i świeciła tylko dwa tygodnie a inny raz wymieniłem Żarówkę NN i świeci już 2 lata wiec nie ma reguły ile ta żarówka wytrzyma ,zależy jaka się trafi . A niektórzy twierdzą ze wymieniają 5 razy lewą a 2 z prawa a inni odwrotnie mają. A z tego co tu piszą to trochę niebezpiecznie wymieniać dwie naraz bo jak sie spalą to dwie w tym samym czasie :)

Odpowiedz

Gość, 3 listopada 2018, 20:58 4 0

Pani Wioletta zajmuje stanowisko "Marketing Manager". Jej zadaniem jest to, żebyście wymienili te cholerne żarówki bo hajs się musi zgadzać.
Gdyby zatrudnili na jej stanowisko inżyniera z wieloletnim doświadczeniem i fachową wiedzą zapewne czytalibyście coś zupełnie innego. Ale by go musieli zwolnić bo by na siebie nie zarabiał.

Odpowiedz

AutoFAN, 9 listopada 2018, 8:57 0 0

Palnik xenonowy einparts D2S +50% światła w Hyundai Sonata 2005r. - od 2 lat w użyciu. Światło rewelacyjne - czysty biały kolor 5000K. Nie tylko PHILIPS i OSRAM produkują dobre oświetlenie.

Odpowiedz