Zimówki – obowiązek czy wybór?

, 15 listopada 2010, 0:00

Odpowiednie opony na zimę mają wpływ na poprawę bezpieczeństwa jazdy o tej porze roku. Z tym argumentem niewielu użytkowników aut na zimowym ogumieniu odważy się dyskutować. Nawet jeśli ktoś początkowo nie był przekonany do sezonowej zmiany opon – w polskich warunkach klimatycznych – na odpowiednie do warunków zimowych, a przynajmniej raz to zrobił, dziś nie ma już wątpliwości co do takiej potrzeby. W przekonywaniu opornych pomagają coraz częściej nowoczesne technologie i coraz lepsze propozycje producentów opon w tej dziedzinie. Czy to wszystko jednak stanowi dostatecznie silną argumentację, by zgodzić się z ideą wprowadzenia prawnego obowiązku sezonowej zmiany opon z letnich na zimowe?

Polskie przepisy o ruchu drogowym nakazują używania na tej samej osi opon tej samej marki, tego samego typu, tego samego rozmiaru, tej samej kategorii użytkowania (droga, śnieg, 4×4). Opony muszą posiadać: ten sam bieżnik, jednakową strukturę: diagonalną lub radialną; posiadać ten sam indeks prędkości i ten sam indeks nośności. Jak wiadomo, w polskim prawie regulującym ruch na drogach nie ma na razie zapisów dotyczących obowiązkowej sezonowej wymiany opon z letnich na zimowe. Czy dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie takiej nowelizacji?

W innych krajach

Przepisy dotyczące stosowania opon zimowych są różne w różnych krajach Europy. W niektórych wprowadzono już obowiązek zakładania zimówek. W innych rozważane są takie regulacje. Prawny obowiązek stosowania ogumienia zimowego ma m.in. Litwa (od 10 listopada do 1 kwietnia), Łotwa (od 1 grudnia do 28 lutego), Estonia (od 1 grudnia do 1 kwietnia – okres ten może się zmienić w zależności od warunków atmosferycznych). Podobny obowiązek od 1 grudnia do 1 marca – mają kierowcy w Finlandii, a w Słowenii od 15 października do 15 marca. Szwecja wymaga od kierowców stosowania zimowych opon od 1 grudnia do 31 marca, w przypadku wystąpienia warunków zimowych. W Niemczech od maja 2006 roku obowiązuje przepis odnoszący się do korzystania z opon zimowych bez określenia terminu ich stosowania. Kierowcy zobowiązani są jednak do wyposażenia auta w opony do jazdy w warunkach zimowych. W przeciwnym przypadku, w razie utrudniania ruchu na drodze, grożą im sankcje. Również w Austrii na niektórych drogach, zwłaszcza w górach, stosowanie zimowego ogumienia jest obowiązkowe.


Zmianę wymusza sytuacja

– Ludzie sami dojrzewają do tego, że trzeba zakładać zimówki – uważa Witold Kwiatkowski, kierownik oddziału serwisu Point S – Unigum w Brodnicy. – Zwłaszcza kierowcy, którzy używają samochodów codziennie. Oni wszyscy jeżdżą na oponach zimowych.

Zdaniem naszego rozmówcy, ewentualne wprowadzenie obowiązku pociąga za sobą trudności, ponieważ kłopotliwe jest określenie terminu obligatoryjnego stosowania opon zimowych. Warunki pogodowe są bowiem w naszym kraju zmienne. Bywają zimy srogie i śnieżne, ale także z typowo wiosenną aurą, z lekkimi przymrozkami przy gruncie. To również bywa niebezpieczne. I wtedy, a także późną jesienią oraz wczesną wiosną, choć pogoda na to nie wskazuje, też warto mieć na kołach zimowe gumy.

– Sam tego doświadczyłem kilkanaście lat temu, gdy wpadłem w poślizg, jadąc samochodem z rodziną. Od tej pory zakładam opony już 15 października. I zawsze powtarzam swoim klientom, że opon zimowych nie kupuje się na cały sezon, ale na tę jedną sekundę, która uchroni od wypadku – dodaje Witold Kwiatkowski, który mimo wszystko uważa, że lepsze od wprowadzania obowiązku jest odwoływanie się do świadomości i doświadczeń kierowców.

Nieco innego zdania jest Zbigniew Staniszewski, kierowca sportowy. Reprezentant Automobilklubu Polskiego opowiada się za ideą wprowadzenia obowiązku sezonowej zmiany opon na odpowiednie do warunków zimowych. – To dobry pomysł, mimo że mam świadomość, iż wielu osób na to nie stać – powiedział Przeglądowi Oponiarskiemu mistrz kierownicy. – Najważniejsze jednak jest bezpieczeństwo, a opony zimowe bardzo je poprawiają. Sam zimą stosuję dwa rodzaje opon. Szersze na asfalt z mniejszą ilością lamel, gdy jest w granicach zera stopni, oraz węższe z większą ilością lamelek, jeśli jest dużo śniegu, mróz około 10 stopni i sól przestaje działać.

Według Zbigniewa Staniszewskiego, wprowadzenie prawnego obowiązku stosowania zimówek dałoby lepszy skutek, niż odwoływanie się do samoświadomości i doświadczeń kierowców oraz przytaczania rad ekspertów.

– My, Polacy, z natury jesteśmy przekorni. Sami wiemy lepiej. Często trzeba więc nam nakazywać – powiedział rajdowiec.

Presja ubezpieczycieli

Zmiany w prawie dotyczące wprowadzenia obowiązku stosowania opon zimowych mogą zostać wymuszone decyzjami firm ubezpieczeniowych w zakresie likwidacji szkód. Taka opinia nie jest odosobniona ani bez racji. Wystarczy przejrzeć niektóre dyskusje na forach internetowych dotyczących ubezpieczeń. Z doświadczeń internautów wynika, że ubezpieczyciel samochodu może nie zaakceptować pełnej wysokości poniesionych kosztów, jeśli kierowca nie dostosował ogumienia do warunków pogodowych panujących o danej porze roku.

Stanowisko największego polskiego ubezpieczyciela, które uzyskaliśmy w tej sprawie, jest wprawdzie zgoła odmienne, ale dotyczy ono tylko polisy autocasco.

– PZU obejmuje odpowiedzialnością szkody w ramach ubezpieczenia AC niezależnie od tego, czy kierowca miał zamontowane w samochodzie letnie opony czy zimowe, a do kolizji drogowej doszło na ośnieżonej, śliskiej nawierzchni. Wymiana opon letnich na zimowe nie ma wpływu na odpowiedzialność naszego zakładu w ubezpieczeniu AC, ponieważ OWU AC nie zawierają takich zapisów – odpowiedziała Magdalena Olborska z Biura Prasowego PZU i PZU Życie SA na pytanie reportera Przeglądu Oponiarskiego o praktykę stosowaną w podobnych przypadkach. Pominięcie kwestii OC jest znaczące, zaś sam przekaz bardzo czytelny: „warto się dodatkowo ubezpieczyć i mieć polisę AC”. Nietrudno też przewidzieć, że podobną radę otrzymamy od reprezentantów innych firm ubezpieczeniowych.

Przedstawiciele Polskiej Izby Ubezpieczeń, do których zwróciliśmy się o opinię w tej sprawie, odpowiedzieli, że nigdy nie komentują ogólnych warunków poszczególnych ubezpieczycieli. Inaczej z kwestią: „Czy należałoby wprowadzić w Polsce obowiązek sezonowej zmiany opon?”

– PIU nie konsultowała do tej pory pomysłu wprowadzenia obowiązku jazdy na opo- nach zimowych zimą – odpowiedział Przeglądowi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU. – Jeżeli taki projekt powstanie, oczywiście PIU będzie służyć ustawodawcy wszelką swoją wiedzą i doświadczeniem. Niewątpliwie, jazda na oponach zimowych przy niskich temperaturach przyczynia się do większego bezpieczeństwa ruchu drogowego i kierowcy powinni o tym pamiętać. Ta odrobina zapobiegliwości wystarczy, by ograniczyć ryzyko kolizji w trudnych zimowych warunkach drogowych.

Patrzą realistycznie

Policja z rezerwą podchodzi do idei wprowadzenia obowiązkowego stosowania opon do jazdy w zimowych warunkach.

– Wprowadzanie takich przepisów ma sens tam, gdzie zima jest „przewidywalna”. Mam na myśli kraje skandynawskie, w których zima jest długa i sroga – uważa mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Radca BRD – jak przyznaje – jeszcze kilka lat temu opony zimowe traktował z przymrużeniem oka, jako zbytek luksusu, gadżet dla „nowobogackich”. Tak było do momentu, kiedy sam przekonał się, że opona zimowa sprawia, iż samochód jest bardziej stateczny, stabilny, bardziej sterowny i zmniejsza się całkowita droga zatrzymania pojazdu.

– Opony zimowe to niewątpliwy plus dla bezpieczeństwa jazdy i z całego serca wszystkim zmotoryzowanym je polecam, z jednym tylko zastrzeżeniem, że nawet najlepszej klasy opona zimowa nie zastąpi rozsądku i wyobraźni kierującego – dodaje nasz rozmówca.

Zdaniem Marka Konkolewskiego, z pomysłem, by wprowadzić w naszym kraju obowiązek jazdy na oponach zimowych można mocno polemizować.

W Polsce zima jest stosunkowo krótka, a nasze drogi nie są aż tak bardzo zaśnieżone, zaś na asfalcie zimowa opona szybciej się zużywa. Tymczasem większość właścicieli aut w Polsce nie stać na taki luksus. Portret przeciętnego zmotoryzowanego rodaka charakteryzuje się bowiem tym, że ma on do dyspozycji auto sześcio-ośmioletnie lub jeszcze starsze. Wprowadzenie obowiązku stosowania ogumienia zimowego uderzałoby najbardziej w takich właśnie ludzi.

– Wszyscy, którzy problem bezpieczeństwa na drogach traktują bardzo poważnie, na pewno temu przyklasną. Tych, którzy nie mają problemów finansowych, też to specjalnie nie dotknie. Proszę pomyśleć jednak o rodakach, którzy mają auta kilku-, kilkunastoletnie i ledwie wiążą koniec z końcem. Niektórzy mogliby stwierdzić, że to zamach na ich wolność i portfele. Przerabiam podobny temat od lat na powracającym co pewien czas dyżurnym przykładzie używania świateł mijania przez cały rok – powiedział Marek Konkolewski.

Ciekawi jesteśmy, jakie jest zdanie Państwa – naszych Czytelników – na temat: „Czy dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie ustawowego obowiązku zmiany opon na zimę?” Na opinie czekamy pod adresem e-mail: slawekg@przegladoponiarski.pl .

Tekst i zdjęcie: Przemysław Majchrzak
Artykuł ukazał się w numerze 11 (78)/listopad 2010 "Przeglądu Oponiarskiego"

Komentarze

Brak komentarzy