Najbardziej awaryjne samochody za ok. 10 – 20 tys. zł

, 17 lipca 2018, 16:07

Sieć ProfiAuto udostępniła drugą część niezależnego zestawienia dotyczącego awaryjności samochodów. Tym razem, na podstawie opinii ok. 1 300 mechaników, przedstawiono dane dotyczące pojazdów wartych od ok. 10 do 20 tys. zł.

– Specyfiką naszego rankingu jest to, że dotyczy samochodów poruszających się po polskich drogach, a autorami są doświadczeni mechanicy. Dlatego w wynikach znajdziemy zarówno informacje burzące utarte mity, jak i potwierdzenie powszechnie znanych faktów. Jest też sporo branżowych ciekawostek skłaniających do dyskusji – mówi Michał Tochowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju ProfiAuto. – Materiał bazuje na dużej próbie badawczej i odnosi się do typowych polskich realiów bardziej, niż zagraniczne rankingi – uzasadnia Tochowicz.

Pierwsza odsłona zestawienia miała swoją premierę pod koniec czerwca i dotyczyła modeli o wartości do ok. 10 tys. zł. Druga część to ocena pojazdów wartych około 10-20 tysięcy. Kolejna – zawierać będzie ostatnią grupę cenową (ok. 20-30 tys.) oraz całościową klasyfikację 50 modeli samochodów branych pod uwagę w rankingu.

Silna konkurencja w drugiej grupie cenowej

W pierwszej piątce najmniej awaryjnych modeli o wartości około 10-20 tys. zł konkurencja była dość wyrównana. Na czołowych pozycjach znalazły się kolejno: Toyota Yaris II (średnia ocen 4,9) oraz Audi A4 (B6 i B7), Toyota Avensis II, Volkswagen Polo IV 9N i Volkswagen Touran I (wszystkie z notą 4,6). Najniżej ocenione modele to Peugeot 307 (ogólna ocena 3,7), Mazda 6 I (nota 3,8) oraz Peugeot 407 (3,9). W autach z tego przedziału cenowego, według mechaników, najczęściej psują się elektryka oraz zawieszenie.

Najsłabsi w poszczególnych klasyfikacjach

Pod względem elektryki najbardziej awaryjny okazał się Peugeot 307 z niską notą 2,7. Właściciele tego modelu często borykają się, zdaniem badanych, z problemami takimi, jak wilgoć w elektronice czy awarie cewki zapłonowej oraz z ogólnymi awariami elektroniki. Najsłabszymi modelami w klasyfikacjach dotyczących poszczególnych układów okazały się też Mazda 6 I (2,7 za karoserię, ze wskazaniem na częste szybkie rdzewienie nadkoli i korozję podwozia oraz dołu drzwi) oraz po raz kolejny Peugeot 307 (3,8 za napęd – tu ankietowani jako najczęstsze awarie wymieniali problemy z wtryskiwaczami i turbosprężarką w silnikach Diesla). Z kolei najwięcej problemów z zawieszeniem (nota 3,7) ma Audi A4 (B6 i B7), które otrzymało jednak dobrą średnią ocenę m.in. dzięki najwyższej w tej grupie cenowej ocenie cząstkowej (5,3 za karoserię).

Klasyfikacja ogólna – czy jest źle?

Badani mechanicy oceniali awaryjność różnych elementów samochodów aut w szkolnej skali 1-6. W ogólnej klasyfikacji, uwzględniającej wszystkie trzy grupy cenowe, najlepsze średnie oceny uzyskały: Honda Civic VIII i Toyota Yaris II – przyznano im notę 4,9, najgorsze natomiast okazały się Renault Scénic III i Renault Mégane III z ogólną średnią ocen 3,5.

– Opracowując raport posłużyliśmy się szkolną skalą ocen i odnosząc się do tej terminologii można powiedzieć, że wszystkie uwzględnione w rankingu modele z lepszym lub gorszym wynikiem zdały egzamin. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach i niektóre elementy poszczególnych modeli pozostawiają wiele do życzenia. Dlatego przed zakupem samochodu warto przeanalizować wiarygodne źródła i podjąć decyzję świadomie, żeby nasz nabytek nie okazał się skarbonką bez dna – uzupełnia Michał Tochowicz.

Szczegółowe wyniki badania można znaleźć na stronie www.profiauto.pl/raport

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

sukram, 25 lipca 2018, 10:05 3 0

Toyota Avensis T25 i najlepszy silnik "benzyna 1.8"? Przecież on wciąga tyle oleju, co benzyny. Co to za ranking?

Odpowiedz

placek, 25 lipca 2018, 10:15 3 -1

taki raport jaka ta ich sieć. Pic na wode i stek bzdur za który ktoś pewnie grubą monetę wziął. ale gimbaza się jara

Odpowiedz

cris, 25 lipca 2018, 12:08 1 -1

stawianie ze sobą yarisa który zazwyczaj występuje z jakimś 1.0 a z wyposażenia ma radio i światła, z autami klasy wyższej, gdzie nawalono moduły komfortu i mocne, skomplikowane silniki...
Wcześniejszy raport też ciekawy...

Odpowiedz

Filipens, 29 lipca 2018, 15:57 2 0

W rankingach popularności yaris też jest zawsze w czołówce. Tani w eksploatacji i pali tyle co kot napłakał (chodzi mi o litra w benzynce bo takim pomykam)

Odpowiedz

krzychu, 30 lipca 2018, 9:21 0 0

A co ma się popsuć w aucie o konstrukcji cepa? Chodzi o to, że stawia się w takim zestawieniu zupełnie inne klasy samochodów.
Zupełnie tak jak byś dostał do porównania co bardziej awaryjne: przecinak (jednoelementowy), młotek (dwuelementowy) czy wiertarka (100 elementowa)

Odpowiedz