Podrabiali oleje silnikowe i wprowadzali do obrotu – to nie pierwszy przypadek

, 31 sierpnia 2018, 11:11

Zatrzymano kolejną grupę przestępczą specjalizującą się w podrabianiu olejów silnikowych. To nie pierwszy przypadek takich działań, skala problemu jest poważna.

Pojawiające się cyklicznie informacje na temat grup przestępczych podrabiających oleje silnikowe utwierdzają w przekonaniu, że handel fałszywym olejem kwitnie nieprzerwanie. Na przestrzeni ostatnich lat ujawniono kilka nielegalnie działających rozlewni. Są to dziuple dobrze zorganizowane, z osprzętem pozwalającym na tworzenie szczegółowych imitacji oryginalnych opakowań. Tym samym bardzo trudno odróżnić podrobiony olej od oryginalnego.

Bez względu na to, w jakim opakowaniu kupimy owy produkt czy będzie to plastikowa butelka, puszka, a tym bardziej jeżeli nabędziemy olej z beczki, nie mamy pewności, że będzie on o takich parametrach jakie powinien mieć. Możemy ocenić na tzw. „oko” – po kolorze, gęstości, zapachu. Naszą jedyną gwarancją na to, że kupimy właściwy produkt jest dystrybutor bądź sklep, w którym mechanik lub właściciel pojazdu zaopatruje się w daną markę i rodzaj oleju.

Fałszerze oleju trudno wykrywalni

Tego typu oszustwa są trudno wykrywalne z kilku powodów. Po pierwsze mamy fałszywy produkt imitujący oryginalny. Przy tego typu „działalnościach” liczy się przede wszystkim szczegółowość podrobionego opakowania – im lepiej wygląda, tym mniejsza szansa na wykrycie przestępstwa. Podrabiane mogą być nie tylko oleje lecz również dokumenty, które mogą być potrzebne przy procedurze sprzedaży podrobionego produktu na rynku – na przykład w celu potwierdzenia wiarygodności sprzedawcy sfałszowanego oleju.

Przypadków falsyfikowania olejów silnikowych w ciągu kilku ostatnich lat jest dużo. W Polsce zazwyczaj proces produkcji podróbek ogranicza się do jednej marki oleju, w Rosji natomiast pewna grupa przestępcza rozszerzyła działalność na niespotykaną dotąd skalę, ale po kolei.

W roku 2009 policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali grupę czterech osób, które podrabiały olej silnikowy znanej marki. Nielegalny olej trafiał do hurtowni i klientów detalicznych. Na miejscu zatrzymania znaleziono również gotowe, podrobione etykiety producenta oleju. Szacuje się, że z tego tytułu marka poniosła straty w wysokości miliona złotych.

Gorzej było w Katowicach. W 2012 roku do CBŚ dotarły informacje o grupie przestępczej ze Śląska, która jako legalnie zarejestrowana firma, sprzedawała podrobiony olej silnikowy – w hurtowych ilościach. Olej był dystrybuowany w 200 litrowych beczkach z logiem popularnej firmy olejowej. Zlikwidowano wtedy całą linię produkcyjną i magazyn. Policjanci podczas zatrzymania prezesa firmy oraz dwóch wspólników odkryli 12 tysięcy litrów oleju, przygotowanego do wypuszczenia na rynek. Oprócz tego znaleziono m.in. pojemniki, kapslownice, kapsle, etykiety z logotypem i inne narzędzia niezbędne do procesu produkcji opakowań.

W tym samym roku została również zlikwidowana inna fabryka podrabianego oleju, która działała w Małopolsce. Na miejscu zabezpieczono 7 tysięcy litrów podrobionego produktu. Natomiast w 2014 roku rozbito nielegalną rozlewnię i linię produkcyjną opakowań oleju silnikowego w Mikołowie. Na miejscu znaleziono matryce do wytwarzania butelek i pół tysiąca gotowych opakowań oleju, oklejonych etykietami znanego producenta.

W 2015 roku ujawniono kolejną klikę podrabiającą olej silnikowy, tym razem w wiosce pod Oławą. Olej przywożony był do nielegalnej rozlewni w cysternach zza granicy, następnie był przelewany do podrobionych pojemników znanego producenta i wprowadzany do sprzedaży. Olejowa grupa przestępcza została rozpracowana także we Wrocławiu na początku lipca 2018 roku. Schemat działania pozostaje niezmienny. Przestępcy najpierw uzyskiwali dostęp do najtańszego oleju dostępnego na rynku, następnie kupowali go w 1000 litrowych zbiornikach i przelewali w nielegalnych rozlewniach do fałszywych opakowań z etykietami znanych producentów. Sfałszowany produkt był dystrybuowany na terenie Polski oraz poza nią, m.in. w Łotwie.

Olejowe eldorado w Rosji

To „przedsiębiorstwo” swoim rozmachem zdeklasowało poprzedników. Na podmoskiewską fabrykę podrabianych olejów silnikowych (i nie tylko) zrobili nalot funkcjonariusze tamtejszego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Grupa przestępcza zarabiała na tym procederze potężne pieniądze, w przeliczeniu ok. 600 mln zł.

W dziupli po dawnym magazynie pod Moskwą funkcjonariusze znaleźli trzy linie produkcyjne do butelkowania i pakowania oleju silnikowego. Łącznie było tam ponad 70 ton gotowych podróbek w różnych rodzajach opakowań: beczka, plastikowa butelka, puszka. W magazynie znajdowało się ponad 80 tysięcy gotowych opakowań światowych producentów. Rosyjskie MSW jest zdania, że produkty trafiały na teren Federacji Rosyjskiej, nie ma informacji odnośnie próby dystrybucji podrobionych produktów olejowych na terenie Unii Europejskiej.

Skutki zastosowania złego oleju – kto na tym traci?

Na trefnym oleju silnikowym stracić może nie tylko właściciel pojazdu, ale również po części cała branża motoryzacyjna. Pierwszą ofiarą oszustwa olejowego jest pojazd, w którym został taki olej zaaplikowany. Jak wiadomo, zastosowanie trefnego środka smarnego zwiększa ryzyko szybszego zużycia silnika oraz podzespołów ściśle współpracujących z jednostką napędową.

Problem zastosowania sfałszowanego oleju przekłada się także na producentów środków smarnych, którzy również dużo tracą na procederze fałszowania olejów silnikowych. Istnieje bowiem ryzyko utraty zaufania klientów do produktów podrobionej marki, w tym pogorszenia opinii o danym produkcie lub samej marce.

Zapytaliśmy więc producentów olejów silnikowych, w związku z tym problemem, jak klient może się uchronić przed niepożądanym zakupem, a także w jaki sposób przed działaniami olejowych grup przestępczych zabezpieczają się sami producenci:

Jak uchronić olej silnikowy przed podrabianiem? Producenci mają swoje sposoby.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Sperberu, 31 sierpnia 2018, 21:27 12 -5

Ja leje Lotos i jestem pewny, że to 100% oryginał :)

Odpowiedz

Imac, 1 września 2018, 8:49 4 -17

Nigdy nie jesteś pewny czy masz orginał, jeżeli masz lany z beczki. Też miałem wymiane na lotos, a potem dziwiłem się czemu silnik zaczoł tak jakby inaczej pracować. Okazało się ze olej zmenczył samoregulatory popychaczy. Kupiłem i wimieniłem na valvoline z sklepu z 5 litrowych baniek, i jak ręką odioł!! Ale regulatory i tak do wymiany bo już silnik mimo wymiany niechce tak idealnie chodzić jak przed wymianą na wspomniany "lotos".

Odpowiedz

Żoliborzanin, 1 września 2018, 10:02 10 -11

litera ,, ą ,, i ,, ę ,, istnieje

Odpowiedz

Treść, 1 września 2018, 13:13 8 -2

Mątoł

Odpowiedz

Dudik, 1 września 2018, 10:50 6 0

To uważaj bo już za długo może nie "po lotos"

Odpowiedz

Patkkkkk, 1 września 2018, 8:42 10 0

Cas trola podrabiali?

Odpowiedz

Janusz, 1 września 2018, 12:09 1 -7

Ja kupuje w serwisie olej w butelkach orginalny Mb I po problemie

Odpowiedz

Petr, 1 września 2018, 15:20 5 -3

Nawet w serwisie nie masz gwarancji. Podróby trafiają do hurtownii, sklepów a stamtąd dalej do serwisów. Serwis też bierze gdzie taniej. Najpewniej jest od głównego dystrybutora na kraj ale w detalu będzie dużo drożej - od pośrednika, który ma zniżki handlowe jest taniej.

Odpowiedz

Egon, 1 września 2018, 12:33 5 0

Wiadomo że najczęstszej podrabiane sa oleje znanych marek typi Castrol itp.

Odpowiedz

Jacek, 1 września 2018, 17:41 2 -2

Pewność nam zawsze i to 100%. Po prostu kupuję nasze olejem Lotos czy Orlen. Nikt ich nie podrabia.
Najciekawsze jest to co myślą kupujący jak znanej marki olej kupują za 100zł a nasz kosztuje 120zł. Cena z czegoś wynika......

Odpowiedz

Lolel, 2 września 2018, 12:37 4 0

Nikt ich nie podrabia, tak samo jak nikt nie podrabia butów z biedronki. Te oleje same w sobie są słabe, więc kosztują grosze... Czyli nikomu nie opłaca się ich podrabia.

Odpowiedz

Faja, 1 września 2018, 20:19 12 -1

A później puk puk kto tam panewka.

Odpowiedz

Schetyna, 2 września 2018, 8:17 2 -1

Dlatego na śląsku jest sprzedawany olej taniej niz w sklepach chodzi o sprzeaz na allegro pytanie do kogo zwrucic sie aby przebadac czy ten olej jest prawdziwy czy podruba

Odpowiedz

XXX11, 3 września 2018, 12:05 2 0

Ktos odgrzał kotleta, to jest sprawa z 2014 roku

Odpowiedz

Tomasz z Wielkopolski, 3 września 2018, 13:09 2 0

Stara sprawa- ale tak w ogóle to ja od zawsze jeżdżę na Castrolu ale kupuję go zawsze w sprawdzonych hurtowniach motoryzacyjnych. Mój znajomy prowadził kiedyś sklep i sam opowiadał że przyjeżdżali do niego z firmy X i proponowali Castrola w cenie o 20% niższej niż jest w hurtowniach. Od razu jemu coś nie grało :P

Odpowiedz

WalentyNiep, 6 września 2018, 8:55 2 0

najlepiej kupować u sprawdzonych dostawców.
Na allegro oleje są tanie -zastanówcie się dlaczego?
Castrola i mobila omijam szerokim łukiem można śmiało powiedzieć ,że z 20% to lewizna-import niby z niemiec .FV są przerzucane przez 2-3 firmy i niby zza zachodniej granicy przyszedł olej.

Odpowiedz

Combi, 6 września 2018, 20:06 1 0

Wystarczy żeby cena "oryginalnego" oleju nie była wywindowana w kosmos i cały proceder podróbek sam zniknie. Jak zwykle płacimy za markę, a nie za towar.

Odpowiedz

komi, 14 września 2018, 7:23 0 0

To po prostu Tobie się wydaje "wywindowana w kosmos", a to tylko dlatego, że ktoś oferuje tańszą alternatywę (w artykule masz opisany mechanizm "tańszości" tej alternatywy).
Są oleje lepsze i gorsze, więc muszą być droższe i tańsze. "Płacimy za markę, a nie za towar" - żeby wyrobić sobie markę firma musiał mieć dobry towar. Jego cena to nie tylko koszt materiałów, ale też badań, popełnionych błędów, reklamy (oczywiście, nikt tego nie neguje).
Twoje auto/motocykl/skuter śnieżny - lejesz co chcesz/na co Cię stać, w zależności od silnika i jego warunków pracy.

Odpowiedz