Całkowicie pochłonięci przez pasję – wywiad z PUT Motorsport

Krzysztof Pawlak, 20 czerwca 2017, 11:24

Całkowicie pochłonięci przez pasję. Grupa 35 osób z Politechniki Poznańskiej tworzy zespół PUT Motorsport, który startuje w Formule Student – zawodach pomiędzy drużynami z uczelni i wydziałów technicznych z całego świata.

Krzysztof Pawlak: Czym wyróżniacie się spośród innych, polskich zespołów biorących udział w Formule Student?

W Polsce działa 8 zespołów biorących udział w Formule Student. PUT Motorsport uczestniczy w tym konkursie od 2015 roku – jesteśmy więc jednym z młodszych zespołów w naszym kraju – a mimo to, odnieśliśmy znaczące sukcesy na arenie międzynarodowej. Od samego początku stawiamy poprzeczkę wysoko, wdrażając odważne koncepcje techniczne – to one pozwalają nam się rozwijać, dlatego wierzymy, że obraliśmy słuszną drogę.

Już podczas naszego pierwszego startu, w 2015 roku dzięki profesjonalnemu podejściu do tematu udało nam się zdobyć tytuł najlepszego debiutanta tamtejszych zawodów. A to niemałe osiągnięcie biorąc pod uwagę fakt, że doświadczenie zespołu było niewielkie, tak jak liczba członków (jedynie 18). Kolejny rok przyniósł nam nowe osiągnięcia. Była to trzecia lokata w konkurencji Business Presentation na zawodach na Węgrzech. Z każdym rokiem skład nieco się zmienia, pozostają jednak wielkie ambicje, gotowość do zmierzenia się z kolejnymi wyzwaniami oraz coraz większe doświadczenie.

Jakie warunki trzeba spełnić żeby dostać się do Formuły Student?

Pierwszym krokiem jest oczywiście sam proces rejestracji na zawody. W późniejszym etapie następuje selekcja zespołów, oparta w głównej mierze na testach z wiedzy inżynierskiej oraz znajomości regulaminu zawodów – dlatego do samego procesu rejestracji przygotowujemy się niemal od początku sezonu. Kolejnym etapem jest sporządzenie dokumentacji, którą przesyłamy sędziom danej rundy zawodów – na tej podstawie weryfikują oni m.in. zgodność naszej konstrukcji z wymogami regulaminu oraz mogą wstępnie zapoznać się z rozwiązaniami technicznymi, kosztorysem oraz planem biznesowym opracowanym przez nasz zespół, co później jest oceniane bezpośrednio podczas zawodów.

Dodatkowo, każdy z członków zespołu musi posiadać aktywny status studenta, a opracowywany pojazd może brać udział w dowolnych rundach zawodów przez jedynie 12 miesięcy od daty pierwszego startu.

Zbudowaliście już dwa bolidy – Wartę i Wildę. Trzeci jest w fazie końcowej – Cybina. Powiedzcie, jakie są główne różnice między nimi? Który z nich był budowany pierwszy, a także który sprawił najwięcej kłopotów?

Warta, czyli nasz pierwszy bolid, był stosunkowo prostym konstrukcyjnie pojazdem – pozwolił nam na zapoznanie się ze specyfiką zawodów oraz zgromadzenie zaplecza technicznego i organizacyjnego – ostatecznie była bardzo udana konstrukcja, którą zdobyliśmy uznanie zespołów z całego świata.

Wilda była spełnieniem naszych inżynierskich ambicji, rozbudzonych w pierwszym sezonie. Zredukowaliśmy masę o niemal 50kg (do 210kg), wprowadziliśmy pakiet aerodynamiczny, opracowaliśmy układ smarowania z suchą miską olejową oraz hybrydową konstrukcję nośną, uwzględniającą monocoque – w skrócie, była to rewolucja techniczna – na tak odważny postęp decydują się jedynie nieliczne zespoły – jednak ponieśliśmy konsekwencje tych decyzji – samochód już podczas pierwszych testów miał poważne problemy z wytrzymałością niektórych komponentów, co przełożyło się na kilka awarii podczas zawodów, dyskwalifikujących nas z niektórych konkurencji.

Cybina, czyli nasza najnowsza konstrukcja, ma swoje korzenie w poprzedniczkach – tutaj jednak znacznie dopracowaliśmy niemal wszystkie podzespoły, mając na uwadze niezawodność oraz łatwość wykonania i obsługi poszczególnych komponentów. Znaczące zmiany wprowadzono głównie w pakiecie aerodynamicznym, konstrukcji nośnej, dopracowano układ zawieszenia oraz napęd pojazdu – tutaj kierowaliśmy się raczej ideą ewolucji poszczególnych układów poprzez ich zrozumienie – stąd przez cały rok prowadziliśmy intensywne testy poprzednich konstrukcji, co naprowadziło nas na nowe rozwiązania napotkanych problemów. Jest to zdecydowanie najbardziej dojrzała konstrukcja, jaka powstała w naszym zespole – wierzymy, że rozsądne projektowanie przełoży się na końcowy sukces w tegorocznych zawodach.

Opowiedzcie coś o silniku. Z jakiego pojazdu została wzięta konstrukcja? I jak został przystosowany do Waszych potrzeb?

Sama jednostka napędowa pochodzi z motocykla – Hondy CBR 600RR, rocznik 2013. Z seryjnego silnika pozostał jednak jedynie blok oraz masy wirujące. Wymogiem regulaminu jest stosowanie zwężki w układzie dolotowym – dlatego układy pomocnicze, m.in. układ dolotowy, wylotowy, smarowania, chłodzenia oraz paliwowy konstruujemy samodzielnie, w 90% wykonując zaprojektowane układy. Samodzielnie też tworzymy mapy sterujące pracą układu wtryskowego oraz zapłonowego, wykorzystując w tym celu hamownię silnikową oraz podwoziową, którą udostępnia nam uczelnia.

Z czego jest zbudowane nadwozie, jakie są wymagania stawiane w tym zakresie przez organizatorów Formuły Student? Które z nich są najtrudniejsze do zrealizowania?

W przypadku Cybiny jest to hybrydowa konstrukcja nośna, zbudowana z monocoque (przednia część) oraz stalowej ramy kratownicowej (tylna część). Całość spełnia rygorystyczne wymagania regulaminu, podyktowane przede wszystkim bezpieczeństwem kierowcy – materiał, z którego wykonujemy nadwozie musi zostać przebadany oraz udokumentowany, co następnie analizowane jest przez gremium sędziowskie oraz zaprzyjaźnione instytuty badawcze. Po akceptacji przez obie instancje, możemy przystąpić do wykonania konstrukcji. Najtrudniej jest opracować taki materiał kompozytowy, który spełni wymagania regulaminu przy zachowaniu odpowiedniego współczynnika sztywności do masy – to głównie wyzwanie stojące przed grupą Konstrukcji Nośnej – ta część zajmuje też zdecydowanie najwięcej czasu, gdyż testowanych jest co najmniej kilkanaście różnych koncepcji kompozytu, wybranych na podstawie złożonych symulacji wytrzymałościowych.

Skoordynowanie wszystkich prac i dopięcie w całość to trudna sprawa. W jaki sposób działa to u Was?

Zgranie wszystkiego w jedno to rzeczywiście duże wyzwanie organizacyjne. Kluczem do sukcesu okazuje się dobra komunikacja. Już na etapie struktury organizacyjnej nasz zespół można podzielić na podgrupy, w których każdy zajmuje określone stanowisko. PUT Motorsport to dział techniczny oraz dział marketingu. W Dziale Technicznym wyróżniamy dział konstrukcji nośnej, dział zawieszenia, dział aerodynamiki, dział silnika oraz dział elektryki. Wszystkie działy mają swoich koordynatorów. Nad całym projektem czuwa Project Manager. Aby prace mogły przebiegać sprawnie, korzystamy również ze specjalnej platformy, za pomocą której się komunikujemy oraz przekazujemy sobie potrzebne materiały. Pomocne w organizacji są również regularnie redagowane raporty, ustalanie harmonogramów zadań oraz cykliczne spotkania poszczególnych działów, jak i całego zespołu. To pozwala spiąć grupę i nadać jeden konkretny tor działania.

Czym muszą wyróżniać się kandydaci, aby mogli zostać członkami zespołu?

Aby zostać częścią ekipy PUT Motorsport, należy mieć otwarty umysł, ręce gotowe do pracy, a także oczywiście pasję do motorsportu. Tak najkrócej można określić oczekiwania wobec tych, którzy chcieliby dołączyć do zespołu. Niezbędne jest również interdyscyplinarne podejście do działania. Pomysłowość, kreatywność oraz wiedza techniczna – to cechy, które niewątpliwie przydadzą się podczas konstruowania i wdrażania rozwiązań podczas budowy bolidu. Jest to również projekt wymagający wielu godzin spędzonych na researchu,  analizie pomysłów, konfrontacji ich z założeniami i realizowaniu tych najlepszych. Ponad wszystko wysuwa się jednak możliwość nauki i to w sposób praktyczny – zatem każdy chcący dołączyć do zespołu powinien mieć przede wszystkim chęć do zdobycia nowej wiedzy.

Jesteście stosunkowo młodym zespołem, a macie już na koncie kilka nagród. Między innymi za najlepszy debiut w historii zawodów. Jak tego dokonaliście?

Najlepszy debiut w historii zawodów to zasługa naszej pierwszej konstrukcji, Warty. Jej największym atutem jest niezawodna konstrukcja, która zaowocowała bezawaryjnością. Geniusz tkwi w prostocie i tutaj to hasło okazało się być jak najbardziej prawdziwe. Pierwszy bolid był wynikiem ogromnej pracy zespołu, który po raz pierwszy mierzył się z tego typu wyzwaniem. Dzięki naszej wspólnej determinacji oraz pomocy naszych Sponsorów możliwe było dotarcie na tak wysokie lokaty. Do najlepszego debiutu w historii zawodów należy dodać jeszcze najlepsze wystąpienie w konkurencji Business Presentation wśród drużyn pierwszorocznych w wieloletniej historii niemieckich zawodów. Rok później, już z Wildą, udało nam się zdobyć trzecią lokatę również w tej kategorii na zawodach na Węgrzech. Z roku na rok mierzymy coraz wyżej – nie mamy oporów przekraczaniu własnych kolejnych granic. Ciągle poszukujemy lepszych koncepcji, które mogą wpłynąć na finalną konstrukcję.

Jak wygląda start w zawodach? Na co trzeba uważać, czego przestrzegać. Na czym polegają Wasze przygotowania?

Przygotowania do zawodów to nie tylko zbudowanie bolidu wyścigowego, który weźmie udział w konkurencjach dynamicznych, ale również przygotowanie dokumentacji na potrzeby konkurencji statycznych – m.in. Business Presentation czy Cost Report – tak więc tutaj wyzwanie stoi zarówno przed działem technicznym, jak i grupą marketingu. Podczas zawodów nasz samochód poddawany jest kontroli technicznej, gdzie sprawdzane są wszystkie układy pojazdu, głównie pod kątem spełnienia wymogów bezpieczeństwa. Przez cały sezon nasi kierowcy trenują fizycznie, przygotowując się do startu w zawodach. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że nasza praca na zawodach tak naprawdę się nie kończy – po powrocie dodatkowo walidujemy całą konstrukcję, wprowadzamy poprawki, testujemy – a wszystko po to, by móc z jeszcze większą wiedzą i doświadczeniem zbudować kolejny bolid.

Jak się prezentuje Wasz bilans startów w zawodach i Jakie są Wasze cele na najbliższą przyszłość?

Formula Student to konkurs, który odbywa się już od kilkudziesięciu lat. PUT Motorsport dołączył do gry trzy lata temu, w 2015 roku. Wówczas wystawiliśmy na zawody owoc całorocznej pracy, Wartę. W kolejnym sezonie zespół pojechał z Wildą na zawody w  Niemczech oraz na Węgrzech. W tym roku z powstającą konstrukcją o nazwie Cybina planujemy start w trzech zawodach: w Wielkiej Brytanii na torze Silverstone, w Czechach oraz ponownie na Węgrzech. Bogatsi o doświadczenie z poprzednich dwóch lat liczymy na zdrową rywalizację oraz osiągnięcie jak najlepszych wyników na tegorocznych zawodach.

Odpowiedzi udzielały: Monika Bartnikowska oraz Alicja Dec.

Monika Bartnikowska
Alicja Dec

Komentarze

Brak komentarzy