Ciśnienie pod kontrolą

, 28 listopada 2008, 0:00

Z badań przeprowadzonych na Polakach wynika, że ciśnienie tętnicze mamy za wysokie, za to ciśnienie powietrza w kołach za niskie. Jedno i drugie niesie za sobą poważne konsekwencje. Jednak o ile podreperowanie stanu zdrowia wymaga często samoograniczenia w rodzaju rzucenia palenia i zamiany kawy na rzecz bezkofeinowego świństwa, to już dopilnowanie, by koła były należycie napompowane, jest kwestią odrobiny chęci.
Według firmy Michelin, aż 71% pojazdów poruszających się po polskich drogach ma zbyt niskie ciśnienie powietrza w oponach. Co ciekawe, a zarazem szokujące, większość ankietowanych w połowie października kierowców przyznała, że nie sprawdziła ciśnienia od czasu wiosennej zmiany opon z zimowych na letnie. Jest to trudne do wytłumaczenia, bowiem kompresory dostępne są niemal na każdej stacji paliw, a powietrze jest za darmo (chyba, że mamy chęć napompować koła czystym azotem). Niestety, polscy kierowcy nie zdają sobie sprawy, że niewłaściwe ciśnienie w kołach nie tylko pogarsza zachowanie się samochodu na drodze, ale również odbija się na ekonomice. Jazda na „flakach” zwiększa zużycie paliwa nawet o 10%, a to już naprawdę sporo. Jeśli zaś pomnożymy sobie tę wartość przez liczbę wszystkich samochodów, które wymagają dopompowania kół, uzmysłowimy sobie, jak olbrzymia ilość paliwa idzie niepotrzebnie w rurę. Przekłada się to w oczywisty sposób również na ekologię. Zmniejszenie emisji spalin o kilka procent przyniosłoby przyrodzie niewielką, ale jednak, ulgę. Niestety, ochrona planety przed ocieplaniem się klimatu interesuje – powiedzmy sobie szczerze – niewielu kierowców, natomiast wyraźne zmniejszenie wydatków na paliwo jest ponętną perspektywą dla każdego. Może zatem przy okazji akcji propagowania kontroli ciśnienia tętniczego, zalecać również regularne mierzenie ciśnienia w kołach?

Autor: Grzegorz Kacalski
Artykuł ukazał się w numerze 11/2008 miesięcznika Świat Motoryzacji

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 28 listopada 2008, 0:00 0 0

A potem każdy narzeka, że jego auto pali jak smok. Instalują LPG zamiast sprawdzić ciśnienie w oponach i oszczędzać min O,5 litra na 100km

Odpowiedz