Sprytny sposób na wadliwe pompy common rail

, 2 marca 2017, 8:00

Każdy mechanik, który miał do czynienia z silnikami wysokoprężnymi 2.0 TDCi z Forda Mondeo III wie, jak kosztownym problemem jest łuszczenie się wałka pompy wysokiego ciśnienia. W Fordach Mondeo trzeciej generacji (2001-2007) do końca produkcji sobie z tym nie poradzono. W efekcie prawie każdy egzemplarz wcześniej czy później dotyka plaga metalowego pyłu, niszczącego po kolei cały układ wytryskowy.

Ten model to jednak już historia, a tymczasem okazuje się, że podobne kłopoty zaczynają dotyczyć niektórych używanych jednostek 2.0 TDI oraz 1.6 TDI koncernu VW-Audi. Mechanizm powstawania usterki układu wytryskowego jest bardzo podobny, jak w starszych Fordach. Niedostatecznie trwałe elementy pompy wysokiego ciśnienia układu common rail ulegają wycieraniu, a powstający w wyniku tego metalowy pył działa niszcząco na wtryskiwacze. Nie dotyczy to na szczęście wszystkich egzemplarzy, ale tym niemniej usterka jest bardzo poważna.

Czy można coś zrobić aby temu zapobiec? Nikt nie ma wpływu na to, jak został wykonany egzemplarz pompy w jego silniku, ale warto zminimalizować ryzyko wystąpienia defektu. Niemiecki koncern petrochemiczny Liqui Moly ma w swojej ofercie dodatek do oleju napędowego o symbolu 2185. Jego zadaniem jest poprawa własności smarnych paliwa oraz ochrona elementów układu wytryskowego. Środek jest całkowicie bezpieczny dla filtra cząstek stałych DPF i może być stosowany w silniku wysokoprężnym z każdym rodzajem układu wtryskowego. Preparat aplikuje się bezpośrednio do baku, a opakowanie wystarcza na około 2000 km.

OPIŁKI ZNISZCZONE GNIAZDO
OPIŁKI ZNISZCZONE GNIAZDO

Liqui Moly 2185 ma działanie prewencyjne i warto go stosować regularnie, szczególnie w jednostkach znanych z niskiej trwałości układu wtryskowego. Oczywiście nie jest on w stanie naprawić pompy już uszkodzonej, ale może zapobiec powstaniu usterki lub znacząco spowolnić zużycie. Biorąc pod uwagę fakt, że nowe wtryskiwacze i pompa to koszt ponad 10 tys. zł, inwestycja w preparat za 31 zł raz na 2000 km jest bardzo niewielkim wydatkiem.

Artykuł sponsorowany Liqui Moly

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

FX, 2 marca 2017, 8:50 15 0

Ekonomia diesla: kupując dopłacasz 10-20tyś zł więcej za silnik. Katalogowe wartości spalania można włożyć między bajki bo pali min. 30% więcej w każdym zakresie. Już po 30 tyś km zaczynasz się użerać z wariującym DPF`em, zaczynasz co tankowanie dolewać dodatki: smarne żeby się pompa nie łuszczyła, katalityczne aby DPF się lepiej wypalał i ochronne aby wtryski CR za szybko pa-pa nie powiedziały po 30-40zł za opakowanie żeby najdalej po 160 tyś km wymieniać DKZ za 4 tyś zł z robocizną. No to przecież trzeba być nienormalnym żeby samemu, na własne życzenie i za własne pieniądze pakować się w takie gó...

Odpowiedz

Manix, 4 marca 2017, 19:14 7 0

taaa najlepiej kupić Punto 1.2 i jeździć. Diesle są na trasy a nie na miasto ma Exeo 2.0 TDI i od 50 tyś nic mi sie nie dzieje a miał 198 podobno jak go kupiłem. Hmmmm coś tu nie gra według opini blokowego mieszczucha pewnie hondziarza :P 1.4 bp Diesel to zło a wcale tak nie jest. Musimy sobie uświadomić ze te problemy wynikają również z tego ,że kierowcy oszczędzają na filtrach, oleju, o tym że diesel nie lubi niskich obrotów, ze wymiana oleju trzeba robić co 15 a nie 30 lub 40 Tyś. Wtedy to się zwraca i widać oszczędności na zbiorniki na wtryskach dpf-ach DKZ i innych egierach. Zapomniał bym to eko driving też jest cichym zabójcą . Niskie obroty bieg zmieniać na 1.5 obrotów żeby miał 1.2 a silnik aż się dusi, jak by mógł to wsadził by kierowce pod maskę i samemu kazał robić takie interwały. pozdrawiam

Odpowiedz

maro232, 21 marca 2017, 9:03 0 -1

Te preparaty są dobre jako środek doraźny, jak już nic nie pomoże trzeba regenerować - np. u Pawlika w Stalowej Woli

Odpowiedz