Podnośnik warsztatowy a dozór techniczny – co mówią przepisy?

Michał Kuciński, 10 lutego 2017, 11:45

Dźwigniki stacjonarne, jak określa podnośniki warsztatowe rozporządzenie Rady Ministrów z 27 grudnia 2012 r., podlegają dozorowi technicznemu, który nakłada na warsztat konkretne obowiązki, w tym coroczne opłacanie kosztów dozoru. Co grozi za unikanie rejestracji dźwignika w UDT i czy istnieją podnośniki warsztatowe, które nie wymagają dozoru?

Rejestracja

Zgodnie z ustawą, podnośnik musi zgłosić do dozoru technicznego użytkownik, czyli właściciel warsztatu. Obowiązek ten nie dotyczy leasingodawców, użyczających ani dostawców podnośników.

Zarówno podnośniki stacjonarne, jak i przenośne podlegają dozorowi technicznemu. Jednak podnośniki przenośne, których udźwig wynosi do 2000 kg i nie są przeznaczone do przebywania pod nimi osób oraz nie służą do podnoszenia całych pojazdów, podlegają dozorowi, lecz uproszczonemu: urządzenia nie wymagają zgłoszenia do UDT i badań, ale należy zapewnić konserwację przez osoby posiadające odpowiednie uprawnienia. Oznacza to, że żurawie, żaby i dźwigniki skrzyń nie podlegają corocznej opłacie rocznej za dozór.

Opłaty

Według rozporządzenia Ministra Gospodarki z 28 listopada 2014 r., urzędowa opłata roczna z tytułu wykonywania dozoru technicznego wynosi 380 zł dla udźwigu do 3,5 t; 480 zł dla udźwigu od 3,5 do 15t i 680 dla udźwigu powyżej 15 t.

Badania

Są różne rodzaje badań: okresowe, doraźne kontrolne, doraźne eksploatacyjne i doraźne powypadkowe lub poawaryjne.

Badanie okresowe wykonywane jest w urządzeniach objętych dozorem pełnym. Sprawdzana jest wtedy księga rewizyjna i dziennik konserwacji urządzenia, protokoły pomiarów elektrycznych i zaświadczenia kwalifikacyjne konserwującego urządzenie. Badanie okresowe powinno obejmować oględziny urządzenia i próby funkcjonowania podnośnika z obciążeniem wystarczającym do stwierdzenia, że działa ono prawidłowo.

Badanie doraźne kontrolne przeprowadzane jest w ramach nadzoru nad urządzeniami objętymi dozorem ograniczonym, w terminach określonych dla danego rodzaju urządzenia. Celem takiego badania jest m.in. stwierdzenie czy:

  • zrealizowano zalecenia zamieszczone w protokole z poprzedniego badania
  • nie powstały uszkodzenia lub zmiany stanu podnośnika wpływające na bezpieczeństwo eksploatacji urządzenia lub mogące być przyczyną zagrożenia w przyszłości

Badanie doraźne eksploatacyjne przeprowadza się po wykonaniu montażu w nowej lokalizacji, wykonaniu modernizacji, naprawy lub wymiany elementu. Ma ono na celu potwierdzenie, że dokonana czynność nie ma wpływu na bezpieczną eksploatację podnośnika.

Czy badanie ważne za granicą ważne jest też w Polsce?

Przepisy mówią, że:

Dokumenty wydane za granicą, stwierdzające wykonanie badań urządzenia technicznego, mogą być uznane przez organ właściwej jednostki dozoru technicznego, jeżeli: przewidują to odpowiednie porozumienia zawarte między jednostkami dozoru technicznego a właściwą w danym państwie instytucją wykonującą funkcję dozoru technicznego lub 2) wymagania techniczne, na podstawie których urządzenie zostało zaprojektowane i wytworzone, zapewniają bezpieczeństwo nie mniejsze niż polskie przepisy o dozorze technicznym.

Jednak UDT na swoich stronach internetowych przekonuje, że w przypadku eksploatacji urządzeń technicznych na terenie Polski konieczne jest uzyskanie decyzji zezwalającej wydanej przez organ właściwej jednostki dozoru technicznego.

Kary

Według przepisów, dopuszczenie do eksploatacji podnośnika bez zezwolenia UDT lub wbrew jego decyzji o wstrzymaniu eksploatacji lub wycofaniu z obrotu podnośnika, jest narażony na grzywnę, a nawet karę ograniczenia wolności. Podobne konsekwencje grożą w przypadku przerabiania urządzenia technicznego bez zgody Urzędu. Z kolei uniemożliwianie lub utrudnianie badania UDT lub nie zawiadamianie Urzędu o niebezpiecznym uszkodzeniu urządzenia technicznego lub nieszczęśliwym wypadku związanym z eksploatacją urządzenia technicznego karane jest grzywną. Można też spodziewać się problemów z wypłatą przez ubezpieczyciela warsztatu ewentualnego odszkodowania w razie wypadku.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

fructon (11 lutego 2017, 7:38) ~ Tak to jest w tym kraju ,płace raz do roku niemałą kase za serwis podnosnika przez autoryzowanego przedstawiciela a do tego zdziera ze mnie jeszcze UDT nie wiadomo w sumie za co.

16 0 Odpowiedź

kick (16 lutego 2017, 8:48) ~ UDT pobiera obowiązkową karę za posiadanie podnośnika. Z czegoś muszą się utrzymać darmozjady!

13 0 Odpowiedź

radek (16 lutego 2017, 9:51) ~ Czy jeżeli prowadze działalność jednoosobową i nie zatrudniam pracowników to też muszę robić badania UDT na podnośnik, z którego korzystam ?

0 0 Odpowiedź

kick (16 lutego 2017, 10:08) ~ Tak. Musisz wnieść coroczną opłatę! Złodzieje...

1 0 Odpowiedź

luki (16 lutego 2017, 19:12) ~ A jeśli nie prowadzę żadnej działalności gospodarczej a chce sobie taki podnośnik kupic tylko dla własnych potrzeb , to też muszę go rejestrować ?

0 0 Odpowiedź

TEDI (17 lutego 2017, 9:08) ~ Nie wiesz za co zdziera udt - za to że żyjesz i twoim zasranym obowiązkiem jest ich utrzymywać, to jest władza która pochodzi od Boga i nie wolno jej się sprzeciwiać. Trzeba zrobić wszystko żeby się od nich i od pozostałych pasożytów uwolnić, niech się wezmą darmozjady do pracy w warsztacie to będą widzieć jak to się pięknie zarabia na chleb i pięknie płaci haracze a za wypadek niezależnie od tego czy podnośnik jest odebrany czy nie i tak odpowiedzialność ponosi właściciel warsztatu, więc nic to nie zmienia.Żeby tak się stało potrzebny jest nam silny reprezentant w postaci jakiegoś związku KTÓRY naprawdę będzie nas reprezentował i rząd fachowców a nie żrących się ze sobą polityków który wreszcie zrozumie kto go utrzymuje..

12 0 Odpowiedź

BHP owiec (28 lutego 2017, 18:07) ~ Masz rację TEDI to jest skandal, dlaczego jeszcze nie podlega dozorowi wszystko co znajduje się w warsztacie, np. drzwi, okna, bramy, nie macie pojęcia jak niebezpieczna może być brama warsztatowa, ile rocznie ginie ludzi przygniecionych bramą lub jak mnie kiedyś uświadomił inspektor pipu spadająca lampa oświetleniowa, tak dalej być nie może, to trzeba zmienić, koszty nie mają znaczenia, najważniejsze jest bezpieczeństwo, codziennie boję się o bezpieczeństwo panów inspektorów, no i kary muszą być dużo większe, nas przecież na wszystko stać, nieprawdaż,

0 -1 Odpowiedź

Rysiek (7 marca 2017, 17:05) ~ To tylko w PL trzeba oddawać taki haracz ... Nie dość że trzeba dać paragon klientowi , zapłacić zusy, ubezpieczenie, opłaty za warszat to jeszcze im trzeba bulić ! Aż się nie chce prowadzić działalności

1 0 Odpowiedź