Ubezpieczyciele chcą zaniżyć koszty odszkodowań? Polska Izba Motoryzacji ma wątpliwości

, 16 stycznia 2017, 21:14

Właśnie dlatego PIM złożył w tej sprawie wniosek do UOKiK o wszczęcie postępowania. PIM chce, by Urząd przyjrzał się praktyce zaniżania kosztów napraw samochodów po stłuczkach. Branża motoryzacyjna twierdzi, że na rynku może dochodzić do naruszania zbiorowych interesów konsumentów, a wszystko za sprawą zaniżania kosztów związanych z naprawami lakierniczymi.
5841f2be4b9b2lag
Podczas XI forum dyskusyjnego w grudniu zeszłego roku przedstawiciele PIM-u podpisali petycję do UOKiK-u. Na forum odbył się specjalny panel panel dyskusyjny dotyczący AZT i obniżki 10% co wynika z wprowadzenia tańszej firmy lakierniczej do koszyka AZT. Podjęcie takiej inicjatywy, to efekt zmiany, która miała miejsce jesienią minionego roku, w skutek której sposób kalkulowania kosztów napraw blacharsko-lakierniczych dokonywanych w ramach likwidacji szkód komunikacyjnych uległ zmianie. PIM podkreśla, że zmiany mogą godzić w interesy nie tylko konsumentów, ale także w warsztaty i firmy produkujące lakiery do samochodów.

Wątpliwości Izby budzi sposób przeprowadzania zmian. W petycji, którą można znaleźć na stronie Polskiej Izby Motoryzacji znajduje się informacja, że „od 20 lat na rynku stosowana jest metoda kalkulacji kosztów wg AZT. Szczegółowy algorytm nie jest co prawda znany, ale wiadomo, że bazuje na tzw. koszyku i pozwala wyliczyć średnią cenę kosztów materiałów lakierniczych na 1 dcm kwadratowy (…) nigdy nie zdarzyło się, aby bez uzasadnienia i zaakceptowania przyczyny, dostawca narzędzia kalkulacyjnego wprowadził zmiany”.

Jak sugeruje Izba, do tej pory metodologia AZT nie budziła zastrzeżeń, bo przyjmowano, że spełnia podstawowe warunki rzetelności, to znaczy uwzględnia w kalkulacji lakiery i materiały spełniające wymagania producentów pojazdów, jak i powszechnie obowiązujące przepisy prawa w zakresie norm ekologicznych. Zeszłoroczna obniżka średniej ceny usług lakierniczych wg. koszyka AZT o ok. 10%, ustalona na przełomie września i października, miała wzbudzić zaniepokojenie przedsiębiorców z tej branży. Istnieją podejrzenia, że niższa cena to efekt włączenia do koszyka tanich lakierów nowego, polskiego producenta, które nie spełniają wymogów jakościowych ani norm ekologicznych.

Obniżki kosztów związanych z pracami lakierniczymi oznacza, że finalna kwota, którą wypłaci ubezpieczyciel w ramach odszkodowania z auto będzie niższa. W piśmie skierowanym do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Polska Izba Motoryzacji podkreśla, że poszkodowanymi są nie tylko konsumenci, ale także warsztaty lakiernicze. W praktyce może to oznaczać, że przy przeprowadzaniu napraw będzie konieczne użycie tańszych lakierów, choćby były niezgodne z rekomendacjami producentów samochodów. Warto również pamiętać, o innych producentach lakierów w tym wypadku. Badania nad zgodnościami technologicznymi i ekologicznymi wpływają na finalną cenę produktu. Oczywistym jest, że lakiery, które nie muszą być zgodne z tymi normami, finalnie będą tańsze.

Wygląda, że ta sytuacja może godzić w interesy całego rynku niezależnych warsztatów i firm aftermarketowych. Jedyne co można na razie zrobić, to czekać na odpowiedź UOKiK, które powinno w najbliższym czasie ustosunkować się do całej sprawy.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

lewar, 19 stycznia 2017, 9:44 2 0

Taa, ot cała Polska. Ubezpieczenia OC systematycznie w górę i to ostatnio o kilkadziesiąt procent, a wypłacane odszkodowania za szkody w dół. I gdzie tutaj logika?
A jajogłowi za ubezpieczeniowymi biurkami siedzą i myślą jak wytłumaczyć durnemu Kowalskiemu dlaczego kolejny raz został okantowany, oczywiście przez ....warsztat! Jakie biedne te ubezpieczalnie, może zrzutkę na nie zrobimy panowie lakiernicy i wspomożemy zatroskane firmy ubezpieczeniowe, bo na Karaiby im nie wystarcza.

Odpowiedz

gość, 25 stycznia 2017, 16:20 0 0

No TU się migają od wypłaty odszkodowań, sam jestem tego dowodem. Dobrze, że wymyślili coś takiego jak ubezpieczenie ochrony prawnej:)

Odpowiedz