Na tropie nieszczelności w klimatyzacji

, 14 marca 2008, 0:00

Jedną z najczęstszych przyczyn nieprawidłowego funkcjonowania klimatyzacji są nieszczelności w obiegu czynnika chłodniczego. Doprowadzają one do spadku sprawności i z czasem do całkowitej awarii klimatyzacji. Istnieje 5 metod wykrywania wycieków czynnika chłodniczego. Poniżej przedstawiamy zalety i wady każdej z nich.

Wykrywanie nieszczelności przy użyciu gazu
Do badania szczelności wykorzystuje się hel i wodór oraz elektroniczny detektor (spektrometr masowy). Ze względu na dużą czułość detektora, można wykryć także powolne wyciekanie czynnika, na poziomie 2 – 3 g/rok. Przyrząd rozpoznaje gaz i wskazuje wycieki sygnałem dźwiękowym. Wykrywa najmniejsze wycieki w trudno dostępnych miejscach (np. nieszczelność parownika). Metoda może być stosowana dla układów klimatyzacji, które od dawna nie są sprawne. Wadą tej metody są wysokie koszty zakupu detektora oraz gazów probierczych.

Wykrywanie nieszczelności ciśnieniem
Szczelność zamkniętych układów daje się sprawdzać poprzez pomiar spadku ciśnienia panującego w obwodzie. Można przy tym poddawać układ działaniu nadciśnienia, jak i podciśnienia. Pierwszy sposób daje dobre i szybkie wyniki przy dużych nieszczelnościach. Opróżniony układ należy podłączyć poprzez zawór serwisowy do butli z azotem lub do wytwornicy azotu. Opróżnioną klimatyzację napełnia się azotem. Zwracać przy tym uwagę, aby nie przekraczać ciśnienia dopuszczonego przez producenta pojazdu dla danego układu klimatyzacji (max. 12 bar). Następnie obserwuje się przez dłuższy czas (np. 5-10 min), czy ciśnienie pozostaje stałe. Nieszczelność może być rozpoznana przez “syczenie”. Gdyby tak nie było, wskazane jest uwidocznienie miejsca wycieku środkiem do wykrywania nieszczelności. Badanie za pomocą ciśnienia 10-15 bar w obwodzie niskiego ciśnienia pozwala dobrze wykrywać nieszczelności parownika. Koszty inwestycji jest w akceptowalnych granicach.

Wykrywanie nieszczelności poprzez wytwarzanie piany
Jest to najczęściej stosowana metoda w serwisach. Polega na naniesieniu łatwo pieniącego się środka, np. wody z mydłem lub specjalnego środka w sprayu, na wszystkie przyłącza i przewody z zewnątrz. Na nieszczelnych miejscach tworzy się piana. Zaletą tej metody są niskie koszty materiałowe. Wadą, że nie daje dobrych rezultatów przy powolnych (małych) wyciekach. Ponadto warunkiem jej stosowania jest występowanie jeszcze resztek ciśnienia w układzie. Metoda daje dobrą skuteczność dopiero wtedy, gdy podczas badania pokryjemy środkiem całą powierzchnię obiegu czynnika. W praktyce oznacza to dużą pracochłonność, przy czym trudna dostępność do niektórych miejsc (parownika i jego przyłączy) nie da w efekcie pełnej skuteczności poszukiwań wycieków.

Stosowanie środka kontrastowego i lampa UV
Metoda coraz częściej stosowana w serwisach. Do lokalizacji wycieków stosuje się lampy UV (pracujące w ultrafiolecie), którymi oświetla się poszczególne elementy klimatyzacji po wprowadzeniu w układ środka fluorescencyjnego. Miejsca wycieków świecą na jasnożółto lub jasnozielono. Środek kontrastowy wprowadza się specjalnym aplikatorem (wtryskiwaczem), praską do wkładów lub urządzeniem do serwisowania klimatyzacji. Nie jest przy tym konieczne opróżnianie układu klimatyzacji. Koszty materiałowe są relatywnie niskie.

Elektroniczne wykrywanie nieszczelności
Do wykrywania wycieków czynnika chłodniczego można stosować przyrząd rejestrujący zwiększoną koncentrację tego czynnika w powietrzu, tzw. detektor nieszczelności. Sondę przyrządu należy zbliżyć do miejsca przypuszczalnej nieszczelności. Przyrząd dokonuje analizy składu zassanego gazu i za pomocą świecenia diod lub sygnału dźwiękowego przekazuje informację o intensywności stężenia czynnika chłodniczego. Dostępne są przyrządy przeznaczone tylko do czynnika R 134a, jak i do wielu różnych czynników (na bazie halogenu). Detektory pozwalają lokalizować już niewielkie nieszczelności. Zaletą tego typu przyrządów jest szybkość użycia i łatwa obsługa. Wadą może być jednak niska wiarygodność działania. Występują bowiem na rynku przyrządy, które wykrywają obce gazy, wydobywające się na przykład z tworzyw sztucznych lub opary pochodzące z paliwa. W takim przypadku przyrząd będzie wywoływał fałszywe alarmy.

Każda metoda ma swoje plusy i minusy. Mechanik w warsztacie musi zdecydować, która z tych metod jest najlepsza dla danego przypadku usterki klimatyzacji. W trudniejszych awariach lub w pojazdach z kłopotliwym dostępem do elementów układu, zaleca się stosowanie metod kombinowanych, które pozwolą w sposób pewny osiągnąć cel.

Opracowanie: Krzysztof Trzeciak, foto Hella
Artykuł ukazał się w numerze 3/2008 „Serwisu Motoryzacyjnego”

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 13 czerwca 2012, 14:01 0 -1

Środek kontrastowy skraca żywot sprężarki

Odpowiedz

Anonim, 5 lipca 2018, 23:05 0 0

Nieszczelny układ tym bardziej...

Odpowiedz