50-milionowe DKZ

, 8 stycznia 2008, 0:00

LuK – marka należąca do Schaeffler Group oraz dostawca przemysłu motoryzacyjnego na całym świecie – informuje o wyprodukowaniu w listopadzie 2007 r. w swym głównym zakładzie produkcyjnym w Bühl w Niemczech 50-milionowego dwumasowego koła zamachowego (DKZ). Pomysłowa idea, jej konsekwentny dalszy rozwój oraz stałe modyfikacje, aby przystosować montaż do marek i modeli praktycznie wszystkich klas pojazdów, uczyniły DKZ jednym z najbardziej udanych produktów marki LuK Schaeffler-a oraz przyczyniły się do sukcesu silników diesla z wysokim momentem obrotowym. DKZ gwarantuje komfort jazdy, nawet wtedy, gdy wysokowydajne silniki pracują na niskich obrotach.

Wszystko zaczęło się w latach 80. ubiegłego wieku. Jedyną dostępną w owym czasie technologią służącą neutralizacji drgań skrętnych, powodowanych przez silniki spalinowe, były tarcze sprzęgła ze zintegrowanymi tłumikami drgań skrętnych – technologia posiadająca swe fizyczne ograniczenia. Kilka trendów, które zaczęły się w owych czasach, takich jak rosnący popyt na silniki diesla, skrzynie biegów z niskim poziomem tarcia i lekkie konstrukcje także w zakresie układów napędowych, doprowadziło do zwiększonego grzechotania skrzyni biegów i dudnienia nadwozia. Hałas stał się nie do zaakceptowania dla kierowców i wymagał znalezienia skuteczniejszego rozwiązania dla izolowania drgań.

LuK zastąpił typowe sztywne koło zamachowe umieszczone między silnikiem a skrzynią biegów kołem zamachowym składającym się z dwóch mas. Narodziło się dwumasowe koło zamachowe. Te dwie oddzielone od siebie masy połączone są systemem sprężyn/tłumików; drgania silnika są skutecznie neutralizowane i wzrósł komfort jazdy. Dodatkowy korzystny skutek uboczny: Poprawiając komfort jazdy w zakresie hałasu, DKZ pozwala silnikowi pracować w najbardziej wydajnym zakresie zużycia paliwa i w ten sposób przyczynia się do redukcji emisji CO2.

Od czasu jego debiutu w 1985 r., LuK dalej rozwijał i dostosowywał DKZ. Dzisiaj marka LuK wytwarza ponad 6 milionów DKZ rocznie. 

 

Komentarze

Brak komentarzy