Oryginał czyli od dealera

, 7 marca 2007, 0:00

„Oryginał” – słowo znane każdemu. Ale czy jednakowo kojarzone? Okazuje się, że wbrew pozorom posiada nie tylko wiele znaczeń, ale także wywołuje różne skojarzenia, zarówno pozytywne jak i negatywne.

Zgodnie z zapowiedzą z zeszłego tygodnia, dziś przedstawiamy Państwu ciekawe skojarzenia ze słowem „oryginał”.

  
Proszę powiedzieć z czym kojarzy się Panu/Pani słowo ”oryginał”?
Odsetki nie sumują się do 100%, bo badani mogli podać więcej niż jedno skojarzenie.

Najczęściej respondenci podawali skojarzenia ze słowem „oryginał”, które dotyczą pochodzenia produktu na przykład „prawdziwy” lub „od dealera”. Tego typu skojarzenia w sumie podało 63% respondentów.

Według dyrektywy GVO części oferowane przez niezależny rynek mimo, że są sprzedawane w opakowaniu z logo Bosch, Valeo, Hella, SKF itd., wielokrotnie mogą nosić nazwę oryginalne.

Dlatego też zdarza się, że niezależny dystrybutor czy producent używa hasło reklamowe „oryginalne części”. Jednakże jak widać z wyników badań hasło to bez głębszego wyjaśnienia może powodować, że klient kieruje się po części do dealera.
Zatem niezależny dystrybutor lub producent osiąga odwrotny efekt od zamierzonego.

Ponad jedna trzecia (36%) badanych podała skojarzenia, które mówiły o racjonalnych atrybutach produktów, takich jak „trwałość” lub „niezawodność”.

Nieco mniejsza grupa (32%) respondentów wskazała pewne atrybuty emocjonalne związane z ich skojarzeniami z tym słowem, takie, jak: „modny”, „stylowy”.
12% badanych skojarzyło słowo „oryginał” z jego cechą, jaką jest wysoka cena.

Przypominamy, że publikowane tutaj wyniki badań powstały na zlecenie Koalicji na rzecz wolnego rynku części zamiennych, a badania przeprowadzone zostały przez firmę tnsobop.

Alfred Franke

alfred@motofocus.pl

 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!