Elektroniczna książka serwisowa – jeszcze mały problem?

, 17 listopada 2016, 12:30

Niedawno zapytaliśmy naszych czytelników, czy po wykonaniu klientowi usługi serwisowania samochodu dokonują wpisów do elektronicznej książki serwisowej (EKS) producenta pojazdu. Zdecydowana większość ankietowanych mechaników nie zaprząta sobie tym głowy. Niestety w przyszłości może ich to wiele kosztować.

Elektroniczne Książki serwisowe – czy są popularne?

Część producentów samochodów jeszcze nie oferuje EKS, zaś inni dopiero niedawno zastąpili nimi tradycyjne, drukowane książki serwisowe. Spośród kilkunastu zapytanych przez nas producentów, odpowiedzi udzieliła Mazda, która już od 10 lat nie dodaje do samochodów drukowanej książki serwisowej, Ford – z EKS od 2012 roku – oraz Skoda, która porzuciła drukowane książki serwisowe dwa lata temu. Ponadto, marki Citroen, DS, Peugeot, Kia i Volvo poinformowały, że nadal ich pojazdy sprzedawane są z drukowanymi książkami serwisowymi. Elektroniczne Książki Serwisowe stosowane są także przez marki Mercedes-Benz, Toyota, Lexus, Audi, Volkswagen i Seat.

Na jakiej podstawie producenci umożliwiają dokonywanie wpisów w EKS?

Zgodnie z rozporządzeniem MV BER, nie jest dopuszczalne uzależnianie prawnych lub przedłużonych gwarancji producenta wobec nabywcy od tego, czy użytkownik ostateczny zleci przeprowadzenie wszystkich napraw i konserwacji, również tych nieobjętych gwarancją, jedynie autoryzowanym warsztatom w ramach sieci. Dlatego też producenci i dystrybutorzy pojazdów muszą udostępniać niezbędne informacje serwisowe oraz uznawać serwisowanie pojazdu objętego gwarancją poza ASO.

Warto przypomnieć, że jednym z warunków uznania gwarancji jest dokonanie wpisu do książki serwisowej, o czym często zapominają warsztaty niezależne. W styuacji kiedy książki papierowe znikną, warsztaty będą musiały dokonywać takich wpisów online.

Wydawałoby się, że wymarzonym sposobem faworyzowania ASO dla producentów samochodów byłoby wykluczenie niezależnych warsztatów z dostępu do elektronicznych książek serwisowych. W obronie warsztatów stanęło jednak rozporządzenie (WE) nr 715/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 czerwca 2007 r., poświęcone między innymi dostępowi do informacji dotyczących naprawy i utrzymania pojazdów, chociaż dla warsztatów serwisujących pojazdy różnych marek, dostęp do EKS może być większym obciążeniem.

Dostęp do EKS nie musi być bezpłatny, choć podobnie do warsztatów niezależnych, muszą wykupować go ASO. Chociaż odnalezienie cenników nie jest łatwe, prezentujemy porównanie kosztów dostępu do informacji technicznych dwóch koncernów – Ford i VW:

  • Grupa Volkswagen: 1 godzina – 7€, 1 dzień – 30€, 1 tydzień – 130€, 1 miesiąc – 310€, 1 rok – 2850€.
  • Ford: 1 godzina – 8€, 1 dzień – 15€, 1 miesiąc – 250€, 1 rok – 2600€.
     

Widać więc, że dostęp do informacji i edycji EKS jest, ale wykupienie go dla więcej niż jednej marki jest znaczącym obciążeniem dla warsztatu. Duża grupa naszych czytelników (87%) nie wykupuje dostępu do EKS. Trudne do odnalezienia informacje na temat wspomnianego dostępu mogą być przyczyną, dla której ponad połowa ankietowanych, którzy nie korzystają z EKS odpowiedziała, że nie wiedziała o możliwości uzyskania dostępu do edycji książki serwisowej. Blisko 1/4 prawdopodobnie zajmuje się markami, które nie korzystają jeszcze z EKS lub pojazdami starszymi, gdzie nie jest to tak istotne. Dla 22% badanych dostęp był zbyt drogi (w przypadku Forda lub VW dostęp na godzinę to niecałe 10 euro, czyli poniżej 50 zł).

Spośród tych, którym elektroniczne książki serwisowe nie są obce, nieco ponad połowa (55%) uznała, że uzyskanie dostępu do EKS nie było kłopotliwe. Przeciwnego zdania było 45% badanych. Jednak już po barierze, jaką był dostęp do EKS, samo korzystanie z książki serwisowej sprawiało problemy jedynie co dziesiątemu mechanikowi.

Jak widać większość warsztatów biorących udział w naszej ankiecie nie korzysta z EKS producentów samochodów i nie ma odpowiedniej wiedzy na ich temat. Dzisiaj może nie jest to jeszcze bardzo palący problem, ale w przyszłości brak dostępu, lub bardzo drogi dostęp do książek serwisowych online może w znaczący sposób utrudnić warsztatom niezależnym konkurowanie na rynku. Dla części warsztatów może być to ograniczenie liczby obsługiwanych marek samochodów, a dla innych rezygnacja z serwisowania najnowszych pojazdów. Dlatego też warto już teraz przygotować się na wyzwanie, jakim staną się EKS, gdy zyskają większą popularność. 

Kolejne marki z czasem zrezygnują z wersji papierowych książek serwisowych. Dla warsztatów, które zdecydują się na obsługę pojazdów objętych gwarancją lub posiadanych przez właścicieli, którzy chcieliby zapisywać w nich historię serwisową również po zakończeniu okresu gwarancji, korzystanie z EKS będzie konieczne.

Jak wyobrażają sobie Państwo przyszłość, gdy EKS będą powszechne? Czy mieli Państwo problemy z uzyskaniem dostępu do EKS? W jakich markach? Zachęcamy do komentowania artykułu i dyskusji na temat EKS.

Dowiedz się więcej

Naprawiasz układy wydechowe? Weź udział w ankiecie.
Naprawiasz układy wydechowe? Weź udział w ankiecie.

Tłumiki, katalizatory, filtry DPF. Elementy układu wydechowego są podatne na uszkodzenia i awarie. Czy często zdarza Ci się dokonywać ich napraw? Jakie rozwiązanie preferujesz i czy to się opłaca? Zachęcamy do poświęcenia kilku chwil na udział w naszej ankiecie. Ładowanie…

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

peper, 17 listopada 2016, 7:31 1 0

mam takie pytanie do artykułu : czy wspominany dostęp na 1 godzinę dotyczy godzi zegarowej liczonej ciągiem tzn: przykład od godz: 13,45 do godz. 14,44 czy łączny czas zalogowania 1h - w różnych odstępach czasowych np. 10 razy po 6 min ?

Odpowiedz

Waldek, 17 listopada 2016, 8:01 0 0

Ciekawy artykuł, a pytanie Peper bardzo ważne.

Odpowiedz