Naprawa z ubezpieczenia tylko na fakturę?

, 11 lutego 2016, 9:46

Usilne próby nowego rządu, aby wyeliminować szarą strefę w różnych dziedzinach gospodarki, wciąż trwają. Branża motoryzacyjna wydaje się smakowitym kąskiem, bowiem jest to rynek wyceniany na miliardy złotych.

Ministerstwo Finansów szuka dodatkowych wpływów do budżetu i wyliczyło, że jeśli zmieni kodeks cywilny i uzależni wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy od przedstawienia faktury z warsztatu, do budżetu wpłynie dodatkowe 1,5 mld zł z VAT. W ten sposób ministerstwo będzie starać się walczyć z procederem przeprowadzania napraw za gotówkę, bez opodatkowania. Ministerstwo Finansów jest bardzo zdeterminowane, aby wprowadzić projekt zastąpienia kosztorysów fakturami przy OC.

Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że poszkodowany w wypadku ma dwie opcje rozliczenia: rozliczenie bezgotówkowe przez warsztat bądź wybór gotówki, a następnie przeprowadzenie naprawy we własnym zakresie. Niektórzy kierowcy wolą dostać odszkodowanie na konto, bowiem liczą, że po znajomości uda im się taniej naprawić auto. Transakcja zaczyna wyglądać jeszcze atrakcyjniej, gdy warsztat nie wystawi faktury na robociznę, przecież części można kupić samemu. Chociaż po prawdzie, to również części mogą pochodzić z nielegalnych źródeł i wtedy państwo na całej naprawie nie zarobi ani grosza. Warto jednak pamiętać, że kierowca zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego ma pełne prawo do wyboru odszkodowania pieniężnego.

Mimo to Ministerstwo Finansów zmienić chce formę wypłat i uzależnić ją od odszkodowania z OC sprawcy od przedstawienia faktury za rzeczywistą naprawę samochodu. Możliwość otrzymania świadczenia na konto bez pokazywania faktury ma być ograniczona do wyjątkowych sytuacji, a poszkodowany byłby wtedy zobowiązany do przedstawienia badania technicznego.

Resort finansów chce ograniczyć naprawę uszkodzonych aut w szarej strefie, które nie wystawiają żadnych rachunków i nie płacą VAT-u. Z ostrożnych szacunków wynika, że dzięki wprowadzeniu takiego rozwiązania do budżetu może trafić nawet kilka miliardów złotych. Ostrożne szacunki mówią o kwocie 1,5 mld zł.

Warto zastanowić się jakie konsekwencje będzie to miało dla branży i uczciwych niezależnych warsztatów mechanicznych. Może bowiem okazać się, że poprzez wyeliminowanie mechaników, którzy po nocach przeprowadzają naprawy, wbrew pozorom odbije się to pozytywnie na reszcie warsztatów. Jeżeli kierowca nie będzie miał wyboru i pozostanie mu tylko bezgotówkowa naprawa, branie pieniędzy przestanie być opłacalne ze względu na uciążliwość, uczciwi mechanicy nagle zdobędą całkiem pokaźną część rynku, który do tej pory schodził pod ziemię. Z drugiej strony należy jednak pamiętać, że orzeczenie Sądu Najwyższego stoi po stronie kierowcy i możliwości rozliczenia pieniężnego z warsztatem. Wiemy jednak, że nie ma prawa, którego nie da się zmienić, gdy rząd rozpaczliwie poszukuje pieniędzy na przeprowadzanie swoich reform.

Dowiedz się więcej

Ceny OC wyższe nie tylko dla „anglików”
Ceny OC wyższe nie tylko dla „anglików”

Od sierpnia ubiegłego roku w wydziałach komunikacji można rejestrować auta z kierownicą po prawej stronie. Stawki ubezpieczenia OC w większości towarzystw są dla nich znacznie wyższe niż dla samochodów przystosowanych do ruchu prawostronnego. Tu jednak także można zaobserwować zwyżki. Obecnie, aby zarejestrować "anglika" wystarczy przystosować jego reflektory do ruchu prawostronnego, przerobić lusterka wsteczne i zmienić […]

Która usługa najbardziej Ci się opłaca? Sprawdź nasz kalkulator!
Która usługa najbardziej Ci się opłaca? Sprawdź nasz kalkulator!

Z pomocą naszego kalkulatora opłacalności napraw ekspresowo sprawdzisz, która usługa oferowana przez Twój warsztat przynosi największe zyski. Prawdopodobnie zdziwi Cię, na czym zarabiasz najwięcej. Liczby nie kłamią. Skorzystaj z kalkulatora – sprawdź, która usługa może przynieść Ci największy dochód i porównaj swój wynik z innymi warsztatami. Kliknij, by przejść do kalkulatora opłacalności napraw

Przyszłość ubezpieczeń samochodowych
Przyszłość ubezpieczeń samochodowych

Ubezpieczenia to potężny wycinek świata motoryzacyjnego. Nie jest tajemnicą, że tam gdzie są wielkie pieniądze, jest również miejsce na drogie innowacje. W ciągu kilku najbliższych lat rynek polis ubezpieczeniowych może zmienić się nie do poznania, a wszystko za sprawą innowacyjnych technologii. Telematyka Pierwszą wielką zmianą będzie uzależnienie wysokości polisy od tego czy jeździmy przepisowo. Chodź […]

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Bogdan, 11 lutego 2016, 22:39 0 0

Jak się jest właścicielem warsztatu lub sklepu motoryzacyjnego to trzeba oddać swoje auto do konkurencyjnego warsztatu aby otrzymać "wypłatę" odszkodowania?

Odpowiedz

Anonim, 15 lutego 2016, 9:26 0 0

Firmy ubezpieczeniowe "oszczędzają" wypłacając zaniżone odszkodowania w gotówce (sam miałem dwa takie przypadki, gdzie propozycja wypłaty gotówki była cztero- pięciokrotnie niższa niż kwota na jaką opiewał rachunek za naprawę).
W przypadku umożliwienia naprawy wyłącznie "na fakturę" spadnie rentowność ubezpieczycieli, co odbije się kolejnym wzrostem składek.
Genialne! Znowu państwo zdrenuje kieszeń podatnika rękoma przedsiębiorców...

Odpowiedz

blublu, 15 lutego 2016, 11:48 0 0

Temat jest całkowicie nie do przejścia. Raz, że będzie to bardzo nie na rękę Ubezpieczycielom, ponieważ dojdzie do sytuacji takiej, że blisko 100% odszkodowań, będzie wypłacane po maksymalnej stawce. Na chwilę obecną wypłata odszkodowania bez konieczności dokumentowania naprawy, pozwala im oszczędzać baaardzo dużo kasy na wypłacanych odszkodowaniach. Druga sprawa, to spowoduje to gigantyczny wzrost cen polis. Trzecia (z życia wzięte) - co jeśli ktoś nie chce naprawiać auta? Znam osobę, która miała zadbane i bezwypadkowe auto warte ok. 70 tyś. Dzwon z OC sprawcy, wypłata odszkodowania. Znajomy nie chce naprawiać, ponieważ nie chce jeździć powypadkowym autem. Dlatego za pieniądze z odszkodowania i za sprzedaż uszkodzonego auta kupi sobie nowe. Jedyną grupą zadowoloną z takiej ustawy, byliby producenci oryginalnych części i ASO

Odpowiedz

TED, 18 lutego 2016, 13:27 0 0

Co za kraj - nic nie jest do przejścia, jak was nie wstyd, co wy za bzury wypisujecie, w tym kraju niczego nieda sie ucywilizować - zlikwidować szarą strefę? - tak oczywiście, tylko nie mnnie, więc kogo?, - uszczelnić podatki - tak, kontrole - jak najbardziej, tylko nie u mnie - podatki niech płacą wszyscy głupcy, tylko nie ja, od wieków zarabiałem na ubezpieczeniach i dalej muszę na ubezpieczeniu zarobić inaczej mi się nie opłaca, - wziąść wysokie ubezpieczenie, a potem auto naprawić najtaniej jak się tylko da w stodole no i oczywiscie ja nie będę takim złomem jeździł i muszę go sprzedać, przecież nie mogę nie zarobić, i nikt nie będzie mi dyktował gdzie mam naprawiać moje auto.
Jak was nie wstyd - taki jest kraj jak dbają o niego obywatele - Polska to jest kraj cudów - najbogatszy kraj na swiecie - 40% podmiotów gospodarczych nie płaci podatków, a z najnowszych wyliczeń wynika że nawet więcej - tyle samo oszukuje i okrada skarb państwa, niema drugiego takiego kraju cywilizowanego który mógłby sobie pozwolić na takie straty - kto ma utrzymywać ten kraj, garstka głupców którzy musza płacić podatki?, - 500zł. na każde dziecko, a nawet na żonę i teściową każdy chciałby dostać - bo sie należy, rząd obiecał, a skąd jakikolwiek rząd ma wziąść te pieniądze?, chyba że nowoczesna po bedzie nas finansować, ale jak twierdzi najwybitniejszy przywódca staroswieckiej po, nikogo nie wolno dofinansowywać, - więc kto?
Szanowni państwo - ten kraj potrzebuje na gwałt DYKTATORA, który weźmie wszystkich oszustów krótko za pysk i wtedy nie będzie problemu z szara strefą, czy auto naprawiać czy sprzedać, ale wtedy trzeba bedzie wyjść na ulicę i demonstrować razem z kodem bo przecież jest zagrożona demokracja i prawa oszustów i złodzieji, 75% podskakujacych jak pajace na ulicach niema pojęcia co to jest demokracja, ale idzie tam i się awanturuje, bo obiecali kiełabasę
Uszelnić podatki - zaraz jest krzyk że wzrosna ceny ceny usług, opodatkować banki - nie wzrosną kredyty, markety - wzrosną ceny w marketach, - niestety jesteście w błędzie, co to już miało nie wsrosnąć, i co? - nic nie wzrosnie i nie zdrożeje, każdy chce sprzedać , więc tylko straszą i w dalszym ciagu będą obnizać ceny

Wstyd mi jest że niestety muszę mieszkać w takim kraju

Odpowiedz

rew, 18 lutego 2016, 15:17 0 0

ubezpieczenie sprawcy pokrywa straty poszkodowanego. do niego należy decyzja czy chce pieniądze czy usługę, jemu należy tylko wyrównać straty a nie na siłę naprawiać uszkodzenia.

Odpowiedz

TED, 18 lutego 2016, 18:49 0 0

Masz rację - dobrze główkujesz, ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć straty poszkodowanego, czyli jeżeli koszty naprawy wynosiły 2000zł. to należy mu wypłacić 2000zł. a nie 5000zł. ubezpieczony ma prawo co i jak chce zrobić ze swoim samochodem, musi tylko udokumentować koszty, tak jest już np. w sądzie kiedy sąd żeby zasadzić jakąkolwiek kwotę musi mieć to udokumentowane.
Myślę ze rząd nie będzie musiał na siłę zmieniać prawa, to nie stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem - poszkodowany ma i będzie miał prawo wyboru, problem w tym że nie będzie miał możliwości zarobić na wypadku.
Na pewno ograniczy to szarą strefę, również handel niewiadomego pochodzenia częściami zamiennymi , często pochodzących z rozbiórki kradzionych aut, najwyższy czas z tym skończyć.

Odpowiedz