CNG – czarna magia?

, 16 grudnia 2015, 14:08

Polska jest jednym z liderów popularności gazu LPG w roli paliwa samochodowego, tuż po Korei Południowej i Turcji. Jednak drugi z autogazów – CNG – nie zyskał takiej popularności i wiele warsztatów nie chce mieć do czynienia z tym, rzadkim u nas, paliwem. Postanowiliśmy więc sprawdzić część mitów na temat CNG, porównując go z najbliższym konkurentem – LPG.

Dużo podobieństw

Zmiany algorytmu sterowania wtryskiem gazu dokonuje się poprzez wybór z listy rodzaju gazu w oprogramowaniu. fot. Elpigaz– “Elektronika w przypadku LPG i CNG jest taka sama. Jedynie podczas kalibracji instalacji w oprogramowaniu konieczna jest zmiana algorytmu sterowania wtryskiem gazu. Dokonuje się tego poprzez wybór z listy rodzaju gazu. Wtryskiwacze gazu są takie same (w przypadku redukcji ciśnienia gazu do 2 bar). W sprzedaży dostępne są również wersje wysokociśnieniowe niektórych typów wtryskiwaczy (do 10 bar) niemniej jednak są one w praktyce nie używane.” – tłumaczy Sylwester Bieńkowski, Kierownik Działu Technicznego Elpigaz – “Różnią się jednak reduktory ciśnienia, ponieważ w wypadku gazu LPG ciśnienie redukujemy z około 8-12 do 1 bar, dodatkowo zmieniamy stan skupienia gazu z fazy ciekłej w fazę lotną. W przypadku gazu CNG ciśnienie redukujemy z 200 do około 2 bar dlatego potrzebny jest nam reduktor z dwoma stopniami redukcji ciśnienia. Przewody gazowe niskiego ciśnienia, łączące reduktor z wtryskiwaczami gazu, również są takie same dla obu rodzajów gazu.” – dodaje.

Dlaczego mniej popularny?

CNG jest przechowywany w pojemnikach pod ciśnieniem od 21 do 25 MPa, czyli znacznie większym, niż w przypadku LPG. Z tego powodu zbiorniki muszą być znacznie bardziej wytrzymałe, a przez to cięższe i droższe, jednak dzięki temu zapewniają większe bezpieczeństwo, niż zbiorniki na inne paliwa. Zwiększa to jednak koszt instalacji CNG, w porównaniu do LPG, oraz dodatkowo obciąża tylne zawieszenie auta.

– “Dla obu rodzajów gazu zbiorniki są różne, ponieważ CNG jest magazynowany pod bardzo wysokim ciśnieniem. Zbiorniki CNG spotykane na rynku mogą być stalowe lub kompozytowe. Zbiorniki stalowe są bardzo ciężkie, natomiast kompozytowe bardzo drogie – zbiornik 60 l to koszt około 1000 dolarów. W przypadku zbiorników CNG, problemem jest również ilość miejsca jakie zajmują – aby zapewnić odpowiedni zasięg pojazdu należy zamontować dwa lub trzy zbiorniki.” – mówi Sylwester Bieńkowski z Elpigaz.

Część kierowców obawia się pogorszenia osiągów, wynikających nie tylko z większej masy butli CNG, ale też spadku mocy silnika podczas jazdy na CNG.

– “W przypadku gazu CNG odczuć można mały spadek mocy silnika. Wynika to z faktu że metan spala się dużo wolniej niż benzyna. Aby wyeliminować to zjawisko stosuje się dodatkowe urządzenia zwane wariatorami wyprzedzenia zapłonu które pozwalają na wyprzedzenie kąta położenia wału korbowego w którym występuje zapłon (przeskok iskry elektrycznej). Kąt zapłonu można wyprzedzić o 6, 9, 12 stopni.” – tłumaczy Sylwester Bieńkowski z Elpigaz.

Ze względu na popularność CNG w Niemczech i we Włoszech, na rynkach tych wiele modeli pojazdów można kupić wraz z fabryczną instalacją CNG. Oprócz większej estetyki montażu i nienaruszaniu przestrzeni ładunkowej, zaletą takich rozwiązań jest również dostosowanie zawieszenia do dodatkowego obciążenia butlami. W razie naprawy zawieszenia takich pojazdów, trzeba zwrócić uwagę na tę cechę, która odróżnia pojazdy zasilane CNG od “benzyniaków”. Pojazdy po pozafabrycznej instalacji CNG mają z kolei standardowe zawieszenie, co skraca jego żywotność – warto zwracać na to uwagę właścicielom takich pojazdów, którzy zgłaszają się do warsztatu

– “W pojazdach z instalacją CNG trzeba się liczyć z większym prawdopodobieństwem uszkodzenia tylnego zawieszenia. Spowodowane jest to jego zwiększonym obciążeniem, związanym z montażem butli CNG o łącznej masie ok 200-300 kg. W tym wypadku warto wzmocnić zawieszenie, montując mocniejsze sprężyny.” – wyjaśnia Sylwester Bieńkowski z Elpigaz.

Co łatwo zauważyć na polskich drogach, najważniejszym czynnikiem wpływającym na stosunkowo niską popularność CNG w naszym kraju jest stosunkowo mała liczba miejsc, w których można uzupełnić to paliwo. O najnowszym z takich miejsc informowaliśmy niedawno na truckfocus.pl.Pewnym rozwiązaniem są kompresory podłączane do domowej instalacji gazowej, które mogą zatankować pojazd w ciągu kilku godzin. Wiąże się to jednak z dodatkowym wydatkiem około 10 tysięcy złotych.

Samochody z CNG można naprawiać

Chociaż instalacja CNG może nieco utrudnić naprawę pojazdu w nią wyposażonego, można wykonać w nim większość napraw, nie ingerując w instalację CNG.

– “Trudności w naprawie pojazdów zasilanych CNG można napotkać jedynie wtedy, gdy elementy instalacji gazowej blokują dostęp do uszkodzonych elementów. Niestety nowe pojazdy mają coraz bardziej zabudowane komory silnika i aby zamontować komponenty instalacji gazowej w niektórych przypadkach trzeba ograniczyć dostępność do niektórych części. Nie mniej jednak większość zakładów montażu stara się montować instalację tak aby jak najmniej utrudniała ona życie mechanikom. Dodatkowe czynności mogą być na przykład związane z demontażem niektórych komponentów instalacji gazowej. Np. aby zdemontować kolektor dolotowy silnika konieczny jest demontaż wtryskiwaczy gazu.” – przekonuje Sylwester Bieńkowski.

Bezpieczne jak CNG

Pewnym pocieszeniem dla serwisów, które niechętnie widują u siebie auta z LPG, obawiając się wybuchu, może być fakt, że CNG jest gazem lżejszym od powietrza, więc w razie wycieku nie zbiera się w najniższych punktach otoczenia (jak kanał), lecz ulatnia ku górze. Same butle można uznać za niezniszczalne, dlatego scenariusze wybuchających samochodów pozostawiamy jedynie hollywoodzkim produkcjom. Potwierdza to też brak zakazów wjazdu dla aut z CNG do parkingów podziemnych, tak powszechny dla LPG.

– “W przypadku CNG przewody gazowe wysokiego ciśnienia, łączące zbiornik z reduktorem wykonane są ze stali. Różne od LPG są też wlewy gazu. W przypadku metanu mówimy na nie zawory tankowania. Montowane są one na linii pomiędzy zbiornikiem a reduktorem.“ – wyjaśnia Sylwester Bieńkowski.

A co z Dieslem?

Nie tylko samochody benzynowe można zasilać gazem. W przypadku diesli też jest taka możliwość, chociaż nie oznacza ona całkowitego zastąpienia oleju napędowego gazem.

– “Instalację CNG bez problemu można zamontować w osobowym Dieslu na zasadzie instalacji Dual Fuel. W gazodieslach CNG jest wtryskiwane do kolektora dolotowego silnika skąd wraz z powietrzem dostarczane jest do komory spalania każdego z cylindrów. Jest to jedynie dodatek gazu w proporcji do 60%. Nie ma możliwości zastąpienia całej dawki ON gazem CNG ponieważ konieczne byłoby przerobienie silnika z zapłonu samoczynnego na zapłon iskrowy. Dawka ON konieczna jest do wywołania zapłonu mieszaniny metanu i powietrza znajdującej się w cylindrach.” – mówi Sylwester Bieńkowski – “Dwa nasze auta są wyposażone w instalację CNG – BMW 520D oraz Skoda Praktik 1.6 TDI. Warto dodać że w przypadku dotrysku gazu CNG jesteśmy w stanie zwiększyć proporcje gazu do nawet 60% w stosunku do ON (dla LPG maksimum to około 30%) ponieważ gaz CNG ma większą odporność na samozapłon. Wspomnę również że firma Elpigaz jako jedyna w Polsce posiada homologację na montaż instalacji ON+CNG do aut kategorii N1, M1, N2, M2, N3, M3.” – dodaje.
 

Dowiedz się więcej

Gwarancja na instalacje gazowe nawet do 8 lat
Gwarancja na instalacje gazowe nawet do 8 lat

Każdy użytkownik auta wyposażonego w instalację autogaz marki STAG ma teraz możliwość wydłużenia gwarancji do 8 lat, czyli przedłużyć standardowy czas jej trwania aż o 5 lat. Producent instalacji gazowych, firma AC S.A. jest pewna, że oferuje najwyższą jakość produktu. Swoje zapewnienia poparła czynem, stąd ukłon w stronę użytkowników, którzy liczą na pisemną gwarancję na swoją […]

Komentarze

Brak komentarzy