Gwarancja na samochód używany – dlaczego nie warto jej ufać?

, 2 grudnia 2015, 14:55

Do naszej redakcji często zgłaszają się właściciele samochodów, którzy mają problem z wyegzekwowaniem darmowej naprawy w ramach udzielonej im przez ASO gwarancji na samochód używany. Niestety tego typu ubezpieczeń przepisy nie regulują w sposób jednoznaczny, co sprawia, że podpisujący umowę musi być niezwykle czujny…

Gwarancja (wieloznacznie) umowna

Na wstępie warto zaznaczyć, że tzw. przedłużona gwarancja czy też gwarancja na samochód używany zwykle nie jest w rozumieniu polskiego prawa gwarancją. Brzmi to dość nietypowo, ale sprawa wyjaśnia się, gdy przyjrzymy się problemowi bliżej. Na rynku pojazdów gwarancji na produkt udziela producent. Określa on jak długo potrwa opieka gwarancyjna, natomiast jej zakres wyznacza w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa. Samochodu, dla którego gwarancja producenta się już zakończyła nie obejmuje się ponownie gwarancją, lecz co najwyżej ubezpieczeniem. Jego stroną nie jest zwykle producent samochodu, ale np. serwis autoryzowany za pośrednictwem firmy ubezpieczeniowej. Strona oferująca ubezpieczenie może dokładnie określić, jakie działania proponuje i czego oczekuje w zamian.

Kilka dni temu do naszej redakcji zgłosił się pan Maciej, któremu ASO Peugeot odmówiło wykonania naprawy klimatyzacji (prawdopodobnie awaria skraplacza) w jego samochodzie. Peugeot 3008 był objęty popularnym programem Peugeot Używany Gwarantowany. ASO odmówiło tłumacząc, że właściciel złamał zasady tego ubezpieczenia, dokonując przeglądu pojazdu poza stacją autoryzowaną.

Powodem zamieszania był fakt, że zakupiony w tym samym ASO na Dolnym Śląsku Peugeot był czteroosobowy. Właściciel chciał dokonać kilku kosmetycznych zmian – demontażu przedziału bagażowego, zamontowania 5 pasa bezpieczeństwa itp. Planował wykonać tę usługę w ASO, jednak postawiona zaporowa cena zniechęciła go do tego. Spytał więc pracownika serwisu czy może dokonać tej czynności w warsztacie niezależnym. Uzyskał odpowiedź (niestety nie potwierdzoną pisemnie), że tak, pod warunkiem, że czynności zostaną wykonane zgodnie z technologią producenta. Warsztat niezależny wykonał powyższe modyfikacje, a także wymianę oleju i filtrów oraz ogólne sprawdzenie auta. Wykonano także nieszczęsny przegląd w znajdującej się obok SKP.

Proste, uczciwe zasady? Niekoniecznie.

Sprawa wydaje się prosta. Udzielający ubezpieczenia serwis mógł wymagać, aby samochód objęty opieką był obsługiwany tylko przez jego pracowników. Łamiąc tę zasadę, właściciel pojazdu musiał liczyć się z unieważnieniem tej "umownej gwarancji". Jest jednak pewne istotne "ale".

W otrzymanej przez właściciela pojazdu książce z warunkami gwarancji w programie Używany Gwarantowany znajduje się jedynie zapis, że obowiązkiem jest wykonywanie przeglądów zgodnie z zaleceniami producenta oraz gwaranta, a także, że powinny być wykonywane w autoryzowanych serwisach Peugeot. Uwagę przykuwa zwrot ,,powinny". Powinny, a więc nie muszą?

ASO Peugeot w swojej odmowie wykonania naprawy układu klimatyzacji nie podał żadnej racjonalnej przyczyny. Czyżby wymiana oleju oraz filtrów w warsztacie niezależnym rzeczywiście mogła doprowadzić do uszkodzenia skraplacza klimatyzacji? Tłem sprawy jest stosowana przez ASO dezinformacja. Nikt nie poinformował właściciela pojazdu, w jaki sposób proste czynności serwisowe czy też zainstalowanie dodatkowego pasa bezpieczeństwa mogą wpłynąć na unieważnienie gwarancji.

Wnioski

Umowa "przedłużonej gwarancji" – ubezpieczenia – została skonstruowana w sposób niejasny i trudny do oceny. Być może opisanej powyżej sprawy nie uda się wyjaśnić bez wkraczania na drogę postępowania sądowego. To niestety domena podobnych, coraz popularniejszych na polskim rynku, ubezpieczeń. Przedstawiona powyżej sytuacja zwraca uwagę na pewną dowolność, jaką dysponują podmioty handlujące pojazdami używanymi (w tym salony samochodowe) w konstruowaniu umów gwarancyjnych. Ich zapisy, często konstruowane przez pośrednika – firmę ubezpieczeniową, nie muszą podlegać rozporządzeniu MV BER.

Bardzo istotnym elementem zawieranych umów serwisowych jest dobra wola serwisu autoryzowanego. Jeśli jej zabraknie, a często dzieje się tak, gdy awarii ulega objęty ubezpieczeniem, drogi w naprawie podzespół, występują problemy podobne do powyżej opisanych. Warszat, sklep czy dowolna instytucja, której zależy na dobrych relacjach z klientami, rozstrzyga wszelkie nieporozumienia na ich korzyść. Nawet w dyskusyjnych kwestiach. Bywa jednak, że szacunek wobec klienta schodzi na dalszy plan, w imię krótkoterminowego zysku.

Zakupując auto z "przedłużoną gwarancją" czy tym podobnym ubezpieczeniem należy mieć się na baczności i dokładnie studiować zapisy umowy. Sprawdzić dokładnie swoje obowiązki oraz zobowiązania sprzedawcy. Zachowanie ograniczonego zaufania na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc uniknąć znacznych kosztów.

Dowiedz się więcej

Patrz, co podpisujesz… gwarancja serwisowa na samochód używany w praktyce
Patrz, co podpisujesz… gwarancja serwisowa na samochód używany w praktyce

Zgodnie z rozporządzeniem MV BER, właściciel pojazdu z ważną gwarancją producenta ma prawo wyboru, czy chce serwisować go w sieci ASO czy w niezależnym warsztacie. Wybór drugiej opcji nie powinien skutkować utratą gwarancji, pod warunkiem, że przegląd został wykonany prawidłowo. W przypadku zakupu u dealera auta używanego z gwarancją, sprawa ta nie jest jednak oczywista. […]

ASO Citroena i „typowa” odmowa naprawy gwarancyjnej
ASO Citroena i „typowa” odmowa naprawy gwarancyjnej

Łamanie przepisów MV BER w autoryzowanych stacjach obsługi pojazdów to w naszym kraju niestety nadal standard. Na podstawie napływających do nas skarg właścicieli samochodów i przedstawicieli warsztatów niezależnych, możemy ustalić pewien schemat tego przykrego procederu. Samochodu na gwarancji nie trzeba serwisować w ASO W samochodzie Citroen C-Elysee, którym właściciel jeździ od 2013 r. popsuła się […]

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Uważny czytelnik, 3 grudnia 2015, 12:58 0 0

Wolałbym, by na specjalistycznym portalu pojawiały się profesjonalne teksty, a nie bzdury. Otóż szanowny Panie Publikatorze, gwarancji może, zgodnie z polskim prawem, udzielić i producent, i sprzedawca. A może nawet ja, jakbym się uparł - ale to muszę sprawdzić.

A i gwarancje na samochód nowy mogą być udzielane przez sprzedawcę, a nie producenta czy importera (niewiele modeli jest produkowanych w Polsce, a więc zwykle importer nie jest producentem!, prawda?). Przykład: Seat, przynajmniej w 2014 roku.

Kolejna bzdura: "Samochodu, dla którego gwarancja producenta się już zakończyła nie można ponownie objąć gwarancją, lecz co najwyżej ubezpieczeniem". Owszem, można objąć gwarancją. Uzasadnienie powyżej. Nie ma znaczenia - nowy czy używany. Inna sprawa, że akurat nie musi robić tego producent.

Oj, poprawcie się i nie mieszajcie ludziom w głowach! Walka z niegodnymi praktykami nie jest usprawiedliwieniem dla nieznajomości prawa!

Odpowiedz

Turner, 3 grudnia 2015, 20:38 0 0

Motofocus to juz jak Tina tylko o samochodach..,

Odpowiedz