Podwozie chińskiego auta po dwóch latach eksploatacji w Polsce. Nie jest dobrze… [ZDJĘCIA]

1 września 2026, 10:43

Czy to normalne, że dwuletni samochód ma na podwoziu aż tak dużo rdzy? Zdjęcia i nagranie, które od wczoraj krążą po Internecie pokazują stan konkretnego egzemplarza Beijing BAIC 3 po dwóch latach eksploatacji w Polsce. Przeglądając te materiały żaden fachowiec nie będzie miał wątpliwości – nie jest dobrze.

Zardzewiałe podwozie BAICa 3 – jak do tego doszło?

Materiał od momentu publikacji budzi ogromne zainteresowanie zarówno zwolenników jak i przeciwników chińskich aut. W sieci pojawiło się wiele zarzutów, jakoby zdjęcia miały przedstawiać inne auto lub były po prostu fejkiem. Z całą pewnością możemy obalić te sugestie, gdyż skontaktowaliśmy się z autorem zdjęć. Jest nim właściciel niezależnego warsztatu specjalizującego się w konserwacji podwozi pojazdów. Dokumentacja fotograficzna przedstawia po prostu auto jednej z klientek zakładu. Za zgodą autora publikujemy wykonane przez niego zdjęcia oraz nagranie przedstawiające podwozie samochodu Beijing BAIC 3 z przebiegiem 29 tys. km.

Już pierwszy rzut oka na fotografie pozwala stwierdzić, że nie mamy tu do czynienia wyłącznie z pojedynczymi, kosmetycznymi śladami korozji. Na wielu stalowych elementach widoczny jest wyraźny nalot rdzy. Szczególnie interesujące są miejsca łączenia blach, spawy, wsporniki oraz elementy konstrukcyjne.

Nie jeden zardzewiały element, ale cała seria ognisk korozji

W przypadku podwozia samochodu po dwóch latach trudno uznać samą obecność rdzy za sensację. Elementy stalowe znajdujące się pod samochodem są narażone na wodę, błoto, sól drogową, piasek i uszkodzenia mechaniczne. W polskich warunkach zimowych korozja powierzchniowa może pojawić się stosunkowo szybko. Problem w tym przypadku polega jednak na czymś innym.

Na zdjęciach korozję widać w wielu różnych miejscach jednocześnie. Rdza pojawia się nie tylko na łbach śrub czy pojedynczych, nieosłoniętych elementach zawieszenia. Widoczne są także skorodowane wsporniki, krawędzie blach oraz okolice spawów i połączeń. Szczególnie uwagę zwraca element widoczny na jednym ze zdjęć, którego znaczna część powierzchni pokryta jest rdzawym nalotem.

Nie sugerujemy jednak, że w pojeździe doszło do utraty właściwości konstrukcyjnych. Na podstawie fotografii nie można wiarygodnie ocenić grubości pozostałej zdrowej stali ani stwierdzić, czy korozja ma charakter wyłącznie powierzchniowy. Do tego potrzebne byłyby dokładne oględziny po oczyszczeniu elementów, a w razie potrzeby także pomiary.

Jednocześnie trudno przejść obojętnie obok skali zjawiska.

Dwa lata i polskie drogi vs. deklaracje producenta

Z informacji przekazanych redakcji wynika, że samochód ma około dwóch lat i był eksploatowany w Polsce. Prawdopodobnie nie był garażowany, co niewątpliwie może mieć wpływ na tempo degradacji elementów podwozia. Nie jest to jednak wystarczające wyjaśnienie dla wszystkich obserwowanych zjawisk.

Sam producent w instrukcji obsługi BAIC 3 zwraca uwagę na problem korozji związanej z zimową eksploatacją. Zaleca regularne usuwanie z podwozia piasku, brudu i soli oraz wskazuje, że środki używane do odladzania dróg mogą przyspieszać korozję elementów podwozia. W przypadku prezentowanego egzemplarza skala zmian po zaledwie dwóch latach budzi jednak uzasadnione pytania o skuteczność fabrycznego zabezpieczenia poszczególnych elementów.

Ecoating kontra rzeczywistość

Tutaj pojawia się interesujący wątek. Marka BAIC informuje o zastosowaniu technologii Ecoating, czyli elektroforetycznego zabezpieczenia powierzchni metalowych. Technologia ta ma zapewniać równomierne pokrycie również trudno dostępnych powierzchni i stanowić istotny element ochrony antykorozyjnej. Informacje dotyczące zastosowania Ecoating w modelach BAIC 3, 5 i 7 są również publikowane przez dealerów marki.

Czy zatem w samochodzie, który ma fabrycznie stosowaną nowoczesną technologię zabezpieczenia antykorozyjnego, po dwóch latach eksploatacji podwozie powinno tak wyglądać?

Być może Ecoating chroni tylko określone elementy i powierzchnie nadwozia, podczas gdy część elementów podwozia, wsporników czy innych stalowych komponentów wymaga dodatkowego zabezpieczenia? To oczywiście tylko nasze domysły.

Uwaga, to nie jest artykuł o „chińskich samochodach, które rdzewieją”

Warto przy tym bardzo wyraźnie zaznaczyć: nie wyciągamy na podstawie jednego egzemplarza wniosku dotyczącego wszystkich samochodów chińskich ani nawet wszystkich samochodów marki BAIC.

Ten jeden egzemplarz modelu Beijing BAIC 3 z przebiegiem niespełna 30 tys. km w Polsce to wystarczający powód, aby rozpocząć dyskusję, ale to zdecydowanie za mało, aby wystawiać ocenę całej grupie producentów. Zwłaszcza, że w komentarzach odpowiadających na materiał pojawiły się liczne głosy użytkowników BAICa 3 i innych modeli koncernu, twierdzących że podwozia ich aut są wolne od korozji.

Dalsze losy zardzewiałego BAICa

Co istotne, właścicielka samochodu nie zdecydowała się na dochodzenie roszczeń wobec importera w ramach gwarancji. Samochód trafił do niezależnego warsztatu zajmującego się profesjonalną konserwacją podwozi. To właśnie tam wykonano dokumentację fotograficzną i filmową, którą otrzymaliśmy. Z punktu widzenia właściciela takie rozwiązanie ma oczywiście praktyczny sens. Jeżeli na podwoziu pojawia się korozja, można ją możliwie szybko usunąć i zabezpieczyć elementy przed dalszą degradacją.

BAIC deklaruje obecnie dla swoich samochodów 5-letnią gwarancję z limitem 100 tys. km, a także 5-letnią gwarancję na powłokę lakierniczą i 10-letnią gwarancję na perforację nadwozia. Tu pojawia się jednak istotne zastrzeżenie. Dziesięcioletnia gwarancja na perforację nie jest równoznaczna z dziesięcioletnią gwarancją na każdy przejaw korozji. Z ogólnych warunków gwarancji BAIC wynika, że gwarancja na przerdzewienie/perforację dotyczy przerdzewienia od wewnątrz do zewnątrz zewnętrznych elementów poszycia nadwozia. Obowiązują przy tym dodatkowe warunki, m.in. dotyczące kontroli stanu nadwozia. Dlatego nie można automatycznie powiedzieć, że przedstawiona korozja podwozia jest objęta 10-letnią gwarancją perforacyjną.

Powierzchowna rdza czy początek większego problemu?

To najważniejsze pytanie, na które same fotografie nie dają jeszcze odpowiedzi. Aby ocenić rzeczywisty stan podwozia trzeba będzie przede wszystkim oczyścić najbardziej skorodowane miejsca z luźnych produktów korozji i dokładnie sprawdzić stan materiału. Dopiero wtedy można ocenić, czy mamy do czynienia z typową korozją powierzchniową, czy też proces wszedł głębiej w strukturę materiału.

A jaka jest Wasza opinia na temat stanu podwozia tego dwuletniego samochodu? Zachęcamy do komentowania.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

waldi, 2 września 2026, 8:22 1 -1

najlepsze moim zdaniem konserwacje mają renówki takie stare sceniki i zero rudej na podwoziu

Odpowiedz

robsonik1313, 3 września 2026, 16:04 0 -2

Jak coś jest tanie to raczej nie jest dobre ;)

Odpowiedz

KAZEK, 6 września 2026, 21:35 0 -2

Bujda na resorach ??? Posiadam Baica 3 już Ponad dwa lata przejechane ponad 34tysiace. teraz konssewowalem podwozie były maleńkie ślady. Korozji zczyscilem neutralizator rdzy i podkład konserwacja. Autor tego artykułu to chyba jest po rypany??? A ten spód samochodu to albo renowka albo wvahen???

Odpowiedz

Krystian, 7 września 2026, 8:17 0 0

Kolego, ale widzisz chyba, że jest film dowodowy w artykule - nie wprowadzaj ludzi w błąd że to inne auto niż Baic

Odpowiedz

Anonim, 7 września 2026, 12:36 0 0

Wielka rzecz popatrzcie jak wygląda podwozie kilkuletniej Toyoty czy Lexusa

Odpowiedz