Centra logistyczne i magazyny dystrybutorów części samochodowych to miejsca, w których pracownicy każdego dnia wykonują setki powtarzalnych czynności związanych z przenoszeniem, kompletacją i załadunkiem towarów. Według Würth Polska jednym z rozwiązań, które mogą ograniczyć obciążenie pracowników fizycznych, są pasywne egzoszkielety wspomagające pracę mięśni i kręgosłupa.
Urządzenia tego typu coraz częściej pojawiają się w przemyśle, logistyce i branży motoryzacyjnej. Ich zadaniem nie jest zastępowanie człowieka, lecz zmniejszenie obciążeń powstających podczas częstego schylania się, podnoszenia ciężkich przedmiotów czy pracy z rękami uniesionymi ponad głowę.
– Egzoszkielety zewnętrzne, określane mianem „ubieralnych robotów”, zyskują na popularności jako realne narzędzie wsparcia. Wprowadzony przez nas model Ottobock IX Back Air pokazuje, że technologia, która do niedawna kojarzyła się z filmami science-fiction, staje się codziennym narzędziem pracy inżynierów, magazynierów czy monterów – mówi Ewa Paprocka, Product Manager Würth Polska.
Zdaniem producenta szczególnie duży potencjał wykorzystania tej technologii mają magazyny i centra dystrybucyjne. Pracownicy wykonują tam wielokrotne skłony podczas kompletowania zamówień, podnoszą paczki z poziomu podłogi oraz uczestniczą w załadunku i rozładunku dostaw. W takich zastosowaniach egzoszkielety mają odciążać odcinek lędźwiowy kręgosłupa, ograniczając zmęczenie podczas wielogodzinnej pracy.
Würth zwraca uwagę również na zastosowania w branży motoryzacyjnej. Egzoszkielety mogą wspierać mechaników i pracowników produkcji podczas montażu ciężkich podzespołów lub wykonywania czynności wymagających długotrwałego unoszenia rąk.
Firma oferuje dwa podstawowe typy urządzeń. Model IX Back Air przeznaczony jest do prac związanych z podnoszeniem i przenoszeniem ciężarów, natomiast IX Shoulder Air wspomaga pracę wykonywaną na wysokości barków i ponad głową, m.in. podczas montażu instalacji czy prac serwisowych.
– Pracownicy fizyczni w Polsce każdego dnia podnoszą łącznie tysiące ton towarów. Egzoszkielet z linii Ottobock waży niespełna trzy kilogramy, nie wymaga zewnętrznego zasilania i można go założyć w kilkanaście sekund. Dla nowoczesnego menedżera inwestycja w takie rozwiązanie to nie wydatek, ale kalkulacja biznesowa – mniej zwolnień lekarskich, większa wydajność i silny argument w rekrutacji nowych pracowników – podkreśla Ewa Paprocka.
Według Würth rozwój tego typu rozwiązań może mieć szczególne znaczenie dla branż, które od lat zmagają się z niedoborem pracowników oraz rosnącymi kosztami absencji chorobowych. Dotyczy to również logistyki motoryzacyjnej, gdzie ergonomia pracy staje się coraz ważniejszym elementem organizacji nowoczesnych magazynów.



Komentarze