Transport pojazdu elektrycznego wymaga zupełnie innego podejścia niż w przypadku aut spalinowych. Niewłaściwe metody mogą doprowadzić do kosztownych uszkodzeń układu napędowego, dlatego kluczowa jest znajomość specyfiki konkretnych modeli oraz rygorystyczne przestrzeganie zaleceń producentów, które niemal zawsze wskazują na konieczność użycia lawety z pełną platformą.

Czy tradycyjne holowanie na lince jest ryzykowne?
Większość samochodów elektrycznych nie posiada tradycyjnej skrzyni biegów, którą można całkowicie rozłączyć od napędu. Nawet po ustawieniu biegu neutralnego, obracające się koła wprawiają w ruch wirnik silnika elektrycznego. W takiej sytuacji silnik zaczyna pracować jak prądnica, generując energię elektryczną – to dotyczy na przykład aut koreańskich, czy francuskich.
Ponieważ podczas holowania systemy chłodzenia zazwyczaj pozostają nieaktywne, wytworzone ciepło nie ma ujścia, co w krótkim czasie prowadzi do przegrzania i zniszczenia falownika oraz ogniw akumulatora trakcyjnego. Z tego powodu jedynym w pełni bezpiecznym sposobem przewozu jest umieszczenie wszystkich czterech kół na platformie lawety, ewentualnie z uniesioną osią napędową – jeśli producent tak zaleca.
Transport awaryjny: Nissan Leaf, Renault Zoe oraz BMW i3
Nissan Leaf oraz Renault Zoe to konstrukcje z napędem na przednią oś. Chociaż teoretycznie możliwe jest ich holowanie przy użyciu tzw. motyla, czyli z uniesionymi przednimi kołami, eksperci i instrukcje serwisowe zalecają unikanie tej metody na rzecz lawety płaskiej.
W Renault Zoe przy braku zasilania koła pozostają zablokowane na sztywno. W takiej sytuacji konieczne staje się użycie rolek transportowych podkładanych pod koła, aby umożliwić wciągnięcie auta na platformę bez uszkodzenia opon i mechanizmów napędowych.
BMW i3 wyróżnia się specyficzną konstrukcją, która kategorycznie wyklucza holowanie na lince. Producent przewiduje wyłącznie transport na lawecie. Mimo dostępności trybu „Rolling Mode”, służy on jedynie do krótkich manewrów, na przykład w myjniach automatycznych. Próba ciągnięcia BMW i3 za innym pojazdem na dłuższym dystansie niemal natychmiast skutkuje awarią układu wysokonapięciowego, co wiąże się z ekstremalnie wysokimi kosztami naprawy.

Jak holować Teslę?
W przypadku samochodów marki Tesla niezbędne jest skorzystanie z menu serwisowego i aktywacja specjalnego Trybu Transportowego. Proces ten wymaga sprawnego akumulatora pomocniczego oraz jednoczesnego wciśnięcia pedału hamulca podczas zatwierdzania opcji na ekranie. Tryb ten zwalnia elektroniczny hamulec postojowy i pozwala na swobodne, ale powolne toczenie się pojazdu w celu wciągnięcia go na lawetę.
Szczególną uwagę należy poświęcić Tesli Model S, która w wielu wersjach wyposażona jest w aktywne zawieszenie pneumatyczne. Przed rozpoczęciem załadunku konieczne jest ręczne ustawienie zawieszenia w najwyższym położeniu. Zapobiega to uszkodzeniu delikatnych elementów podwozia oraz zderzaków podczas pokonywania kąta nachylenia najazdów lawety. W sytuacji całkowitego zaniku napięcia, gdy zawieszenie samoczynnie opada, wymagane jest użycie specjalistycznych podkładów pod koła, aby uniknąć szorowania podwoziem auta o platformę. W nowszych egzemplarzach Modelu S, wyposażonych w akumulator niskiego napięcia typu Li-ion, proces awaryjnego zasilania systemów w celu odblokowania hamulca różni się od starszych wersji z klasycznym akumulatorem kwasowym.
Hyundai oraz Kia. Holowanie koreańskich samochodów elektrycznych
Pojazdy marki Hyundai, w tym popularne modele Ioniq 5 oraz Kona Electric, również wymagają szczególnej uwagi, zwłaszcza w wariantach z napędem na obie osie. Producent dopuszcza holowanie z uniesioną jedną osią tylko w modelach z napędem na przód, jednak rekomendowaną metodą pozostaje pełna platforma.
Wrzucenie biegu neutralnego przy unieruchomionym systemie bywa skomplikowane i często wymaga zachowania odpowiedniej sekwencji przycisków przy włączonym zapłonie, co jest niemożliwe przy całkowitym rozładowaniu akumulatora pomocniczego. Kia zaznacza, że holowanie na biegu neutralnym jest niewskazane, z uwagi na właśnie ryzyko przegrzania przekładni.
Przygotowanie pojazdu do przyjazdu pomocy drogowej
Przed przystąpieniem do transportu należy zlokalizować ucho holownicze, które zazwyczaj znajduje się w zestawie naprawczym pod podłogą bagażnika lub w przednim schowku. Kluczowe jest również sprawdzenie stanu akumulatora niskiego napięcia, ponieważ bez niego większość nowoczesnych aut elektrycznych nie pozwoli na odblokowanie hamulców ani przejście w tryb serwisowy – o tym pisaliśmy w drugim materiale.
Podczas wzywania pomocy drogowej warto zakomunikować, że transport dotyczy auta elektrycznego, co pozwoli operatorowi na przygotowanie odpowiedniego sprzętu, w tym rolek transportowych lub wciągarki o odpowiedniej mocy.

Komentarze