„Nie tracimy tożsamości, zyskujemy skalę” – Michał Wilkosz z Szybex o konsolidacji i przyszłości rynku napraw szyb

14 stycznia 2026, 13:24

Szybex, jeden z największych niezależnych operatorów rynku napraw i wymiany szyb samochodowych w Polsce, dołączył do międzynarodowego koncernu Cary Group. Jakie są kulisy tej decyzji i jakie wyzwania stoją przed branżą w czasach rozwoju nowych technologii ADAS? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Michałem Wilkoszem, Dyrektorem Zarządzającym w firmie Szybex.

Witold Hańczka: Punktem wyjścia do naszej rozmowy jest pozyskanie większościowego pakietu udziałów w firmie Szybex przez Cary Group – globalnego gracza na rynku napraw i wymiany szyb samochodowych. Co było bezpośrednim impulsem do rozmów z Cary Group? Potrzeba zdobycia kapitału, know-how, lepszych warunków zakupowych?

Michał Wilkosz: Przede wszystkim warto podkreślić, że nie była to decyzja podjęta pod wpływem impulsu czy reakcji na jakiekolwiek zagrożenie. To ruch w pełni przemyślany, zaplanowany i wpisany w naszą długoterminową strategię rozwoju. Szybex jest firmą rodzinną, w przyszłym roku będziemy świętować 34 lata obecności na rynku. Przez ten czas zbudowaliśmy pozycję jednego z liderów branży. Co więcej, jako firma niezależna – niepowiązana z żadną grupą producencką szkła – jesteśmy dziś największym tego typu podmiotem w Europie Środkowo-Wschodniej.

Po ponad trzech dekadach wzrostu organicznego doszliśmy jednak do momentu, w którym ten model rozwoju zaczynał się wyczerpywać. Chcąc rozwijać się szybciej i skuteczniej, zdecydowaliśmy się wybrać partnera, który jednocześnie zapewni kapitał, skalę oraz wsparcie technologiczne i operacyjne. Procesy zakupowe, przetargi czy obsługa dużych klientów coraz częściej odbywają się dziś na poziomie paneuropejskim. Aby pozostać istotnym graczem przy tym „stole”, trzeba być częścią większej grupy. Do tego dochodzi know-how operacyjne Cary Group: dostęp do nowoczesnych technologii, automatyzacji procesów, rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w obszarze obsługi szkód, likwidacji i zarządzania procesami. To był dla nas zestaw argumentów decydujących.

Wspomniał Pan o „wyborze partnera”. Czy to oznacza, że na stole było więcej niż jedna propozycja?

Tak. Możliwości pozyskania inwestora są dziś szerokie – zarówno wśród podmiotów branżowych, jak i instytucji finansowych czy funduszy typu venture capital. Branża napraw szyb samochodowych jest atrakcyjna inwestycyjnie.

My jednak od początku szukaliśmy nie tylko kapitału. Zależało nam na partnerze, który realnie wesprze nas technologicznie i rozwojowo. Cary Group najlepiej odpowiadała na cały pakiet naszych potrzeb.

Cary Group objęła pakiet większościowy. Czy nie rodzi to obaw o utratę niezależności Szybexu?

Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie – to był jeden z kluczowych atutów tego partnerstwa. Cary Group skupia firmy wywodzące się z silnych, lokalnych, często rodzinnych organizacji. Szwedzka część grupy – Ryds Bilglas – została założona już w latach 50. i ma jeszcze dłuższą tradycję niż Szybex. Wszystkie spółki wchodzące w skład grupy zachowują własną tożsamość, marki oraz lokalne zespoły zarządzające.

Cary Group nie przejmuje operacyjnego sterowania firmami. Zachowujemy elastyczność i DNA, które było fundamentem naszego sukcesu na polskim rynku, a jednocześnie zyskujemy silnego partnera do dalszego wzrostu.

Co ta zmiana oznacza dla klientów i partnerów biznesowych Szybexu?

Największe zmiany będą dotyczyły zaplecza organizacji, a nie jej „frontu”. Klienci i partnerzy nadal będą obsługiwani w ten sam sposób – a jeśli coś się zmieni, to wyłącznie na lepsze.

Planujemy przyspieszenie inwestycji w technologie, rozwój standardów operacyjnych oraz intensyfikację programów szkoleniowych – zarówno dla pracowników, jak i partnerów. Nasze procesy zarządcze i raportowe staną się bardziej uporządkowane i przejrzyste, wierzymy że przełoży się to na lepszą kontrolę biznesu i trafniejsze decyzje inwestycyjne.

Jak rozwija się biznes napraw szyb w Polsce w ostatnich latach? Mam obserwację (nie wiem, czy trafną), że zmniejsza się rola indywidualnych warsztatów, a zwiększa sieciowych operatorów.

Tak, to bardzo trafna obserwacja. Polski rynek szyb samochodowych jest nadal dość rozdrobniony, ale proces konsolidacji postępuje i jest całkowicie naturalny.

Wynika to z rosnących kosztów stałych, presji technologicznej – szczególnie w kontekście systemów ADAS – oraz konieczności działania w coraz większej skali. Rynek rośnie, choć nie spektakularnie, a wzrost napędzany jest głównie przez floty, leasing oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.

Który segment klientów ma dziś największy potencjał wzrostu?

Segment flotowo-ubezpieczeniowy. Warto jednak podkreślić, że klienci detaliczni – płacący z własnej kieszeni – stanowią w Polsce około 30–35% wartości rynku, co na tle Europy jest wysokim udziałem.

Rosnące koszty wymiany szyb powodują jednak migrację klientów detalicznych w stronę ubezpieczeń szyb, autocasco, leasingu czy wynajmu długoterminowego. Jednorazowa, wysoka cena wymiany szyby bardzo często uświadamia klientom, że przy kolejnym okresie ubezpieczeniowym warto już wykupić polisę. Jednocześnie podkreślam: Szybex zbudował swoją pozycję właśnie na kliencie detalicznym i nadal przywiązujemy do niego dużą wagę, inwestując w jakość obsługi i działania proklienckie.

Coraz więcej pojazdów wyposażonych jest w systemy ADAS. W takich autach zwykła wymiana szyby nie wystarczy, potrzebna jest jeszcze kalibracja kamer i radarów. Czy Szybex ma odpowiedź na to wyzwanie rynkowe?

Konstrukcja szyb i ich rola w systemach bezpieczeństwa zmieniły się diametralnie. Liczba wariantów szyb wzrosła niemal dwukrotnie w ciągu kilkunastu lat. Kalibracja ADAS wymaga drogich urządzeń, odpowiedniej przestrzeni i ciągłych szkoleń. My byliśmy jednymi z pierwszych, którzy wdrożyli kalibrację ADAS w skali całej sieci. Dziś wszystkie nasze własne punkty są wyposażone w odpowiednie urządzenia i obsługują samochody osobowe, dostawcze oraz busy.

Kluczowe jest jednak to, że sama inwestycja w sprzęt nie wystarczy. To proces ciągły – sprzęt, oprogramowanie, szkolenia, kontakt z producentami. Dlatego powołaliśmy specjalny dział techniczny, który zajmuje się wdrażaniem i nadzorem nad nowymi technologiami. Z tego wsparcia mogą korzystać również nasi partnerzy.

Czy Szybex będzie się rozrastał czy raczej skupiał na obecnie działających placówkach?

Szybex jest i będzie otwarty na współpracę z lokalnymi, jakościowymi partnerami. Interesują nas relacje długoterminowe, oparte na standardach, doświadczeniu i wspólnych wartościach. To będzie kluczowe w dalszym rozwoju naszej sieci.

Czy konkurencja ze strony autoryzowanych serwisów jest poważna?

Rynek napraw szyb rozwija się w dużej mierze niezależnie od ASO. Autoryzowane serwisy koncentrują się na naprawach mechanicznych oraz blacharsko-lakierniczych. Naprawa i wymiana szyb coraz częściej są zlecane wyspecjalizowanym firmom zewnętrznym – także przez ASO.

To powszechna praktyka. Wymiana szyby wymaga doświadczenia i czasu, który dla serwisu autoryzowanego jest często bardziej opłacalny do wykorzystania w innych obszarach. My taką współpracę prowadzimy od lat – z korzyścią dla obu stron.

Na koniec pytanie o chińskie samochody. Są one nowością na rynku, ale w przypadku takiego elementu jak szyby nie ma znaczenia czy auto jest nowe czy stare – zawsze może dojść do uszkodzenia. Czy „szybowy” aftermarket jest gotowy na to wyzwanie?

W dużej mierze tak. Monitorujemy ten obszar od dawna. Już dziś mamy w ofercie szyby do aut marek takich jak BYD czy Omoda i nie obserwujemy problemów z dostępnością. Dołączenie do Cary Group dodatkowo wzmacnia nas poprzez dywersyfikację łańcuchów dostaw. Mamy za sobą już kilkadziesiąt realizacji przy samochodach chińskich i od strony technicznej nie różnią się one znacząco od pojazdów europejskich.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!