Konkurencja na rynku niezależnych warsztatów samochodowych będzie rosła – i to w sposób zauważalny. Tak wynika z analizy przedstawionej przez Alfreda Franke, prezesa Grupy MotoFocus, w programie „Przegląd Rynku Motoryzacyjnego”. Ekspert zwraca uwagę, że dynamikę zmian najlepiej obrazuje aktualny rozkład punktów sieci warsztatowych w Polsce.
Czy konkurencja między niezależnymi warsztatami będzie rosła?
Zdaniem Alfreda Franke odpowiedzi należy szukać w analizie geograficznego rozkładu istniejących sieci warsztatowych.
– Wystarczy spojrzeć na mapy przedstawiające liczbę warsztatów przypadających na poszczególne województwa. Widać wyraźnie, że w niektórych regionach sieci są mocno rozbudowane, a w innych — znacznie słabiej reprezentowane — wyjaśnia.
Ekspert podkreśla, że mowa tu o sieciach tworzonych zarówno przez dystrybutorów części, jak i producentów wyposażenia czy komponentów motoryzacyjnych. W swoim zestawieniu nie pokazuje nazw sieci, aby żadnej nie wyróżniać, ale każda z nich ma podobne wyzwania: jest silna w jednym lub dwóch województwach, a w pozostałych musi włożyć ogrom pracy, aby się rozbudować.
– To właśnie ta „nierównowaga” jest dla branży kluczowa. Oznacza jedno: sieci warsztatowe będą się rozrastać, bo wciąż jest na to miejsce. – twierdzi Franke.
Rosnąca liczba serwisów = rosnąca konkurencja
Zdaniem Alfreda Franke, nie ma wątpliwości, że rozwój sieci wpłynie na poziom rywalizacji w branży. Liczba warsztatów należących do sieci będzie rosła. A skoro tak, to sieci również między sobą będą coraz mocniej konkurować. To z kolei przełoży się na zmiany zachodzące w samych serwisach.
– Warsztaty przystępujące do sieci będą inwestowały i podnosiły standard oferowanych usług. Te, które już działają w strukturach sieciowych, również będą musiały iść z duchem czasu, żeby nie zostać w tyle – dodaje.
Konkurencja zatem nie tylko wzrośnie, ale stanie się bardziej jakościowa – oparta na inwestycjach, nowoczesnych procedurach, wizerunku i poziomie obsługi.
Duży potencjał wzrostu – część rynku wciąż niezagospodarowana
Prezes Grupy MotoFocus zwraca również uwagę na dane obrazujące stopień nasycenia poszczególnych regionów sieciami. Dziś w niektórych województwach sieci warsztatowe obejmują tylko 11% wszystkich warsztatów, a w innych już 29%.To oznacza, że wiele lokalnych rynków nadal jest dalekich od pełnego zagospodarowania. Konkurencja będzie się więc zagęszczać.
Według eksperta branża stoi przed okresem przyspieszonego rozwoju organizacyjnego. Warsztaty, które chcą utrzymać swoją pozycję, będą musiały inwestować w jakość usług, szkolenia, wyposażenie i budowanie relacji z klientem.
Co ciekawe, choć statystycznie liczba pojazdów na drogach w Polsce, przypadających na jeden warsztat, stale rośnie (dziś jest to średnio ponad 900), coraz mniej warsztatów rok rocznie deklaruje wzrost liczby klientów i przychodów. Może to sugerować, że rywalizacja warsztatów o klienta będzie się w najbliższym czasie zaostrzać.
Więcej informacji w pełnej treści programu „Przegląd Rynku Motoryzacyjnego”, odc. 5.
Komentarze