Firma BAIC poinformowała kilka dni temu o wprowadzeniu na polski rynek nowej wersji modelu 5 – Business. Jej głównym atutem ma być niska cena, która ma pozwolić chińskiej marce pokonać konkurencję. Kontrowersje wzbudza jednak sposób, w jaki tę cenę uzyskano. Zrezygnowano bowiem nie tylko z elementów wyposażenia w zakresie komfortu, ale także – a może przede wszystkim – w zakresie bezpieczeństwa. Czy „odchudzony” w ten sposób pojazd spełnia unijne wymogi i może być legalnie sprzedawany w Polsce?

Aktualizacja: na dzień 18 września 2025 r. nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi od przedstawicieli marki BAIC. Tymczasem w mediach pojawiła się zapowiedź premiery kolejnych chińskich samochodów bez systemów ISA czy eCall. Będą to pojazdy marki Jetour, sprzedawane w Polsce przez grupę dystrybucyjną AADC. Nowe na rynku pojazdy mają one otrzymać jednostkowe dopuszczenia do ruchu.
Nowy BAIC 5 bez kurtyn powietrznych i asystentów jazdy – jak to możliwe?
Na liście braków, dzięki którym wersja Business kosztuje o 30 tys. zł mniej niż dotychczas najtańszy wariant modelu 5, wymienia się m.in. systemy takie jak: asystent pasa ruchu (LKA), system automatycznego hamowania awaryjnego (AEB), monitorowanie zmęczenia kierowcy czy system rozpoznawania znaków drogowych. Kontrowersje wzbudza również pominięcie kurtyn powietrznych.
Kiedy informacja o planach wprowadzenia na polski rynek nowej wersji samochodu się ukazała, od razu pojawiły się u nas wątpliwości: czy tak odchudzony pojazd może w ogóle spełniać przepisy GSR (General Safety Regulation), które określają minimalne wymogi bezpieczeństwa dla nowych aut sprzedawanych w Unii Europejskiej?
GSR, czyli rozporządzenie (UE) 2019/2144, wprowadza stopniowo obowiązek wyposażania samochodów w szereg systemów wspomagających kierowcę (ADAS). Od lipca 2024 r. każdy nowy samochód homologowany w UE powinien mieć m.in. AEB, ISA (inteligentny asystent prędkości), system ostrzegający przed niezamierzoną zmianą pasa, system monitorowania uwagi kierowcy. Tych i kilku innych systemów z listy nie ma na wyposażeniu BAICa 5 Business.
Jak udało się wprowadzić do sprzedaży auto bez systemów bezpieczeństwa? BAIC milczy…
Z pytaniem o warunki wprowadzenia do sprzedaży tak wyposażonego samochodu zwróciliśmy się od razu do producenta. Przez kilka dni nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, więc zadaliśmy je także dealerom, a ostatecznie nawet na firmowym Instagramie… Efekt? Również cisza. Infolinia marki poradziła nam jedynie, by „cierpliwie czekać na odpowiedź”.
Jednocześnie z zapytaniem zwróciliśmy się do Transportowego Dozoru Technicznego (TDT), który odpowiada w Polsce m.in. za kwestie homologacji. Tam szczegółowo wyjaśniono nam zasady przyznawania homologacji i dopuszczeń do sprzedaży (także tych warunkowych i wyjątkowych). Jednak aby sprawdzić konkretny model, potrzebny jest numer homologacji typu. O ten zapytaliśmy oczywiście BAIC – i znów spotkaliśmy się z milczeniem.
Brak przejrzystości rodzi domysły, a taka polityka chińskiej marki nie budzi zaufania. W ostatnich dniach sprawą zainteresował się także popularny youtuber Motokomentator, który wysunął własne domniemania. Zasugerował, że BAIC mógł skorzystać z wyjątkowych form homologacji – np. małoseryjnej. Tyle że, jak wynika z naszych informacji od TDT, takie dopuszczenia zwykle dotyczą niszowych pojazdów, jak kampery czy auta specjalne, a nie modeli, które mają być oferowane szerokiej grupie klientów. Owa „małoseryjność”, pozwalająca na warunkowe dopuszczenie auta do sprzedaży, według przepisów zakłada sprzedaż tylko 1500 sztuk rocznie w całej Unii Europejskiej. Całkowita sprzedaż BAIC w tym roku na pewno przekroczy ten limit. Czy możliwe jest, by w tej kwestii pod uwagę były brane dane sprzedażowe z ubiegłego roku? Nawet jeśli, to marka sprzedała w samej Polsce ponad 1700 samochodów.
Jeśli BAIC znalazł furtkę, czemu inni tego nie zrobili?
Jeżeli rzeczywiście Chińczycy znaleźli lukę w przepisach i udało im się wprowadzić na rynek auto z uboższym pakietem bezpieczeństwa, rodzi się pytanie: dlaczego nie zrobiły tego wcześniej europejskie, japońskie czy koreańskie marki i nie zaoferowały aut ze swojej oferty w wersjach o 20-30 tys. zł tańszych? Według dotychczas panującej w krajach unijnych retoryki, każdy producent musiał dostosowywać się do wymogów GSR.
Jeśli znaleziona przez BAIC „furtka” będzie dotyczyć tylko producentów znajdujących się w podobnej sytuacji rynkowej, możliwe że tym samym tropem podążą inne chińskie marki. Może to dodatkowo wzmocnić ich konkurencyjność, gdyż nie jest tajemnicą, że nowoczesne systemy bezpieczeństwa nie są dziś kluczowym argumentem dla osób, decydujących się na zakup samochodu. Co więcej, niektóre systemy takie jak monitorowanie prędkości pojazdu, koncentracji czy utrzymywania pasa ruchu uchodzą za wyjątkowo irytujące w działaniu i są często wyłączane przez kierowców.
Czy jednak to, co prawdopodobnie udało się osiągnąć firmie BAIC nie będzie oznaczało cofnięcia się w kwestii bezpieczeństwa drogowego? Cała polityka Unii Europejskiej zmierzała przecież w przeciwnym kierunku – by auta były coraz lepiej chronione, a liczba ofiar wypadków malała. Powszechne użycie systemów monitorowania jazdy miało być przedsionkiem przed wprowadzaniem kolejnych poziomów automatyzacji jazdy i tym samym eliminowania błędów ludzkich. Być może ta sytuacja to jaskółka, która nie czyni wiosny, a może początek ważnych zmian. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się wyhamowania trendu elektromobilności, które wyraźnie zaakcentowano podczas targów IAA Mobility w Monachium.
Na razie firma BAIC pozostaje głucha na nasze pytania z prośbą o wyjaśnienia zasad wprowadzenia na rynek modelu 5 Business. My jednak nadal czekamy na odpowiedź i deklarujemy, że chętnie zaktualizujemy artykuł, jeśli producent przekaże konkretne informacje dotyczące homologacji wersji Business.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.
Samochodziarz, 26 września 2025, 9:24 1 -1
To skandal że w Polsce można sprzedawać takie samochody bez żadnego nadzoru
Odpowiedz
Tomasz, 25 października 2025, 9:16 1 -1
To wspaniała wiadomość od razu zamówiłem sobie takiego za 100tys zl
Komu potrzebne te zbędne systemy "bezpieczeństwa" tylko z nazwy.
Konkurencja nie może tego znieść bo na to nie wpadli
Czekam na mój egzemplarz
BAIC najlepszy w tej cenie!
Odpowiedz