Serwisowanie samochodów elektrycznych w Polsce. „To nie jest prawda, że elektryków nie trzeba serwisować”.

11 września 2025, 8:46

Rozwój elektromobilności w Polsce nabiera tempa, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na wyspecjalizowane warsztaty. O wyzwaniach i perspektywach serwisowania pojazdów elektrycznych opowiada Bartosz Jeziorański, twórca i szef sieci EV Repair Network.

Awaryjność samochodów elektrycznych

Choć producenci często przekonują, że elektryki są niemal bezawaryjne, rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.

– Absolutnie nie jest prawdą, że tych samochodów nie należy serwisować. Oczywiście, że należy. Układ hamulcowy w autach elektrycznych często wygląda tragicznie, bo użytkownicy wierzą, że wystarczy rekuperacja. Klocki i tarcze zapiekają się, a przy ostrym hamowaniu dochodzi do nierównomiernego zużycia. W efekcie po dwóch-trzech latach takie samochody wymagają wymiany całego układu hamulcowego i zawieszenia – zaznacza ekspert.

Jeziorański podkreśla, że samochody elektryczne mają mniej ruchomych części niż spalinowe, ale „choroby wieku dziecięcego” są faktem. Dobrym przykładem jest Tesla:

– Tesla jako nowy producent wykorzystała elementy aut spalinowych w konstrukcji elektryków. Zawieszenie czy elementy elektroniczne były narażone na zupełnie inne obciążenia, co prowadziło do usterek. Chociaż Tesla uchodzi za lidera, w praktyce to właśnie jej modele są najczęściej spotykane w warsztatach – tłumaczy Bartosz Jeziorański.

Więcej informacji można znaleźć także w materiale MotoFocusTV:

Gdzie serwisować elektryki?

W Polsce działa coraz więcej niezależnych warsztatów zajmujących się naprawami elektryków, ale zdaniem Jeziorańskiego rynek wciąż raczkuje.

– Warsztat jest w stanie utrzymać się z naprawy tylko samochodów elektrycznych. To mit, że nie ma na to klientów. Liczba używanych i powypadkowych elektryków sprowadzanych do Polski będzie tylko rosła, a co za tym idzie – przybędzie pracy – twierdzi ekspert.

Jednym z największych problemów są jednak niewłaściwe naprawy.

– Do Polski trafia bardzo dużo elektryków po wypadkach. Często ingerencja dotyczy instalacji wysokiego napięcia. Jeśli samochód naprawiany jest w nieprofesjonalny sposób, ryzyko pożaru rośnie dramatycznie. Zdarzały się przypadki zadrutowanych bezpieczników pirotechnicznych – to skrajnie niebezpieczne i powinno być karane – ostrzega specjalista.

Przyszłość rynku

Ekspert przewiduje dynamiczny rozwój rynku napraw elektryków w Polsce. Zaznacza, że „przyszłość jest świetlana”, a liczba samochodów elektrycznych będzie się zwiększać lawinowo. Polska pozostaje daleko w tyle za Francją czy Niemcami i właśnie dlatego dynamika wzrostu będzie ogromna. To oznacza więcej pracy dla warsztatów i większe zainteresowanie szkoleniami.

Jeziorański zwraca też uwagę na szerszy kontekst transformacji energetycznej:

– Samochody elektryczne to nie tylko środek transportu, ale element większej układanki – rozproszonej dystrybucji energii. Będziemy ładować auta z paneli fotowoltaicznych, traktować je jako magazyny energii i w ten sposób uniezależniać się od paliw kopalnych.

Podsumowanie

Samochody elektryczne to nie tylko przyszłość, ale coraz częściej codzienność polskich kierowców i warsztatów. Choć producenci często zapewniają, że elektryki są bezobsługowe, praktyka pokazuje, że wymagają regularnych przeglądów i specjalistycznych napraw. Jak podkreśla Bartosz Jeziorański, kluczowe znaczenie ma odpowiednia wiedza i doświadczenie serwisów – zwłaszcza że na polski rynek trafia wiele aut używanych i powypadkowych.

Wraz z dynamicznym wzrostem liczby pojazdów elektrycznych w Polsce, rośnie także potencjał biznesowy niezależnych warsztatów. Jednak przyszłość branży zależy od profesjonalizacji usług, dostępu do części, a przede wszystkim rzetelnych szkoleń mechaników. Elektromobilność to szansa, ale i wyzwanie – zarówno dla rynku motoryzacyjnego, jak i dla całego systemu energetycznego.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!