Rozwój elektromobilności w Polsce nabiera tempa, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na wyspecjalizowane warsztaty. O wyzwaniach i perspektywach serwisowania pojazdów elektrycznych opowiada Bartosz Jeziorański, twórca i szef sieci EV Repair Network.
Awaryjność samochodów elektrycznych
Choć producenci często przekonują, że elektryki są niemal bezawaryjne, rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.
– Absolutnie nie jest prawdą, że tych samochodów nie należy serwisować. Oczywiście, że należy. Układ hamulcowy w autach elektrycznych często wygląda tragicznie, bo użytkownicy wierzą, że wystarczy rekuperacja. Klocki i tarcze zapiekają się, a przy ostrym hamowaniu dochodzi do nierównomiernego zużycia. W efekcie po dwóch-trzech latach takie samochody wymagają wymiany całego układu hamulcowego i zawieszenia – zaznacza ekspert.
Jeziorański podkreśla, że samochody elektryczne mają mniej ruchomych części niż spalinowe, ale „choroby wieku dziecięcego” są faktem. Dobrym przykładem jest Tesla:
– Tesla jako nowy producent wykorzystała elementy aut spalinowych w konstrukcji elektryków. Zawieszenie czy elementy elektroniczne były narażone na zupełnie inne obciążenia, co prowadziło do usterek. Chociaż Tesla uchodzi za lidera, w praktyce to właśnie jej modele są najczęściej spotykane w warsztatach – tłumaczy Bartosz Jeziorański.
Więcej informacji można znaleźć także w materiale MotoFocusTV:
Gdzie serwisować elektryki?
W Polsce działa coraz więcej niezależnych warsztatów zajmujących się naprawami elektryków, ale zdaniem Jeziorańskiego rynek wciąż raczkuje.
– Warsztat jest w stanie utrzymać się z naprawy tylko samochodów elektrycznych. To mit, że nie ma na to klientów. Liczba używanych i powypadkowych elektryków sprowadzanych do Polski będzie tylko rosła, a co za tym idzie – przybędzie pracy – twierdzi ekspert.
Jednym z największych problemów są jednak niewłaściwe naprawy.
– Do Polski trafia bardzo dużo elektryków po wypadkach. Często ingerencja dotyczy instalacji wysokiego napięcia. Jeśli samochód naprawiany jest w nieprofesjonalny sposób, ryzyko pożaru rośnie dramatycznie. Zdarzały się przypadki zadrutowanych bezpieczników pirotechnicznych – to skrajnie niebezpieczne i powinno być karane – ostrzega specjalista.
Przyszłość rynku
Ekspert przewiduje dynamiczny rozwój rynku napraw elektryków w Polsce. Zaznacza, że „przyszłość jest świetlana”, a liczba samochodów elektrycznych będzie się zwiększać lawinowo. Polska pozostaje daleko w tyle za Francją czy Niemcami i właśnie dlatego dynamika wzrostu będzie ogromna. To oznacza więcej pracy dla warsztatów i większe zainteresowanie szkoleniami.
Jeziorański zwraca też uwagę na szerszy kontekst transformacji energetycznej:
– Samochody elektryczne to nie tylko środek transportu, ale element większej układanki – rozproszonej dystrybucji energii. Będziemy ładować auta z paneli fotowoltaicznych, traktować je jako magazyny energii i w ten sposób uniezależniać się od paliw kopalnych.
Podsumowanie
Samochody elektryczne to nie tylko przyszłość, ale coraz częściej codzienność polskich kierowców i warsztatów. Choć producenci często zapewniają, że elektryki są bezobsługowe, praktyka pokazuje, że wymagają regularnych przeglądów i specjalistycznych napraw. Jak podkreśla Bartosz Jeziorański, kluczowe znaczenie ma odpowiednia wiedza i doświadczenie serwisów – zwłaszcza że na polski rynek trafia wiele aut używanych i powypadkowych.
Wraz z dynamicznym wzrostem liczby pojazdów elektrycznych w Polsce, rośnie także potencjał biznesowy niezależnych warsztatów. Jednak przyszłość branży zależy od profesjonalizacji usług, dostępu do części, a przede wszystkim rzetelnych szkoleń mechaników. Elektromobilność to szansa, ale i wyzwanie – zarówno dla rynku motoryzacyjnego, jak i dla całego systemu energetycznego.
Komentarze