W jednym z województw, na 10 legalnie działających warsztatów przypada 10 funkcjonujących nielegalnie punktów napraw. Skala problemu jest alarmująca, ale z zestawienia wyników naszej nowej ankiety z tymi sprzed siedmiu lat, można wyciągnąć także pewien drobny pozytyw.

Szara strefa ewoluuje, ale nie znika
Pomimo upływu lat, problem niezarejestrowanych punktów napraw nie stracił na aktualności. Za pewien mały pozytyw można uznać fakt, że siedem lat temu tylko 4% ankietowanych stwierdziło, że w ich okolicy nie działa żaden nielegalny punkt napraw. W najnowszym badaniu, taką odpowiedź wybrało 16% uczestników. To duży procentowy skok, który może wynikać z faktu, że nielegalną działalność trudniej dziś prowadzić w niektórych częściach kraju – np. w dużych miastach. Postęp jest jednak niewielki i warto sobie to uświadomić – nadal ponad 80% badanych wie o istnieniu co najmniej jednego niezarejestrowanego punktu w swojej okolicy.
Według najnowszych wyników, w województwach takich jak dolnośląskie, mazowieckie i śląskie na 10 legalnych warsztatów przypada niemalże 6 nielegalnych miejsc, gdzie dokonuje się napraw samochodów. W podkarpackiem proporcja ta wynosi 9 na 10. Niechlubna pozycja lidera przypada województwu lubuskiemu – tam, według respondentów, na 10 legalnych warsztatów przypada tyle samo (a nawet więcej) nielegalnych punktów.
Tak wysokie wskaźniki pokazują, że szara strefa to wciąż nie marginalne zjawisko, ale poważna konkurencja dla uczciwych przedsiębiorców. Porównanie wyników nowego badania z ankietą z 2018 r., w której zadaliśmy te same pytania, pokazuje że problem nadal się utrzymuje, pomimo zmiany rynkowych realiów. Obecnie więcej jest rejonów, gdzie szara strefa nie funkcjonuje lub nie jest zjawiskiem masowym. Z drugiej jednak strony, w niektórych miejscach problem lokalnie się nasilił.
Dlaczego problem szarej strefy wciąż się utrzymuje? To pytanie, które wymaga szczegółowej analizy, której próbujemy dokonać w osobnym artykule. Artykuł ten również zawiera ankietę, do udziału w której zachęcamy. Warto sprawdzić także nasze pozostałe publikacje dotyczące szarej strefy w branży napraw pojazdów:
Szara strefa: kto zyskuje, kto traci, czyli bilans zysków i strat
Szara strefa w branży napraw samochodów – problem, który szkodzi wszystkim

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.
driv3r, 23 sierpnia 2025, 6:31 5 0
Zielone wały i inne chore pomysły jeszcze to zjawisko nasilą. Ceny wszystkiego w górę, koszty życia odjechały, wypłaty już nie rosną, a jak rosną to nie nadążają za podwyżkami opłat, danin itd. Jedni ludzie starają się ciąć koszty, a drudzy jakoś związać koniec z końcem i po etacie lepią po godzinach te perełki. Warsztaty trzymają tylko jako tako umowy flotowe. Tyle że przykładowo godzina obsługi serwisowej (olej, filtry, przegląd po przebiegu) wg intercarsu ma wartość 110zł brutto. Tak że tak...
Odpowiedz
Normalny, 28 sierpnia 2025, 18:18 0 0
Przepraszam nie zrozumiałem - roboczogodzina 110 brutto?, czym się różni godzina obsługi serwisowej od roboczo godziny? - gdzie jest tak tanio, bo według mojego rozeznania 110 X2 to jest tanio. Jestem pewien że już niedługo obudzicie się z "ręką w nocniku" raz dlatego że głosowaliście na złodziei i oszustów, a dwa że korzystacie z usług różnych "felków", przez co naprawdę profesjonalne serwisy upadną a przysłowiowy "felek" nie będzie w stanie prawie nic zrobić, bo nie będzie go stać na nowoczesną technologię, ani nikt nie udostępni mu żadnych danych, i wtedy pozostanie tylko ASO a tam "godzina obsługi serwisowej to ok 500zł., brawo ino tak dalej, a podobno myślenie nie boli. Jeżeli nie pozbędziemy się tego unijnego szaleństwa i biurokratów to będzie to prędzej niż później.
Odpowiedz
driv3r, 31 sierpnia 2025, 12:18 2 0
110zł na tyle IC wycenia twoją pracę przy obsłudze flot, gdzie masz wymienić olej w silniku, filtry oleju, powietrza i kabiny, skasować inspekcję i sprawdzić z 20 punktów z checklisty. Oczywiście dostaniesz prowizję z części 5~20zł. Więc skoro tak masz zarabiać uczciwie to dziennie musiałbyś oblecieć z 15 samochodów będąc na swoim własnym jednostanowiskowym warsztacie. Czy to możliwe? Owszem, wysysarka przez bagnet i wio. Więc nie ma się co dziwić, że szara strefa rośnie.
Odpowiedz
Trap, 23 sierpnia 2025, 20:43 2 0
Z drugiej strony… Ludzie chcą zarabiać. Jak ktoś umie wymienić sąsiadowi filtr to ma prawo to zrobić. Ma też obowiązek wpisać taki przychód do PIT. A państwo na to sprawdzić. Kropka.
Odpowiedz
Anonim, 26 sierpnia 2025, 21:30 4 0
Dokładnie ma prawo wymienić filtr,olej, płyn, klocki, a potem ma prawo olej wylać do rowu, filtry i szmaty do śmieci, albo lasu, a płyny do zlewu i nikomu to nie przeszkadza sąsiadowi też.
Odpowiedz