Pomysły na walkę z szarą strefą

10 września 2025, 11:42

Z jednej strony kontrole, obowiązki środowiskowe, zmieniające się przepisy. Z drugiej  punkty napraw w garażach, bez rejestracji, bez paragonu i bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Dla wielu legalnych przedsiębiorców to nieuczciwa walka. Jak wskazują w komentarzach, nie chcą „zamykać kolegów po fachu”, ale oczekują równych warunków: nie przywilejów, lecz uczciwej konkurencji.

fot. usnplash.com

Co dalej? „Kij” czy „marchewka”?

Zapytaliśmy mechaników, jak ich zdaniem można ograniczyć szarą strefę. Po rozmowach z przedstawicielami warsztatów propozycje podzieliliśmy na dwie grupy: te oparte na sankcjach („kij”) i te zachęcające do legalizacji („marchewka”). Pomysły były różnorodne: od większego nadzoru nad odpadami warsztatowymi, przez ograniczenie rabatów dla osób prywatnych w hurtowniach, aż po propozycję ulgi podatkowej dla klientów, którzy zbierają faktury za naprawy.

Kary, czyli metoda „kija” Zachęty, czyli metoda „marchewki”
Przy okazji walki ze smogiem i dbałości o ochronę środowiska, skontrolować podwórkowych naprawiaczy i weryfikować, co robią np. ze starym olejem? Mniejsze obciążenia finansowe (okresowe niższe podatki zachęcające do wyjścia z szarej strefy),
Zobligowanie policji do identyfikowania i zgłaszania do służb skarbowych nielegalnych punktów napraw Uproszczony sposób rozliczeń dla osób złapanych na na prowadzeniu niezarejestrowanej działalności zamiast jednorazowej kary.
Zrobienie „porządków” w urzędach gmin – oderwanie urzędników od stołków, by ruszyli w teren i zaczęli kontrolować te nielegalne nigdzie nie zarejestrowane punkty napraw Czas na dostosowywanie do przepisów związanych z prowadzeniem warsztatu dla osób przyłapanych na prowadzeniu niezarejestrowanej działalności.
Wprowadzenie zmiany zwyczajowej (nie legislacyjnej) przez hurtownie nie udzielania rabatów przy sprzedaży części osobom nie pracującym w legalnie działających warsztatach lub sklepach motoryzacyjnych Wprowadzenie odpisu od podatku (ustalonej kwoty) dla właścicieli pojazdów, na podstawie faktury z warsztatu. Mogłoby to zachęcić kierowców do zbierania faktur na odpis.
Wprowadzenie przepisów nakazujących wykonywanie napraw tylko na fakturę Uproszczenie wszelkich przepisów związanych z prowadzeniem warsztatu

Tym razem także zapraszamy do dzielenia się sugestiami “kijów oraz marchewek”.

Zmiana musi się zacząć nie tylko od kontroli, ale również od systemowych ułatwień dla tych, którzy chcą działać legalnie.

Szara strefa w motoryzacji nie trwa dlatego, że ktoś chce oszukiwać – lecz dlatego, że systemowa legalność jest dziś kosztowna i skomplikowana. Dla wielu przedsiębiorców wybór między formalnością a funkcjonowaniem „po cichu” to kalkulacja ekonomiczna, nie moralna.

Jeśli chcemy zmniejszyć szarą strefę, potrzebujemy zmian, które zdejmą część ciężaru z barków legalnych warsztatów. Dopiero wtedy uczciwa konkurencja stanie się możliwa – z korzyścią dla całej branży i jej klientów.

Zobacz pozostałe materiały poruszające problematykę szarej strefy:

Szara strefa wciąż rośnie? Mechanicy znów biją na alarm.

Szara strefa: kto zyskuje, kto traci, czyli bilans zysków i strat

Szara strefa w branży napraw samochodów – problem, który szkodzi wszystkim

Taniej, szybciej, bez papieru – ale czego nie wie klient?

Dlaczego szara strefa w motoryzacji trwa – i dlaczego się opłaca?

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Mechanik, 11 września 2025, 9:25 2 -3

Nieudaczniicy i naciągacze biją na alarm. Uczciwi mechanicy nie boją się takiej konkurencji, sporo takich punktów u nas w okolicy, i każdy ma robotę.

Odpowiedz

Mechanik, 11 września 2025, 13:21 5 -1

...........napisał "garażowiec".

Odpowiedz

Jan Maliniak, 13 września 2025, 19:13 1 -1

Po pierwsze wyłączyć naprawę pojazdów z puli działalności nierejestrowanej.
Po drugie hurtownie nie powinny mieć prawa sprzedaży na paragony. KSeF od razu wyrzuci dziwne transakcje.
Po trzecie dlaczego złapani na nielegalu mieliby mieć ułatwienia ? Kara administracyjna 10 k plus postępowanie karno-skarbowe skutecznie by powstrzymało amatorów niepłacenia podatków.
Po czwarte: osoba kupująca indywidualnie opony i oleje wnosiłaby kaucję (były ju takie pomysły ale wykoślawione) i w przypadku oddania do legalnej utylizacji kaucja byłaby zwracana.

Odpowiedz

Anonim, 14 września 2025, 14:59 3 -2

Po drugie... dlaczego? Jako kierowca nie mogę kupić kołpaków? Bo co? Nie mogę kupić sprzęgła i pojechać do legalnie działającego warsztatu na wymianę?
Po czwarte... dlaczego? Kupuję opony rowerowe, sam sobie zmieniam a stare trzymam w garażu. I jest to w pełni legalne. A samochodowych nie mogę sobie zostawić na pamiątkę?

Odpowiedz

tomasetto, 19 września 2025, 14:11 0 0

Pewnie że możesz kupić kołpaki ale niech będzie jak z lekarstwami bez recepty i na receptę. Pewien asortyment możesz sam kupić a inny tylko z usługą.

Odpowiedz