Czy ta niewielka korekta może przynieść warsztatowi sześciocyfrowy zysk roczny? Tak – odpowiada Alfred Franke, prezes grupy MotoFocus. W swoim filmie prezentuje dane, z których jasno wynika, że nawet mały warsztat może znacząco zwiększyć swoją rentowność, jeśli tylko odważy się nieco inaczej spojrzeć na swoje… ceny.
„Wystarczy drobna zmiana w cenniku”
– Robocizna stanowi średnio 50% kosztów naprawy – zauważa Alfred Franke. – Co oznacza, że druga połowa to koszty części. A ponieważ marża na częściach raczej będzie malała, cena roboczogodziny zaczyna mieć kluczowe znaczenie dla rentowności warsztatu.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez MotoFocus wśród ponad 750 przedstawicieli warsztatów, ceny za roboczogodzinę są wciąż relatywnie niskie.
– Średnia stawka w warsztacie mechanicznym w Polsce to zaledwie 170 zł netto – mówi Franke. – A największy odsetek warsztatów działa za jeszcze mniej, poniżej 150 zł.
Dla porównania, warsztaty zajmujące się elektroniką – czyli dziedziną bardziej skomplikowaną i wymagającą drogiego sprzętu – potrafią kalkulować swoje usługi nawet powyżej 250 zł za godzinę.
Dlaczego więc nie podnieść cen roboczogodziny?
W badaniu zapytano również, czy warsztaty różnicują swoje stawki. Odpowiedzi pokazały, że tylko część z nich dostosowuje ceny np. do stopnia skomplikowania naprawy, wieku auta czy jego wartości. Niewielu jednak bierze pod uwagę długość kolejki oczekujących klientów, a ta – jak wynika z badań – bywa znacząca.
– W sezonie czas oczekiwania to często 7 dni i więcej, poza sezonem też przekracza 5 dni – podkreśla Franke. – A skoro popyt jest tak duży, dlaczego nie wykorzystać tego do podniesienia ceny roboczogodziny? – Wzrost ceny robocizny o 10% oznacza tylko 5% wzrostu całkowitego kosztu naprawy dla klienta. To zmiana, którą klient ledwo zauważy, a dla warsztatu może oznaczać konkretny zysk.
Prosta kalkulacja: 10 tys. zł miesięcznie więcej
Franke prezentuje prostą symulację. Jeśli mały warsztat z trzema stanowiskami zdecyduje się na podwyżkę stawki roboczogodziny o zaledwie 10 zł (np. z 170 zł na 180 zł), to może zarobić ponad 10 tys. zł miesięcznie więcej, czyli 120 tys. zł rocznie. Ze szczegółami wyliczeń można zapoznać się, oglądając film.
Oczywiście – jak zaznacza – decyzję o podwyżce każdy właściciel musi podjąć samodzielnie. Ale przyszłość warsztatów niezależnych nie pozostawia wiele wyboru.
Komentarze