Czy nadejdzie koniec motoryzacyjnego boomu? Producenci części mogą znaleźć nowy rynek w tym sektorze.

18 sierpnia 2026, 15:48

Europejska motoryzacja szuka sposobów na wykorzystanie swoich mocy produkcyjnych w obliczu spowolnienia rynku. Jednym z kierunków może być konkretny sektor. Technologie dual-use, czyli rozwiązania podwójnego zastosowania, pozwalają firmom motoryzacyjnym wykorzystać kompetencje zdobyte przy produkcji cywilnej do realizacji zamówień związanych z bezpieczeństwem i obronnością.

Raport KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wskazuje jednocześnie na dalsze zmiany na polskim rynku samochodowym – w pierwszym półroczu 2026 r. mocno rosły rejestracje hybryd plug-in, a chińskie marki po raz drugi znalazły się wśród 10 najpopularniejszych marek samochodów osobowych.

Europejski sektor motoryzacyjny znajduje się w okresie istotnych zmian. Z jednej strony branża mierzy się ze spowolnieniem popytu i transformacją technologiczną, z drugiej – europejskie państwa zwiększają wydatki na obronność. Polska również zwiększa nakłady na ten cel. Zgodnie z ustawą budżetową na 2026 r. na obronę narodową przeznaczono 200,1 mld zł, czyli około 4,81% prognozowanego PKB.

W tej sytuacji część kompetencji rozwiniętych przez przemysł motoryzacyjny może znaleźć zastosowanie w sektorze obronnym. Branża dysponuje rozbudowaną bazą produkcyjną, wykwalifikowaną kadrą, doświadczeniem w produkcji seryjnej oraz zaawansowanymi procesami automatyzacji i kontroli jakości.

Motoryzacja może wykorzystać kompetencje w obronności

Jak wskazuje KPMG, europejski sektor motoryzacyjny odpowiada za około 7% unijnego PKB i zapewnia 13,8 mln miejsc pracy. W Polsce znaczenie branży jest również istotne – odpowiada ona za około 8% PKB.

Wykorzystanie części istniejących mocy produkcyjnych na potrzeby sektora obronnego może być jednym ze sposobów dywersyfikacji działalności. Szczególne znaczenie mogą mieć przy tym technologie dual-use, które mogą być wykorzystywane zarówno w zastosowaniach cywilnych, jak i wojskowych.

– Transformacja europejskiej motoryzacji w kierunku elektromobilności stawia przed wieloma polskimi producentami części do samochodów napędzanych silnikami spalinowymi pytanie o dalszy kierunek rozwoju. Dual-use, czyli technologie podwójnego zastosowania, to jedna z realnych odpowiedzi – i coraz więcej sygnałów z rynku wskazuje, że nie jest to odpowiedź marginalna. Nieprzypadkowo rośnie liczba firm motoryzacyjnych podejmujących współpracę z sektorem obronnym.

Kompetencje wypracowane w cywilnej motoryzacji – normy jakościowe, doświadczenie w produkcji seryjnej, automatyzacja, praca w reżimach certyfikacyjnych – to fundamenty zbliżone do tych, na których opiera się produkcja na potrzeby obronności. Dual-use to jedna z kilku możliwych ścieżek transformacji, jej przewagą jest jednak strukturalny, wieloletni charakter popytu obronnego, co daje firmom większą przewidywalność zamówień – mówi Przemysław Szywacz, Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego, Lider doradztwa dla sektora motoryzacyjnego w KPMG w Polsce.

Co motoryzacja może zaoferować sektorowi obronnemu?

Potencjalne obszary współpracy przemysłu motoryzacyjnego i obronnego wykraczają poza samo opracowywanie i produkcję technologii podwójnego zastosowania.

Jak wynika z raportu KPMG i PZPM, wykorzystanie infrastruktury oraz kompetencji branży motoryzacyjnej może obejmować również logistykę wojskową czy automatyzację procesów produkcyjnych. Istotnym argumentem jest również możliwość lokowania produkcji w Polsce. Krótsze i bardziej przewidywalne łańcuchy dostaw mogą mieć znaczenie dla utrzymania potencjału i gotowości operacyjnej polskich Sił Zbrojnych.

Dodatkowym czynnikiem jest rozwój mechanizmów preferujących udział krajowych przedsiębiorstw w zamówieniach związanych z obronnością. Dla polskich producentów części może to oznaczać możliwość wykorzystania istniejącego zaplecza technologicznego w nowym obszarze działalności. Potencjał jest tym większy, że firmy motoryzacyjne mają doświadczenie w spełnianiu rygorystycznych wymagań jakościowych, produkcji wielkoseryjnej, automatyzacji oraz funkcjonowaniu w ramach rozbudowanych systemów certyfikacji.

Są już pierwsi zainteresowani

Pierwsze polskie firmy motoryzacyjne rozszerzają swoje portfolio o produkty i rozwiązania przeznaczone dla sektora obronnego. Dla kolejnych przedsiębiorstw istotną kwestią pozostaje dostęp do finansowania inwestycji.

Jednym z instrumentów, który może wspierać tego typu projekty, ma być Program Rozwoju Inwestycji w Polskiej Gospodarce do 2035 roku. Wartość programu ma wynieść 4,5 mld zł, a przemysł obronny został wskazany w nim jako jeden z sektorów strategicznych.

– W transformacji przemysłu motoryzacyjnego w kierunku dual-use, poza dużymi programami finansowania z budżetów UE i NATO, na gruncie polskim ważną rolę może odegrać Program Rozwoju Inwestycji w Polskiej Gospodarce do 2035 roku – nowy instrument wsparcia o wartości 4,5 mld zł, następca programu grantowego funkcjonującego od 2011 roku.

Program wskazuje przemysł obronny jako sektor strategiczny, a projekty z tego obszaru mogą trafiać do najbardziej uprzywilejowanej kategorii – „kluczowej inwestycji sektorowej i technologicznej” – z niższymi progami wejścia niż standardowe inwestycje rozwojowe. Istotny jest też mechanizm wskaźników jakościowych, przekładający się na wysokość dotacji. Z zapowiedzi towarzyszących programowi wynika, że podmioty posiadające udokumentowaną współpracę kontraktową z firmami z sektora obronnego mogą liczyć na dodatkowe punkty. Dla firmy motoryzacyjnej realizującej lub planującej takie kontrakty oznacza to szansę na wyższy poziom dotacji niż przy projekcie czysto cywilnym o porównywalnej skali – wyjaśnia Przemysław Szywacz.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!