Jako nastolatek zarabiał na detailingu i drobnych naprawach samochodów. Dziś Austin Huffman stoi za marką Valvetronic Designs, której układy wydechowe trafiają do klientów od USA po Japonię i Dubaj. W rozmowie z nami mówi o rynku tuningowym, współpracy z warsztatami, roli mediów społecznościowych we współczesnym biznesie oraz o tym, dlaczego „doświadczenia klienta” stają się ważniejsze niż sam produkt.
Witold Hańczka: Twoja historia zaczęła się od detailingu – co zainspirowało Cię do tego, by zacząć tworzyć układy wydechowe z aktywną regulacją głośności i jak wyglądały początki Twojego biznesu?
Austin Huffman: Początki mojego biznesu były fascynujące. Bardzo szybko zacząłem uczyć się kwestii związanych z wyceną usług, rozpoznawaniem klienta i końcowego odbiorcy, a także marketingiem. To wszystko sprawiło, że działalność detailingowa zaczęła odnosić całkiem duże sukcesy. Zatrudniłem nawet mojego znajomego Sama, który pracował za 15 dolarów za godzinę. Staraliśmy się wykonywać od dwóch do trzech detailingów dziennie, po około 100 dolarów każdy. Nie mieliśmy specjalistycznych narzędzi ani niczego podobnego, ale zauważyłem, że ludzie naprawdę cenią wygodę. Działaliśmy w bardzo zamożnej nadmorskiej okolicy w Rhode Island i odkryłem, że jeśli klienci mogli zostawić samochód przed wyjściem na plażę, to chętnie wracali później po czyste auto – za rozsądną cenę.
Zauważyłem też, że to nie właściciele egzotycznych samochodów wydawali najwięcej pieniędzy. Byli to raczej właściciele Toyot Land Cruiser czy mamy z frytkami powciskanymi między siedzenia. Ci klienci naprawdę doceniali czystość swoich samochodów i byli gotowi za to zapłacić. Później, jeszcze w liceum, przeszedłem do modyfikacji i napraw aftermarketowych. Zacząłem dobrze zarabiać, pomagając nauczycielom naprawiać samochody i modyfikując Jeepy oraz inne auta kolegów ze szkoły.
To nauczyło mnie bardzo dużo o tym, kim jest prawdziwy klient, bo dzieciaki nie płaciły – płacili rodzice. Nauczyłem się znaczenia dobrej obsługi, odpowiedniej prezentacji i tego, jak duże znaczenie mają estetyka oraz ogólne doświadczenie klienta. Praca z zamożnymi klientami nauczyła mnie też, że problemem nie są pieniądze – problemem jest czas. Jeśli coś jest skomplikowane lub niewygodne, ludzie nie będą chcieli tego robić. Jeśli jednak proces jest prosty i bezproblemowy, szanse na sukces są dużo większe.
Czy możesz pokrótce opowiedzieć, na czym polega unikalność Twojego rozwiązania?
Jeśli mówimy o układach wydechowych, to tym, co naprawdę wyróżnia moją ofertę, jest siła marki i doświadczenie, które zapewniamy klientowi. Nie jest tajemnicą, że dziś praktycznie każdy może kupować produkty bezpośrednio od producentów – niezależnie od tego, czy chodzi o meble, oświetlenie, części samochodowe, felgi czy układy wydechowe – za pośrednictwem platform takich jak Alibaba czy AliExpress.
Naszym sukcesem było stworzenie całego ekosystemu wokół wysokiej jakości doświadczenia produktowego. Klienci szukający wyłącznie okazji cenowych nie zwracają uwagi na doświadczenie – chcą po prostu najniższej ceny. To nie są nasi klienci. Nasi klienci doceniają to, że produkt dociera szybko i bezpiecznie. Doceniają brak długiego oczekiwania, solidną gwarancję oraz to, że za pomocą filmów i treści jasno pokazujemy brzmienie i osiągi naszych produktów.
To trochę jak w przypadku dóbr luksusowych. Każdy może kupić podróbkę, ale oryginalny produkt daje zupełnie inne doświadczenie i pewność. Nasi klienci cenią widok logo „Valvetronic” na końcówkach wydechu, bo coś ono oznacza. Oznacza zakup od prawdziwych pasjonatów i marki, która stoi za swoim produktem. Wiele osób uważa, że wyjątkowy musi być sam produkt, ale to nieprawda. Wyjątkowy jest cały ekosystem, który budujesz wokół produktu.
Jakie kompetencje powinien mieć warsztat, który chce montować systemy typu valved exhaust?
Warto pamiętać, że te układy wydechowe są wykonywane ręcznie. Każda platforma jest inna i montaż wydechu do Lamborghini bardzo różni się od montażu systemu do Porsche czy Ferrari. Ponieważ systemy są produkowane przy użyciu przyrządów i form, staramy się utrzymywać możliwie najmniejsze tolerancje, ale ostatecznie instalator musi potrafić prawidłowo ustawić i dopasować wszystkie elementy.
Wiele fabrycznych układów wydechowych – szczególnie w BMW, Mercedesach czy Audi – występuje jako jeden bardzo duży element o długości nawet 3–4 metrów. Nasze systemy składają się z kilku sekcji, dlatego ich odpowiednie ustawienie i połączenie wymaga czasu oraz dokładności.
Dostarczamy instrukcje, zdjęcia i wskazówki, ale różnica między szybkim montażem a prawidłowym montażem polega właśnie na tej dodatkowej godzinie poświęconej na dopracowanie wszystkiego. Oznacza to poprawne dokręcenie obejm, idealne ustawienie końcówek wydechu i prawidłowe działanie zaworów. Jeśli pojawiają się drobne problemy – na przykład potrzeba dodatkowej obejmy lub części – reagujemy bardzo szybko. Taki poziom dbałości buduje silną markę.
Produkty Twojej firmy można zamawiać przez stronę internetową. Na jakie rynki (poza USA) wysyłacie ich najwięcej?
Jako firma z siedzibą w USA większość sprzedaży realizujemy na rynku krajowym, ale wysyłamy produkty na cały świat. Około 15% naszych układów wydechowych trafia na rynki zagraniczne. Regularnie wysyłamy produkty do Dubaju, Azji Centralnej, Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwecji, Brazylii, Meksyku, Kanady i Japonii. To silne rynki, ponieważ stworzyliśmy unikalne systemy oferujące charakterystyczne brzmienie.
USA pozostaje naszym najmocniejszym rynkiem, ponieważ przepisy są tam mniej restrykcyjne niż w innych regionach świata. Ostatecznie układy wydechowe dotyczą emocji i doświadczeń. Ludzie nie kupują Ferrari, Porsche czy McLarena ze względu na praktyczność albo oszczędność paliwa. Kupują je dla wrażeń z jazdy, a dźwięk jest ich ogromną częścią.
Naszym celem jest uczynienie tych doświadczeń bardziej dostępnymi – niezależnie od tego, czy ktoś montuje pełny układ wydechowy czy jedynie system typu cat-back. Zapewniamy szybką dostawę, odpowiednie dopasowanie i wysokie osiągi.
Jakie dostrzegasz różnice między rynkiem USA a Europą w zakresie tuningu i wydechów?
Rynek europejski jest znacznie bardziej restrykcyjny, jeśli chodzi o regulacje dotyczące układów wydechowych. Modyfikowanie samochodów i dystrybucja takich produktów są tam dużo trudniejsze ze względu na rygorystyczne przepisy dotyczące hałasu i emisji. Również egzekwowanie przepisów jest silniejsze, a służby lepiej rozumieją sposób działania tych systemów.
W USA sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Stany takie jak Kalifornia czy Nowy Jork są restrykcyjne i stosują wysokie kary, podczas gdy inne regiony są bardziej liberalne. Ogólnie jednak poziom egzekwowania przepisów również rośnie. Rzeczywistość jest taka, że kontrolowanie wykroczeń drogowych jest często łatwiejsze niż ściganie poważniejszych przestępstw, dlatego tego typu mandaty są tak powszechne.
Duża część problemu wynika jednak z zachowania samych użytkowników. Jeśli ludzie są stale głośni i uciążliwi, powoduje to negatywne reakcje otoczenia. Układy wydechowe z zaworami powstały właśnie po to, aby kierowca mógł decydować, kiedy samochód ma być głośny, a kiedy cichy. Jeśli użytkownicy będą korzystać z tych systemów rozsądnie – szczególnie w obszarach zamieszkałych – pomoże to zachować możliwość czerpania przyjemności z takich samochodów także w przyszłości.
Zbudowałeś silną markę osobistą równolegle z firmą – czy Twoje social media realnie konwertują na sprzedaż części czy głównie budują świadomość marki?
Najważniejsze w budowaniu marki osobistej jest zrozumienie, że ludzie chcą kupować od osób, które lubią i którym ufają. Wiele firm sprzedaje podobne produkty. Różnica polega na tym, z kim klient chce robić biznes.
Moje media społecznościowe pokazują ludziom moje życie, firmę i wartości, którymi się kierujemy. To pomaga budować zaufanie i wiarygodność. Część treści bezpośrednio przekłada się na sprzedaż, ale wiele z nich buduje długoterminową świadomość marki i zaufanie. Gdy klient jest gotowy na zakup, już nam ufa.
Jaką radę dałbyś młodym przedsiębiorcom w branży automotive aftermarket?
Potrzebujemy więcej młodych przedsiębiorców w branży motoryzacyjnej, ale trzeba stworzyć coś unikalnego. Czasy odsprzedawania produktów i naklejania na nie własnego logo dobiegły końca. Klienci są dziś bardziej świadomi i taki model nie ma długiej przyszłości. Jeśli chcesz wejść do tej branży, buduj coś prawdziwego i miej świadomość, że to wymaga czasu. Ja spędziłem ostatnie osiem lat pracując przy produkcji układów wydechowych.
Bardzo ważne jest również utrzymanie koncentracji. W Valvetronic Designs zajmujemy się wyłącznie układami wydechowymi. Mimo że wiele osób sugeruje nam wejście w felgi, elementy z włókna węglowego, zawieszenia i inne produkty, nie jest to naszym celem.
Chcemy być najlepszym producentem układów wydechowych na świecie, a to wymaga pełnego zaangażowania i skupienia. Jeśli chcesz osiągnąć sukces, wybierz swoją specjalizację, trzymaj się jej i realizuj ją na najwyższym poziomie.



Komentarze