Wymiana klocków hamulcowych w autach grupy VAG. Nie odkręcaj tych śrub!

14 stycznia 2026, 9:18

Wymiana klocków hamulcowych w samochodach grupy VAG wydaje się czynnością rutynową, jednak w przypadku wybranych konstrukcji – szczególnie z zaciskami monoblokowymi – jeden błąd może wygenerować całą lawinę problemów. Zwraca na to uwagę Marek Warmus, doradca techniczny firmy ATE, w poradniku wideo, poświęconym właśnie tej kwestii.

Ekspert od razu podkreśla, że nie chodzi tu o nową, nieznaną procedurę, lecz o zasadę, o której wielu mechaników po prostu zapomina.

– Użyłem specjalnie słowa ‘przypomnieć’, bo zakładam, że tę informację techniczną posiadacie. – zaznacza na wstępie Marek Warmus, stojąc przy Audi Q7, zawieszonym na podnośniku.

Monoblok w VAG to nie Porsche

W niektórych modelach grupy VAG, aby wymienić klocki hamulcowe, konieczny jest demontaż całego zacisku monoblokowego, a same klocki wysuwa się od strony wewnętrznej. Problem w tym, że wielu mechaników intuicyjnie sięga do niewłaściwych śrub.

– Wszyscy szukają tu możliwości odkręcenia zacisku tymi dwoma śrubami, które widzą z zewnątrz. – opisuje ekspert.

I właśnie w tym miejscu pojawia się kluczowe ostrzeżenie.

– Nota techniczna w grupie VAG mówi jasno: nie dotykać tego, nie wolno tych śrub odkręcać – podkreśla Warmus.

Które śruby wolno odkręcić, a których absolutnie nie?

Jak wyjaśnia doradca techniczny ATE, w samochodach grupy VAG zacisk należy demontować wyłącznie poprzez odkręcenie śrub mocujących go do zwrotnicy. Te widoczne „z przodu” śruby monobloku nie są elementem przewidzianym do obsługi serwisowej.

– Żeby zdjąć zacisk, musimy odkręcić te dwie śruby, które mocują go do zwrotnicy – tłumaczy.

Dla porównania Marek Warmus przywołuje podobne wizualnie rozwiązania stosowane w samochodach Porsche.

– W systemach Porsche te dwie śruby faktycznie się odkręca, ale tam mamy inne mocowanie – wystające uchwyty bezpośrednio ze zwrotnicy. – wyjaśnia, dodając, że w konstrukcjach VAG taka operacja jest niedopuszczalna.

Dlaczego producenci hamulców ostrzegają przed tym błędem?

Odkręcenie niewłaściwych śrub nie kończy się wyłącznie na problemie montażowym. Konsekwencje ujawniają się dopiero po wyjeździe samochodu z warsztatu.

– Nie odkręcajcie tego – doprowadza to potem do pisku w układzie hamulcowym, niesymetrycznego zużywania się klocków i całej serii problemów. – ostrzega Warmus.

W praktyce oznacza to reklamacje, dodatkowy czas poświęcony na ponowną diagnostykę oraz ryzyko utraty zaufania klienta. Co więcej, nieprawidłowo złożony monoblok może wymagać czasochłonnego centrowania, aby przywrócić ustawienia fabryczne.

Ekspert przyznaje, że istnieją metody przywrócenia poprawnej pracy zacisku po takim błędzie, jednak traktuje je raczej jako ostateczność.

– Oczywiście jest sposób, żeby to wycentrować, ale zakładam, że dacie sobie z tym radę – a jak nie, to zadzwońcie do nas na infolinię techniczną. – dodaje.

Jak przypomina Marek Warmus, czasem najlepszą praktyką warsztatową jest… po prostu niczego nie ruszać tam, gdzie producent wyraźnie tego zabrania.

Cały materiał szkoleniowy w formie wideo, wraz z prezentacją opisywanych śrub, można obejrzeć TUTAJ.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Ryszard Gilecki, 15 stycznia 2026, 13:21 1 0

W takich przypadkach śruby powinny być wyraźnie i trwale oznaczone przez producenta pojazdu, w zrozumiały dla mechaników standardowy sposób (może te, których nie należy odkręcać, np. trudnym do usunięcia kolorem czerwonym). Czy producent to robi? Pewnie nie.

Odpowiedz