Smarowanie elementów układu hamulcowego to wciąż temat kontrowersyjny w branży napraw pojazdów. Co smarować, czym i – przede wszystkim – czego absolutnie nie smarować, bo skończy się to awarią, piskiem albo uszkodzeniem elementów gumowych? W swoim poradniku wyjaśnił to ekspert marki ATE, Marek Warmus.
Smarowanie hamulców – najważniejsza zasada na start
Najważniejszą zasadą jest stosowanie właściwego smaru w tych miejscach, które mają kontakt z płynem hamulcowym. Do montażu tłoka, uszczelnień i wszystkich elementów pracujących w płynie hamulcowym używamy odpowiedniego smaru. Na opakowaniu właściwego smaru powinny znajdować się odpowiednie oznaczenia DOT 3, DOT 4 i DOT 5.1, co oznacza, że produkt jest całkowicie bezpieczny dla gum współpracujących z płynami hamulcowymi. Taki sam smar stosujemy także przy regeneracji cylindrów hamulcowych, o ile powierzchnie są wolne od korozji.
– Smar, który nie wchodzi w reakcję z płynem i nie uszkadza gumy, daje nam też gwarancję, że później odkręcimy odpowietrznik bez problemów. – wyjaśnia Marek Warmus.
Prowadnice i jarzma – tutaj liczy się precyzja
W zaciskach marki ATE prowadnice i tuleje pracują w charakterystycznej konfiguracji, a ich stan ma ogromny wpływ na pracę hamulców. Ekspert przypomina, że te elementy wymagają regularnej wymiany i bardzo dokładnego przygotowania powierzchni.
– Nie używamy papieru ściernego ani pilników, bo można uszkodzić otwór i zacisk przestanie pracować prawidłowo. A potem zaczyna się pisk lub szybkie uszkodzenie tarczy. – ostrzega Warmus.
W miejscach, gdzie prowadnice mają gumowe elementy, obowiązuje ta sama zasada – używamy odpowiedniego smaru. Ekspert ATE rekomenduje produkt Bremszylinder Paste. Z kolei tam, gdzie pracuje klocek na jarzmie, dopuszczalny jest smar o innych właściwościach.
– Na ślizgi jarzma możemy stosować smar Plastilube, bo jego chemia nie sprzyja korozji, nawet w zaciskach aluminiowych. – mówi ekspert.
Zaciski innych producentów – podobne zasady, inne konstrukcje
Marek Warmus zwraca też uwagę na różnice między zaciskami ATE a konstrukcjami TRW, Bosch i innych producentów.
– Tam często to sworzeń pracuje w jarzmie, a nie odwrotnie. Skoro w tych rozwiązaniach są gumowe uszczelki, to znowu stosujemy Bremszylinder Paste. – tłumaczy.
Przed montażem nowych blaszek i sprężynek ustalających klocek, ekspert przypomina o konieczności delikatnego oczyszczenia powierzchni. Zbyt agresywne narzędzia mogą uszkodzić metal i doprowadzić do nierównomiernej pracy klocków.
Elektryczne hamulce postojowe też wymagają smarowania
W przypadku elektrycznego hamulca postojowego, gdzie ruch tłoka przenoszony jest przez śrubę i nakrętkę, smarowanie jest szczególnie ważne.
– To połączenie gwintowe musi być nasmarowane, bo jego obciążenie jest duże, a płyn hamulcowy wymieniany jest w warsztatach rzadko. – zauważa Warmus. – Także tutaj właściwym produktem jest bezpieczny smar z odpowiednimi oznaczeniami.
Na koniec ekspert podkreśla ogólną regułę, którą można przyjąć jako podstawę:
– Stosujemy smar wszędzie tam, gdzie nie ma kontaktu z elementami gumowymi. A jeśli ten kontakt występuje, rekomenduję użycie Bremszylinder Paste.
Jak dodaje Warmus, tylko trzymanie się tych zasad gwarantuje prawidłową, cichą i trwałą pracę układu hamulcowego.
Pełna treść poradnika jest zawarta w filmie wideo, dostępnym na kanale MotoFocus na Youtube.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.
driv3r, 15 listopada 2025, 15:40 2 0
Czy ja dobrze zrozumiałem, że ATE, które twierdziło, że nie smaruje się prowadnic w gumowym jarzmie teraz zaleca smarowanie?
Odpowiedz