Dlaczego tarcze hamulcowe tak łatwo rdzewieją?

15 lipca 2025, 9:17

Rdzewienie tarcz hamulcowych to powszechne zjawisko. Czy jednak jest to powód do zmartwień? Marek Warmus, ekspert z firmy ATE, w filmie wyjaśnia przyczyny i skutki korozji, a także podpowiada, kiedy należy podjąć działania.

Naturalny proces i materiał. Tarcze powlekane

Korozja tarcz hamulcowych jest zjawiskiem naturalnym i nieuniknionym. Wynika to z materiału, z którego są wykonane. Wilgoć i zmienne warunki atmosferyczne, takie jak deszcz czy korzystanie z myjni, znacząco przyspieszają ten proces.

Współczesne tarcze hamulcowe często są fabrycznie zabezpieczone specjalną powłoką.

– Powlekana tarcza hamulcowa, ona jest w całości pokryta specjalną farbą, która jest wysokotemperaturowa, jest dobrym zabezpieczeniem antykorozyjnym – mówi Warmus.

Jednakże, jak zaznacza ekspert, powłoka ta ulega ścieraniu podczas normalnego użytkowania i hamowania. Po starciu powłoki, w miejscu styku z klockiem, tarcza będzie po prostu „gołym” stopem żeliwa.

Kiedy rdza staje się problemem?

Niewielka, powierzchniowa warstwa rdzy, która pojawia się po deszczu lub dłuższym postoju, zazwyczaj nie stanowi problemu – jest ona szlifowana przez klocek, zazwyczaj zanika po kilku zahamowaniach. Sytuacja staje się jednak poważniejsza, gdy samochód jest nieużywany przez dłuższy czas.

– Jeżeli byśmy to zostawili na dłuższy czas, niestety ta korozja pogłębia się, zaczyna wżerać coraz bardziej w strukturę żeliwa. Normalna eksploatacja tego nie wyczyści, klocek hamulcowy zostaje ścierany przez grubą warstwę korozyjną. W takich przypadkach tarcza hamulcowa będzie do wymiany – ostrzega ekspert.

Ukryta korozja i znaczenie kontroli

Ważnym aspektem, na który zwraca uwagę Marek Warmus, jest ukryta korozja. Samochody są wyposażone w osłony, które kierują powietrze na tarcze w celu ich chłodzenia.

– Samochody w większości posiadają osłony z blachy. To są jednocześnie kierownice powietrza, które powodują, że zimne powietrze wpada w odpowiednie miejsce po to, żeby tarcza hamulcowa była wentylowana. – tłumaczy Marek Warmus

Jednakże, może to prowadzić do nierównomiernego wysychania tarcz. Tutaj z kolei szczególnie ważna będzie rola mechanika, który dopiero po oględzinach i kontroli będzie w stanie określić, czy element nadaje się do wymiany, czy nie.

– Powietrze, które się dostaje przez felgę, osusza pierścień trący zewnętrzny, ale już ten wewnętrzny niekoniecznie. Wtedy może się okazać, że z jednej strony jest w porządku, a z drugiej pojawia się korozja, której klocek nie wyczyści. – zaznacza Warmus

Zalecenia przy serwisie

Aby zapewnić bezpieczeństwo i długotrwałe działanie układu hamulcowego, Marek Warmus zaleca regularne przeglądy.

– Polecam podczas wizyty w warsztacie nie tylko wymienić olej silnikowy, filtry, ale zrobić przegląd układu hamulcowego – podsumowuje ekspert – Podczas takiego przeglądu należy wyczyścić i sprawdzić w jakim stanie są tarcze, czy mają odpowiednią grubość i czy pierścień trący jest wykorzystywany do tego, żebyśmy mogli poprawnie zatrzymać nasze auto.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 15 lipca 2025, 14:03 3 0

Żeby ograniczyć ten problem, należy korzystać z tarcz hamulcowych dobrych sprawdzonych producentów. Intensywność rdzewienia zależy od tego, z jakiego żeliwa zrobiony jest odlew, jeżeli żeliwo ma odpowiednią modyfikację pierwiastkami, które wpływają na ścieralność, odporność na wysokie temperatury czy właśnie na korozję, to mamy do czynienia z produktem dobrej jakości. Natomiast jeżeli tarcza zrobiona jest z najtańszego żeliwa szarego to te parametry są słabe i widać to naocznie podczas eksploatacji. Bardzo dobre szkolenia w tym zakresie robili kiedyś w fabryce ROADHOUS'a

Odpowiedz

Anonim, 20 lipca 2025, 11:47 1 0

Miałem tarcze hamulcowe różnych producentów firmowych, różniły się jakością hamowania, sposobem wycierania (powierzchnia ta zależna jest też od typu klocków), jednak wszystkie po myciu kół pokrywały się większą lub mniejszą warstwą rdzy. Jedyną tarczą, którą nie pokrywała się tak szybko rdzą nawet po myciu, miałem w aucie niejeżdżonym zimą, stało nawet kilka miesięcy tylko z niewielkim miescowym nalotem rdzy była tarcza firmy DBA.

Odpowiedz