Dlaczego nie ustawiacie świateł?

, 30 stycznia 2017, 14:19

Nieprawidłowo ustawione światła są bolączką polskich dróg. Wystarczy popatrzeć na samochody jadące z przeciwka, a także te, które dają nam po oczach poprzez lusterka. Co chwilę widać auto świecące swoimi reflektorami za wysoko. Oczywiście to w pierwszym rzędzie wina niedbalstwa kierowców, braku świadomości tego, jak bardzo niebezpieczne i uciążliwe jest oślepianie. Wygodnictwa, beztroski i braku wyobraźni. Ale czy tylko klientów? Czy Wy, mechanicy, zawsze przypominacie klientom, że warto by sprawdzić regulację reflektorów?

Czy macie urządzenia do ustawiania świateł?

Okazuje się, że nie wszystkie warsztaty mają urządzenia do kontroli ustawienia świateł. Dlaczego tak się dzieje? Czy to klienci nie dopominają się o ustawienie świateł? A co będzie, jeśli trafi się taki, który o to poprosi? Co mu wtedy powiecie? Niech pan/pani pojedzie sobie do SKP?

Nie jest tajemnicą, że reflektory samochodowe bardzo łatwo mogą ulec rozregulowaniu. Przyczyniają się do tego drgania i wstrząsy, jakich doświadcza auto, szczególnie na polskich drogach. Nie wspominam już o tym, że nawet niewielka stłuczka może spowodować przestawienie reflektora. A nie trzeba tu wiele, przesunięcie go o parę milimetrów sprawi, że wiązka światła uniesie się o kilka metrów!

No i oczywiście nieumiejętnie dokonana wymiana żarówki świateł mijania. Widziałem już przypadki, kiedy to kierowcy udało się włożyć żarówkę H-4 odwrotnie! Jakie są tego skutki? Światła mijania stają się światłami oślepiania…

A ksenony? Wbrew temu, co wydaje się kierowcom, układ samopoziomujący wcale nie zastępuje konieczności okresowej kontroli i ewentualnej regulacji takich reflektorów.

Raz na rok to za mało

Samochody zazwyczaj przechodzą regulację świateł podczas obowiązkowego badania w SKP. Odbywa się to raz na rok, a w przypadku nowych pojazdów jeszcze rzadziej. Może się zatem okazać, że zakupione w salonie auto będzie jeździło przez 3 lata bez sprawdzenia ustawienia świateł.

Dobrą okazją do tego byłaby zatem każda wizyta właściciela samochodu w warsztacie. Wymieniamy olej, klocki, filtry, opony, a przy okazji ustawiamy klientowi światła. Wówczas z pewnością mniej jeździłoby po drogach tych oślepiających pojazdów.

Dlaczego więc tak nie jest? Myślę, że to niestety w głównej mierze brak świadomości, jak ważne jest prawidłowe ustawienie reflektorów. Głównie wśród kierowców. A co do mechaników?

Chyba działa tu trochę zasada: czego nie muszę, tego nie robię… Poniekąd to zrozumiałe, ale z drugiej strony może byłoby warto w ten sposób zachęcać klienta do odwiedzenia Waszego warsztatu? Przyjedź, a światła ustawimy ci gratis…

Póki co, jest jak jest. Jedziemy po zmroku i musimy mrużyć oczy, bo co chwilę ktoś świeci nam prosto w nasze biedne źrenice.

Zobaczmy, jak to powinno wyglądać:

a czasem wygląda niestety tak:

Co o tym myślicie?

Napiszcie proszę w komentarzach, co o tym myślicie, dlaczego polscy kierowcy świecą sobie wzajemnie po oczach i czy u Was w warsztacie można sprawdzić ustawienie świateł. Zapraszamy do dyskusji.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Kierowca, 31 stycznia 2017, 9:56 4 0

Są dostępne instrukcje i wykresy jak w prosty sposób SPRAWDZIĆ ustawienie świateł ale tak jak robili ci partacze na tym filmiku a żeby ich pogrążyć to dokonywali tej pseudo operacji ustawienia świateł na lampach do ruchu LEWOSTRONNEGO.

Odpowiedz

fero, 31 stycznia 2017, 18:37 1 0

dokładnie amatorzy jacyś na pojemniku od śmieci

Odpowiedz

Robert, 31 stycznia 2017, 22:29 0 -3

Niech mi redakcja zasponsoruje takie urządzenie, to mogę sprawdzać. A jak nie, to niech siedzi cicho i nie pisze głupot, bo szkoda czytać.

Odpowiedz

Aleksander1, 31 stycznia 2017, 23:04 0 0

Ale żenada. Autor popisał się wybitną nieznajomością tematu.

Odpowiedz

Gda, 1 lutego 2017, 7:21 4 0

A niby dlaczego kolego szanowny? Dlatego ze tobie szkoda kasy na urządzenie? Jakie masz argumenty? Gadać kazdy potrafi ale nie każdy mądrze

Odpowiedz

Tadzio, 1 lutego 2017, 8:19 2 0

To co napisał Aleksander tylko potwierdza, że autor ma rację. Uderz w stół a nożyce się odezwą

Odpowiedz

Kawa, 1 lutego 2017, 10:51 1 0

A ty czym się popisales??? Twoja wypowiedz to jest dopiero zenada hahaha ale argumenty przytoczyles. No bo oczywiscie takim jak ty pewnie szkoda nawet na papier toaletowy wiec co tu mówić o ustawianiu swiatel. A autor ma racje co do świateł. Może w nocy nie jezdzisz?

Odpowiedz

Aleksander1, 1 lutego 2017, 16:09 0 -3

Ja nie wiem, jak wy możecie bronić autora tego tekstu. Przecież gołym okiem widać, że nie wie o czym pisze. Jawny popis braku podstawowej wiedzy.

Odpowiedz

Kawa, 1 lutego 2017, 19:31 1 0

Jakiej niby? Umiesz wyrażać się konkretnie czy to już przekracza twoje możliwości intelektualne? Jak tu wiedza jest potrzebna? Kto ma ustawiać światła jak nie warsztat? Wszystkie samochody mają prawidlowo ustawione światła?
W czym niby autor nie ma racji? Na razie to teoje wypowiedzi są denne. Jesteś mechanikiem w ogóle czy nie?

Odpowiedz

Hel, 2 lutego 2017, 6:32 2 0

Aleksander1 zachowuje się jak gimbus. Nie, bo nie, ale uzasadnić nie potrafi.
Wstyd że są tacy "mechanicy"

Odpowiedz

tomaszo, 2 lutego 2017, 12:54 2 0

Dajcie spokój z tym Aleksandrem to troll jakiś

Odpowiedz

peper, 1 lutego 2017, 3:28 4 0

1) większość reflektorów jest uszkodzona- pozrywane zaczepy, niedziałające regulacje, poklejone/podrutowane mocowania, natomiast klientowi nie wspominaj o dodatkowych kosztach.
2) w wielu przypadkach brak łatwego dostępu do regulacji - ostatnio nawet prosiłem aby na SKP podczas przeglądu wyregulował diagnosta swiatla w Ducato to dowiedziałem się że jest za trudno i mam sobie to zrobić sam (?!)
3) kolejna rzecz jaką warsztaty w/g autora maja robic gratis, tylko kto zapłaci za czas mechanika, że o zakupie urządzenia nie wspomnę.

Odpowiedz

Stefan, 1 lutego 2017, 9:36 3 0

Wbrew temu co piszą koledzy ja jednak ustawiam światła i nawet sam to proponuję moim klientom.Urządzenie do ustawiania świateł nie kosztuje fortuny panowie, a sama czynność nie trwa 2 godzin!
Widzę jednak, że u niektórych pokutuje tradycja wzięta chyba z minionej epoki: palcem nie kiwnę jak ktoś mi za to nie zapłaci. Nie chcę nikogo oceniać, ale bardzo mnie smucą takie wypowiedzi jak Roberta czy Aleksandra. Najłatwiej krytykować wszystko i oburzać się. W pełni popieram za to opinię zawartą w artykule, że z ustawieniem świateł w Polsce jest fatalnie. I my też mechanicy też ponosimy za to jakąś odpowiedzialność. Miejmy odwagę to sobie powiedzieć!

Odpowiedz

Rtek, 1 lutego 2017, 19:34 1 0

Czyli są jeszcze mechanicy z prawdziwego zdarzenia. Tak trzymać panowie

Odpowiedz

Hel, 2 lutego 2017, 6:34 2 0

Popieram ja też nie jestem taki jak niektórzy tutaj. Ale do wszystkiego trzeba dorosnąć.

Odpowiedz

TEDI, 3 lutego 2017, 10:47 8 0

BRAWO - to się nazywa promowanie przedsiębiorczości przez "Szanujący się"portal, którego ambicją jest promowanie usług serwisowych - Przyjedź do nas a ustawimy ci światła za darmo, to przecież nie trwa 2 godziny - przyjedź do nas a zrobimy ci zbieżność - wymienimy klocki, olej itd. za darmo, to przecież nie trwa 2 godziny, my mamy pieniądze, nam one spadają z nieba, sprzęt również mamy za darmo, dlatego możemy robić wszystko za darmo,
Szanowny moto focusie, jeżeli masz pisać takie bzdury i promować darmochę, to zlikwiduj ten portal, już dość narobiłeś zła w usługach motoryzacyjnych, (zapomniałeś rajdy po Polsce mające promować taniochę i ciągłe napuszczanie niezależnych na ASO?).
Murarz, stolarz, kafelkarz i każdy inny, nawet prosty robotnik, nie fachowiec za każdy ruch ręką każą sobie dobrze powtarzam DOBRZE zapłacić, nic nie zrobi za darmo, nawet nie można się z nimi próbować targować - no i oczywiście oni uważają że usługi motoryzacyjne są bardzo drogie, natomiast ich usługi są bardzo tanie, u nich, jak mawiają jest "krótka piłka - robimy, albo nie robimy bo mój czas jest drogi, klienci czekają", a tu proszę przyjedź zrobimy ci wszystko za darmo.
Dlaczego tak jest? - bo uwalony smarem prosty mechanik zamiast się szanować i kazać sobie zapłacić za robotę to zapiepszał za drobne od świtu do nocy żeby zarobić na kawałek chleba, i wegetował, chyba że okradał skarb państwa, i teraz wrzeszczy że jak będzie musiał płacić podatki to nie użyje, chyba że jest blacharzem, lub lakiernikiem, u nich dalej jest eldorado - nie m,am racji? - popatrzcie na siebie i na wasze serwisy i gdyby nie to że państwo pozwalało na oszustwa podatkowe, to by was już dawno dawno nie było
Dzięki temu że nigdy nie robiłem nic za darmo, dzisiaj mogę poszczycić się nowoczesnym serwisem, bardzo dobrze wyposażonym i przygotowanym do obsługi nowoczesnych samochodów. Nikt mi nic nie dał za darmo, za każdym razem klient próbował coś utargować, coś mi zarzucić, coś zakwestionować, czy też jeżeli nie utargować, to nie zapłacić. Nie pamiętam w swojej 40-letniej karierze żeby jakiś klient, nawet wtedy kiedy zrobiłem mu coś ekspresowo, czy tez ratując go z jakiejkolwiek opresji, dołożył mi chociażby 10 zł.
Pamiętam jak w końcówce lat 90-tych kiedy kolejki w warsztatach się kończyły, różni naprawiacze tłumaczyli mi że trzeba obniżać ceny za usługi, bo ludzie nie mają pieniędzy (a na pełne wózki w oszołomach i "zastaw się a postaw" się mają?) i że lepiej jest wymienić 3x klocki za 40zł., niż 1x za 80zł., myśleli że tak robiąc będą mieli pieniądze, klientów i wspaniałe serwisy, i co?, - i nic - popłynęli w kierunku NISKICH CEN. Dziś nie mają klientów,ani pieniędzy, ani pracy, bo albo nie mieli za co inwestować, a jeżeli mieli to nie inwestowali żeby się do nich nie doczepił US. i teraz większość nie ma ani serwisu, ani sprzętu, ani wiedzy żeby zrobić nawet z pozoru prostą naprawę, o czym świadczy ten artykuł, z którego wynika że większość naprawiaczy niema, a nawet nie chce mieć prostego przyrządu do ustawiania świateł, który tak naprawdę też się już nadaje tylko do starszych samochodów.
Reasumując kierunek jest słuszny, róbcie tak dalej, a wasz czas się jeszcze szybciej skończy.

Pozdrawiam wszystkich normalnych TEDI

Odpowiedz

Romeo, 6 lutego 2017, 22:02 1 -1

Masz rację i nie masz racji. Czasem jednak ta darmocha przyciąga klientów.

Odpowiedz

TEDI, 15 lutego 2017, 10:08 1 0

Nie masz racji, darmocha zawsze przyciąga darmozjadów i hieny, a to nie są klienci tylko problemy

Odpowiedz

startive, 5 lutego 2017, 9:42 0 -2

SKP ustawia światła w ramach rocznego przeglądu albo jak ktoś podjedzie to za darmo albo max 10 zł. Jeśli urządzenie kosztuje 2000netto to gdzie jest sens tym się zajmować i jeszcze tracić czs. Dlatego najlepiej pojechać do SKP.

Odpowiedz